T800 – maszyna zaprojektowana od podstaw do walki
Robot T800 różni się zasadniczo od humanoidów, które przeznaczone są do działania w fabrykach czy laboratoriach – i sugeruje to nawet nazwa, nawiązująca do filmowego Terminatora, granego przez Arnolda Schwarzenegera. Maszyna została skonstruowana z myślą o ekstremalnych obciążeniach i szybkich, agresywnych manewrach, a jej repertuar ruchów, zaprezentowany w grudniowym filmie obejmuje akrobatyczne kopnięcia boczne i piruety, inspirowane choćby capoeirą.
Ta pozorna lekkość to efekt zaawansowanej inżynierii – kadłub robota zbudowano z lekkiego aluminium lotniczego, a kluczowy system chłodzenia umieszczono między przegubami nóg, co pozwala maszynie działać intensywnie przez cztery godziny na jednym ładowaniu baterii litowej. Robot postrzega świat za pomocą obrotowego systemu LiDAR, kamer stereoskopowych i komputerów przetwarzających dane w ułamkach, a napędy w stawach generują moment obrotowy sięgający 450 Nm, co tłumaczy jego impet i zdolność do gwałtownych zwrotów.

Czytaj też: UOKiK bierze się za praktyki Facebooka i Instagrama. Trzymam kciuki za urzędników
Ring jako poligon doświadczalny. Testy w ekstremalnych warunkach
Rozgrywki zaplanowano jako wieloetapowy turniej, który potrwa aż do grudnia, systematycznie wyłaniając najlepszych. Organizatorzy przekonują, że arena to najlepsze laboratorium, a w czasie realnej walki zbiera się bezcenne dane na temat dynamicznej równowagi maszyny, wytrzymałości jej podzespołów i skuteczności algorytmów kontroli. Takie środowisko jest nieprzewidywalne – żadna symulacja nie odda siły uderzenia ani nagłej utraty stabilności. Praktyczne testy w tych warunkach mogą potencjalnie skrócić cykl rozwoju nowych technologii nawet o jedną trzecią.
Bezpłatne udostępnienie platformy T800 ma z kolei demokratyzować dostęp do badań – mniejsze firmy i zespoły akademickie, które normalnie nie stać na taki sprzęt, mogą teraz testować własne rozwiązania i szlifować algorytmy. Tian Feng, były dzień Instytutu Badań Przemysłu Inteligencji SenseTime, widzi w tym szansę na integrację świata przemysłu, nauki i inżynierii w jeden twórczy ekosystem.
Spektakl czy użyteczność? Dwa oblicza robotyki humanoidalnej
Nie da się ukryć, że walki robotów T800 to przede wszystkim znakomity show i wiadomo o tym od sukcesu filmów o Terminatorze. Czy jednak rzeczywiście analiza zebranych podczas walk danych może wpłynąć na użyteczność maszyn w codziennych warunkach? Niektórzy obserwatorzy mają wątpliwości i słusznie argumentują, że skupienie na widowiskowej walce, wymagającej krótkich zrywów mocy i odporności na wstrząsy, niekoniecznie odpowiada zapotrzebowaniu rynkowemu – roboty w fabrykach, domach opieki czy szpitalach muszą być przede wszystkim niezawodne, precyzyjne i bezpieczne w długotrwałej, codziennej pracy, a nie mieć najwyższy poziom umiejętności w serwowaniu piąchopiryny.
Pekiński analityk Pan Helin przypomina, że kluczem do komercyjnego sukcesu w zastosowaniach cywilnych będzie obniżenie kosztów i znalezienie realnej, stałej potrzeby – czy to w opiece nad seniorami, czy w rehabilitacji. Liga zaś pełni raczej rolę „sadzenia nasion” innowacji niż „zbierania plonów” gotowych produktów. Jest o co walczyć, prognozy dla chińskiego rynku robotów humanoidalnych są ogromne i sięgają 870 miliardów juanów do 2030 roku.
Ostatecznie liga UKRL to fascynujący eksperyment społeczno-technologiczny – tak jak zawsze znajdą się miłośnicy widowisk spod znaku MMA, boksu czy sumo, tak i na walki robotów z pewnością chętnych nie braknie.