Twoje nowe centrum dowodzenia oparte na armii agentów AI. Oto Perplexity Computer

Rynek sztucznej inteligencji w ostatnich miesiącach zdawał się łapać zadyszkę, serwując nam głównie kosmetyczne poprawki znanych modeli lub po prostu ich lepsze wersje. Perplexity postanowiło jednak przerwać tę ciszę, prezentując „Perplexity Computer” – system, który przesuwa granice tego, co rozumiemy pod pojęciem asystenta AI.
...

I od razu trzeba zaznaczyć, że nie chodzi o zwykłego chatbota, z którym wymienimy uwagi, tylko o potężnego dyrygenta, który będzie zarządzał wyspecjalizowanymi sub-agentami. Zamiast zmuszać użytkownika do przełączania się między różnymi narzędziami, Perplexity Computer integruje je w jedną, spójną strukturę zdolną do realizowania złożonych projektów od początku do końca.

Perplexity Computer – najlepsze mózgi AI w jednym organizmie

Najciekawszym aspektem Perplexity Computer jest jego podejście „model-agnostic”. Twórcy wyszli z trafnego założenia, że nie ma jednego modelu idealnego do wszystkiego. Zamiast ograniczać się do jednej technologii, system dynamicznie dobiera narzędzia do konkretnego zadania. Obecnie rolę głównego silnika rozumowania i „mózgu” operacji pełni Claude Opus 4.6 od Anthropic. To on decyduje, jak rozbić nasz prompt na mniejsze kroki i którym podwykonawcom je zlecić.

A ekipa wykonawcza robi wrażenie. Potrzebujesz głębokiego researchu? Do akcji wkracza Gemini. Wymagana jest generacja grafiki lub wideo? System odpala odpowiednio modele Nano Banana i Veo 3.1. Jeśli zadanie wymaga błyskawicznej reakcji na proste zapytania, pałeczkę przejmuje Grok, a gdy kluczowy jest ogromny kontekst i przeszukiwanie starych baz danych, do głosu dochodzi ChatGPT 5.2. Całość pracuje w izolowanych środowiskach obliczeniowych, mając dostęp do realnego systemu plików, przeglądarki i profesjonalnych integracji. Co istotne, użytkownik może uruchomić wiele takich „komputerów” równolegle, co pozwala na jednoczesne budowanie aplikacji, tworzenie prezentacji biznesowej i analizowanie danych rynkowych bez tracenia wątku w żadnym z tych projektów.

A co z bezpieczeństwem?

Przy tej kwestii warto się zatrzymać, bo zapewne wiele osób właśnie to będzie niepokoić najbardziej. Perplexity Computer, w przeciwieństwie do rozwiązań typu OpenClaw, działa całkowicie w chmurze. Z jednej strony więc nakłada to pewne ograniczenia (nie ma on bezpośredniego dostępu do fizycznych podzespołów naszego lokalnego komputera), ale z drugiej strony drastycznie podnosi bezpieczeństwo. Nie musimy się obawiać, że agent AI, wykonując skomplikowane skrypty, przypadkowo namiesza w prywatnych plikach systemowych. To kontrolowane, sterylne środowisko, które dostarcza gotowe wyniki pracy, a nie ryzykowne eksperymenty na naszym sprzęcie.

Czytaj też: Mówisz jedno zdanie, a ten pierścień odpowiada, co się dzieje z Twoim snem i stresem

Dla kogo jest to narzędzie? Obecnie próg wejścia jest dość wysoki. Perplexity Computer jest dostępny dla subskrybentów planu Perplexity Max, którego koszt to 200 dolarów miesięcznie. To jasny sygnał, że na tym etapie produkt kierowany jest do profesjonalistów, programistów i firm, dla których automatyzacja wieloetapowych procesów biznesowych jest warta tej inwestycji. Wersja dla klientów korporacyjnych (Enterprise Max) ma pojawić się w nadchodzących tygodniach.

Czytaj też: Jeden gest i masz wszystko na tacy. Nowe Circle to Search robi robotę za Ciebie

Trzeba przyznać, że Perplexity Computer to prawdopodobnie pierwszy tak dojrzały krok w stronę prawdziwej sztucznej inteligencji agentowej, choć na pewno nie jest to coś, czego przeciętny użytkownik będzie potrzebował, o czym zresztą świadczą ceny, dostosowane nie do zwykłych klientów, ale do tych profesjonalnych. Oczywiście, na papierze to wszystko brzmi jak rewolucja, więc trzeba będzie poczekać na jakieś realne opinie od użytkowników. Mimo wszystko, to może być dla tego segmentu prawdziwe wejście w nową erę – praca z komputerem będzie polegała bardziej na zarządzaniu procesami niż na ich samodzielnym wykonywaniu.  

Źródło: Perplexity