
Najnowszy patent, zarejestrowany na początku marca 2026 roku, sugeruje, że Koreańczycy pracują nad modelem z klapką, który naprawdę nie zrujnuje naszych portfeli. Bo dobrze wiemy, że w tym przypadku kluczem do niższej ceny jest oszczędność na komponentach. Fanowski Flip, wbrew przeciekom, dostał naprawdę duży ekran zewnętrzny, a to swoje kosztuje. Dlatego w urządzeniu, które zostało opatentowane, znajdziemy panel przypominający raczej Huawei Pocket niż Z Flip.
Mały ekran, wielka oszczędność. Jak będzie wyglądał budżetowy Flip?
W ostatnich latach wyścig w kategorii składanych telefonów typu clamshell (z klapką) kręcił się wokół powiększania ekranu zewnętrznego. Od małego paska w pierwszym Flipie, po niemal całą przednią obudowę w modelu Galaxy Z Flip 5 i jego następcach. Nowy patent, który pojawił się w bazie Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO), pokazuje jednak coś zgoła innego. Na schematach widzimy znajomą bryłę Flipa, ale z jedną, rzucającą się w oczy zmianą: zamiast wielkiego, prostokątnego wyświetlacza na klapce, obok aparatów umieszczono mały, okrągły ekranik.

Taki zabieg może wydawać się krokiem wstecz – w końcu zdążyliśmy się przyzwyczaić do sprawdzania powiadomień czy robienia selfie na dużym podglądzie bez otwierania telefonu. Jednak z punktu widzenia ekonomii, ma to ogromny sens. Mniejszy i prostszy ekran to:
- Niższe koszty produkcji — mniejszy panel OLED jest po prostu tańszy w zakupie i montażu.
- Mniejsza złożoność konstrukcji — uproszczenie elektroniki wewnątrz klapki pozwala na obniżenie ceny końcowej urządzenia.
- Lepsza bateria — mały ekranik zużywa znacznie mniej energii, co w małych “składakach” o ograniczonej pojemności ogniwa jest zawsze na wagę złota.
Design ten nieco przypomina wspomnianego już Huawei Pocket, gdzie okrągły wyświetlacz pełnił funkcję pomocniczą. W budżetowym Galaxy Z Flip taki ekranik mógłby służyć jako zegar, podgląd podstawowych powiadomień lub wskaźnik Always-On Display, nie drenując przy tym akumulatora. Co ciekawe, niektóre interpretacje patentu sugerują, że okrągłe wycięcie mogłoby być dodatkiem do głównego ekranu, ale najbardziej prawdopodobna wersja to ta, w której jest ono jedynym zewnętrznym źródłem informacji w najbardziej przystępnej cenowo wersji urządzenia.

Warto zauważyć, że po rozłożeniu telefon wygląda niemal identycznie jak obecne flagowce z serii Z Flip – ma ten sam wydłużony kształt i duży, elastyczny wyświetlacz. To sugeruje, że Samsung chce zachować “premium” doświadczenie z korzystania z głównego ekranu, oszczędzając tam, gdzie dla wielu użytkowników jest to najmniej bolesne. W obliczu rosnącej konkurencji ze strony marek takich jak Motorola czy nubia, które oferują coraz tańsze modele, ruch Samsunga w stronę “składaka dla każdego” wydaje się nieunikniony.
Czytaj też: Twój smartfon zyska cyfrowy mózg, który wyręczy Cię w myśleniu. Oto Xiaomi miclaw
Oczywiście, jak to z patentami bywa, nie mamy gwarancji, że urządzenie z okrągłym ekranikiem kiedykolwiek trafi na sklepowe półki. Samsung rejestruje dziesiątki pomysłów, z których tylko część doczekuje się realizacji. Niemniej jednak, sam fakt badania takiego designu pokazuje, że producent intensywnie myśli o tym, jak “odchudzić” cenę Flipa. Może się okazać, że za rok lub dwa, zamiast wybierać między nudnym, płaskim smartfonem a drogim Foldem, wybierzesz stylowego, budżetowego Flipa, który może i ma mniejszy panel zewnętrzny, ale za to mieści się w kieszeni i nie zrujnuje Twojego portfela.