Gemini ucieka z przeglądarki. Google w końcu szykuje natywną aplikację na komputery Mac

Przez długi czas użytkownicy komputerów Apple’a, którzy postawili na sztuczną inteligencję od Google, byli traktowani nieco po macoszemu. Podczas gdy OpenAI i Anthropic od miesięcy oferują dopracowane, natywne aplikacje dla macOS, fani Gemini musieli ratować się otwieraniem kolejnej karty w przeglądarce. Na szczęście w końcu coś się zmienia.
Gemini ucieka z przeglądarki. Google w końcu szykuje natywną aplikację na komputery Mac

Gigant z Mountain View nareszcie zrozumiał, że wygoda użytkowania to połowa sukcesu w wyścigu zbrojeń AI i nie można nikogo tu pomijać. Jak wynika z najnowszego raportu Bloomberga, Google już zakazał rękawy i prowadzi prywatne testy natywnej aplikacji Gemini na system macOS.

Gemini w końcu stanie się częścią macOS

Największą nowością, która ma wyróżniać nadchodzącą aplikację, jest funkcja nazwana roboczo Desktop Intelligence. To rozwiązanie, które ma zmienić Gemini z prostego bota do czatowania w inteligentnego asystenta znającego kontekst tego, co aktualnie robimy na komputerze. Z ujawnionych fragmentów kodu wynika, że po wyrażeniu zgody Gemini będzie mogło „widzieć to, co my” – czyli analizować zawartość ekranu w czasie rzeczywistym. Dzięki temu AI będzie mogło np. streścić otwarty artykuł, pomóc w edycji kodu w zewnętrznym edytorze czy wyciągnąć dane z tabeli, którą właśnie przeglądamy, bez konieczności kopiowania i wklejania tekstu.

Wczesne wersje beta, do których dotarli testerzy, sugerują, że aplikacja wyglądem przypomina swoje odpowiedniki z iPhone’a i iPada, co zapewnia spójność wizualną. Google kładzie duży nacisk na narzędzia do generowania treści – od obrazów i wideo, po muzykę i skomplikowane wykresy. Co więcej, natywna aplikacja ma umożliwić znacznie głębszą integrację z innymi programami na Macu. Gemini prawdopodobnie zyska dostęp do Kalendarza, Przypomnień czy Zdjęć, co pozwoli na wykonywanie złożonych zadań, takich jak „znajdź zdjęcia z moich ostatnich wakacji i stwórz z nich harmonogram wpisów na social media”. To funkcjonalność zbliżona do tego, co oferuje Claude Cowork, ale zintegrowana z ogromną bazą danych i usług Google.

Nowa era partnerstwa Apple i Google

Nagłe przyspieszenie prac nad aplikacją Gemini dla macOS nie jest przypadkowe. Relacje między Apple’em a Google zawsze były skomplikowane – z jednej strony rywalizacja na rynku smartfonów, z drugiej miliardowe kontrakty za bycie domyślną wyszukiwarką. Jednak ogłoszone partnerstwo w zakresie AI (gdzie modele Apple Foundation są wspierane przez technologię Gemini) wyraźnie ociepliło te stosunki. Widzieliśmy to już przy okazji premiery natywnej aplikacji YouTube na Apple Vision Pro, a natywne Gemini na Maca jest kolejnym dowodem na to, że Apple otwiera się na szerszą współpracę.

Czytaj też: Zabezpieczenia Apple’a nie takie dobre? Miliony iPhone’ów w niebezpieczeństwie

Warto tu też zauważyć, że nadchodzące systemy iOS 27 oraz macOS 27 mają wprowadzić nową Siri, która również będzie korzystać właśnie z modeli Google. Własna aplikacja od giganta z Mountain View ma być jednak bardziej zaawansowanym narzędziem dla „power userów”, oferując bezpośrednie przesyłanie plików, analizę dokumentów i zaawansowane funkcje matematyczne, które mogą wykraczać poza standardowe kompetencje systemowego asystenta. Choć dokładna data premiery nie jest znana, fakt, że testerzy otrzymali już wersję z „krytycznymi funkcjami”, sugeruje, że debiut jest tuż za rogiem i nie musi być powiązany z jesienną premierą nowych wersji macOS.

Źródło: Bloomberg

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.