Koniec świętego spokoju na WhatsAppie? Reklamy nadchodzą, ale będzie wyjście

Jeśli wydawało Wam się, że WhatsApp pozostanie ostatnim bastionem czystego interfejsu, wolnego od banerów i ofert „nie do odrzucenia”, to mamy dla Was garść nowości, które mogą nieco popsuć humor. W dzisiejszym internecie panuje jedna, smutna zasada: jeśli coś jest darmowe i popularne, to prędzej czy później pojawią się tam reklamy.
...

Meta od dłuższego czasu kombinuje, jak wycisnąć z zielonej aplikacji dodatkowe dolary, a najnowsze odkrycia w kodzie programu sugerują, że plan jest już gotowy. Dobra wiadomość? Prawdopodobnie będzie można się od tego „wykupić”. Zła? Kolejny abonament wyląduje na liście Waszych miesięcznych wydatków.

Statusy i Kanały na WhatsAppie z przerwą na reklamę

Już w zeszłym roku Meta nieśmiało zaczęła testować wyświetlanie treści sponsorowanych w sekcjach Statusy (odpowiednik Stories) oraz Kanały. Jak można się było spodziewać, reakcja użytkowników była – delikatnie mówiąc – chłodna. Mimo fali krytyki, firma Marka Zuckerberga nie zamierza się wycofywać. Wręcz przeciwnie, najnowsza wersja testowa WhatsApp o numerze 2.26.3.9 zawiera bardzo konkretne ślady tego, co nas czeka.

https://www.androidauthority.com/ad-free-whatsapp-3635003/, zagłębiając się w kod aplikacji, natknął się na ciągi tekstowe, które nie pozostawiają złudzeń – nadchodzi płatna subskrypcja. W systemie pojawiły się komunikaty informujące o możliwości wykupienia abonamentu usuwającego reklamy ze Statusów i Kanałów. Udało się nawet wymusić na aplikacji wyświetlenie planszy z informacją: „Ciesz się WhatsApp bez reklam w Statusach i Kanałach dzięki subskrypcji”. Choć szczegóły techniczne nie są jeszcze znane, wygląda na to, że subskrypcja będzie powiązana z naszym kontem Meta, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Facebooka czy Instagrama.

Czytaj też: Wyszukiwarka Google zajrzy do Twoich zdjęć i maili. Po co?

Źródło: Android Authority

Warto tutaj od razu zaznaczyć, że reklamy na razie nie mają trafić bezpośrednio do naszych prywatnych czatów. To mała pociecha, bo Statusy stają się coraz popularniejszą formą komunikacji, a ich „zaśmiecanie” ofertami handlowymi na pewno wpłynie na komfort korzystania z apki. Jeśli jednak nie korzystacie z tych opcji, to będziecie mieli spokój (choć pewnie tylko na jakiś czas).

Ile za święty spokój?

Na ten moment Meta milczy w kwestii ceny. Można jednak przypuszczać, że firma pójdzie drogą wytyczoną przez „Ad-free Facebook & Instagram”, gdzie koszt usunięcia reklam wynosi kilka lub kilkanaście euro miesięcznie. Pozostaje też pytanie o dostępność geograficzną. Pamiętajmy, że płatne wersje innych serwisów Mety pojawiły się głównie w Unii Europejskiej jako odpowiedź na regulacje dotyczące prywatności danych. Czy WhatsApp bez reklam będzie globalnym produktem, czy jedynie opcją dla nas? Tego dowiemy się zapewne w kolejnych miesiącach.

Czytaj też: Wszyscy chcą być jak TikTok, nawet… Zdjęcia Google

Istnieje też obawa, że subskrypcja nie będzie dotyczyć tylko reklam. Meta może w przyszłości „opakować” ją w większy pakiet usług, np. dodatkowe funkcje dla kont biznesowych, więcej AI czy większą przestrzeń w chmurze na kopie zapasowe, co zmusiłoby nas do płacenia za rzeczy, których niekoniecznie potrzebujemy.