
To mała rewolucja – zamiast klikać w ekran smartfona, by zapisać wypitą kawę czy trening, teraz po prostu to mówimy. Pierścień staje się aktywnym słuchaczem, który nie tylko mierzy parametry biometryczne, ale też rozumie kontekst naszego dnia i potrafi odpowiedzieć na pytania o naszą regenerację czy poziom stresu w czasie rzeczywistym.
AI, które słucha i doradza, czyli co oferuje odmieniony Luna Ring
Nowa funkcja Luna Voice sprawia, że interakcja z danymi zdrowotnymi przestaje być uciążliwym obowiązkiem. Największą barierą w monitorowaniu stylu życia jest tzw. tarcie – moment, w którym musimy wyciągnąć telefon, odblokować go i ręcznie wpisać, co zjedliśmy lub jakie suplementy przyjęliśmy. Luna eliminuje ten krok. Za pomocą prostych komend głosowych możemy logować posiłki, nawodnienie, treningi, a nawet nasze subiektywne samopoczucie. Co istotne, funkcja ta jest dostępna nie tylko dla nabywców najnowszego modelu Gen 2, ale wspiera również użytkowników pierwszej generacji pierścienia.



To jednak nie tylko prosty dziennik głosowy. Dzięki integracji z AI, Luna Ring staje się osobistym trenerem zdrowia. Możemy prowadzić z nim rzeczywiste rozmowy o jakości naszego snu, cyklu hormonalnym czy wydajności sportowej. System łączy bieżące dane biometryczne (tętno, HRV, SpO2) z informacjami, które mu przekazaliśmy (np. o wypitej po południu kawie), i potrafi wyciągnąć wnioski: „Twoja regeneracja jest dziś słabsza, prawdopodobnie przez kofeinę przyjętą zbyt późno”. W ten sposób urządzenie przestaje być tylko pasywnym czujnikiem, a staje się inteligentnym partnerem, który dopasowuje wskazówki do realnego życia.
Czytaj też: Seria Galaxy Buds 4 oficjalnie. Rewolucja w sterowaniu i inteligentny dźwięk
Pod kątem technicznym Luna Ring Gen 2 to solidny kawałek inżynierii. Wykonany z tytanu powlekanego PVD, jest lekki, wytrzymały i wodoodporny do 50 metrów (5 ATM). Bateria wystarcza na 4-7 dni pracy, a stylowe etui ładujące wydłuża ten czas nawet do 30 dni bez kontaktu z gniazdkiem. Wewnątrz znajdziemy zestaw czujników monitorujących m.in. temperaturę skóry, co pozwala na precyzyjne śledzenie płodności i zdrowia kobiet. Co ważne dla wielu użytkowników, Luna nie wymaga opłacania miesięcznej subskrypcji, co wyróżnia ją na tle niektórych konkurentów.


Warto jednak odnotować pewne ograniczenia. Na ten moment funkcja Luna Voice na systemach iOS wymaga przejścia przez Siri, co jest narzucone przez architekturę Apple. Ponadto, mimo że pierścień współpracuje z Androidem, obsługa głosowa na tej platformie ma pojawić się w późniejszym terminie. Obecnie urządzenie nie jest też dostępne w oficjalnej sprzedaży w USA ze względu na toczące się spory patentowe z firmą Oura, co sprawia, że Europa pozostaje jednym z głównych rynków dla tej innowacji.
Czytaj też: Lżejszy niż Garmin, twardszy niż stal. Huawei GT Runner 2 to marzenie każdego biegacza
To kolejny krok w kierunku coraz inteligentniejszych sprzętów. Owszem, cena nie jest niska, bo Luna Ring z funkcją Voice kosztuje 329 euro, co pozycjonuje ten pierścień w segmencie premium. Na jego korzyść działają jednak nie tylko wspomniane innowacje, ale też brak abonamentu, który jest częsty w tego typu urządzeniach. Jeśli więc szukasz dyskretnego urządzenia, które zamiast bombardować Cię powiadomieniami, po prostu Cię wysłucha i pomoże zrozumieć własne ciało, Luna Ring Gen 2 jest obecnie jedynym takim rozwiązaniem na rynku.
Źródło: Luna Zone