Choć wersja 147 przyniosła sporo nowości, luty upływa inżynierom pod znakiem łatania niedociągnięć, które dotknęły użytkowników Windowsa, Linuxa oraz deweloperów. To już trzecia poprawka dla tej linii oprogramowania, co pokazuje, że zespół Mozilli poważnie podchodzi do stabilności swojej przeglądarki, choć z drugiej strony to trochę martwi, że trzeba tyle rzeczy łatać.
Od znikających liter po błędne menu. Co naprawiono w Firefoxie?
Najciekawszym, a zarazem najbardziej irytującym błędem, który został wyeliminowany w tej wersji, był problem z wyświetlaniem interfejsu na systemach Windows. Użytkownicy, którzy mają zainstalowaną dużą liczbę czcionek, mogli poczuć się jak w filmie science-fiction – zamiast czytelnego tekstu w kartach, menu czy ustawieniach, Firefox wyświetlał niezrozumiałe symbole i pomieszane znaki. Poprawka 147.0.3 przywraca czytelność interfejsu, niezależnie od tego, jak obszerna jest Twoja systemowa biblioteka fontów.
Czytaj też: Anthropic mówi „nie” reklamom w Claude AI
Aktualizacja rozwiązuje również szereg problemów na innych platformach i w specyficznych scenariuszach użytkowania:
- Linux (Wayland): Naprawiono błąd, przez który wyskakujące okienka oraz menu kontekstowe potrafiły otwierać się w zupełnie przypadkowych miejscach, na przykład w lewym górnym rogu okna.
- Elementy “sticky”: Wyeliminowano regresję, która powodowała, że elementy przyklejone do krawędzi strony (pozycja sticky) przestawały reagować na przewijanie kółkiem myszy po wejściu w interakcję :hover.
- Narzędzia deweloperskie: Rozwiązano problem, w którym Firefox Developer Tools odmawiały ponownego otwarcia po przeładowaniu strony zawierającej ramki cross-origin iframe.
- DNS over HTTPS: Ustawienia tej funkcji nie będą już wyświetlać się jako puste pole, co wcześniej uniemożliwiało użytkownikom zmianę dostawcy lub podejrzenie aktualnej konfiguracji.
- Standardy webowe: Wprowadzono ulepszenia interoperacyjności dla API pozycjonowania kotwic CSS oraz Navigation web API.
Warto przypomnieć, że bazowa wersja 147, która zadebiutowała w styczniu, była dość ambitnym wydaniem. Wprowadziła ona między innymi wsparcie dla WebGPU na komputerach Mac z procesorami Apple Silicon oraz poprawiła jakość odtwarzania wideo na pecetach z kartami graficznymi AMD. Szybkie pojawienie się łatek 147.0.1 oraz 147.0.2 było konieczne, aby naprawić błędy w działaniu takich usług jak ChatGPT czy problem pustych katalogów na Linuxie. Wydanie 147.0.3 wydaje się być ostatecznym szlifem, który ma zapewnić spokój przed nadchodzącą wielkimi krokami wersją 148.
Czytaj też: AI pod naszą kontrolą. Firefox zyskuje „przycisk bezpieczeństwa”
Jeśli chodzi o sam proces aktualizacji, przeglądarka Firefox lada moment powinna zaproponować użytkownikom instalację nowej wersji, ale jeśli chcesz to przyspieszyć, możesz pobrać instalator bezpośrednio ze strony Mozilli lub Microsoft Store.