
Discord będzie cię traktował jak nastolatka
Mają one obowiązywać od marca 2026 – od tego momentu Discord domyślnie będzie traktował wszystkie konta użytkowników, które nie potwierdzą pełnoletności jako należące do nastolatków i otrzymają one wzmocnione zabezpieczenia – oznacza to m.in. brak możliwości samodzielnego wyłączenia filtrów chroniących przed nieodpowiednimi treściami. Wiadomości od obcych osób będą trafiać do osobnej, odseparowanej skrzynki, a system będzie ostrzegał przed zaproszeniami do znajomych od ludzi spoza dotychczasowego grona kontaktów. Dostęp do kanałów czy serwerów oznaczonych jako wyłącznie dla dorosłych zostanie całkowicie zablokowany.

Jak Discord zamierza sprawdzać wiek użytkowników
Firma planuje wdrożenie kilku ścieżek potwierdzania wieku. Podstawowe to analiza twarzy za pomocą algorytmów (ma się odbywać wyłącznie na urządzeniu) lub przesłanie skanu dokumentu tożsamości do zewnętrznych partnerów. Co ciekawe, równolegle ma działać system działający w tle, który na podstawie sygnałów z aktywności na koncie będzie próbował automatycznie oszacować, czy ma do czynienia z osobą dorosłą. Dokumenty przesłane w celu weryfikacji mają być – według zapewnień – natychmiast usuwane po zakończeniu procesu. Pomyślna weryfikacja otwiera pełny dostęp do platformy i zazwyczaj jest jednorazowa.
Czytaj też: Siri 2.0 w iOS 26.4. Apple udostępni wersję beta 23 lutego 2026 roku
Powołanie Rady Nastolatków – głos młodzieży ma pomóc w rozwoju Discorda
Kolejnym nietypowym ruchem Discorda ma być powołanie Rady Nastolatków. W jej skład wejdzie od 10 do 12 młodych osób w wieku 13-17 lat, a ich zadaniem będzie doradzanie twórcom platformy, by ci lepiej rozumieli realne potrzeby i obawy swojej najmłodszej widowni. Nabór do rady potrwa od lutego do 1 maja 2026 roku.
Wdrażanie nowych zasad ma się rozpocząć fazowo na początku marca 2026 roku – dla zweryfikowanych dorosłych użytkowników życie potoczy się dalej bez większych zmian. Prawdziwa rewolucja czeka nastolatków (i konta bez potwierdzenia), którzy domyślnie zderzą się z bardziej restrykcyjnym środowiskiem.
Pomysł spotka się zapewne z mieszanym przyjęciem – z jednej strony, to odpowiedź na wieloletnie apele rodziców i organizacji zajmujących się bezpieczeństwem dzieci w sieci. Z drugiej, część społeczności może uznać to za nadmierną kontrolę i ograniczenie swobody, która przecież przyciągnęła ich na platformę. Sam – jako rodzic – skłaniam się raczej do pierwszego punktu widzenia.