GPT-5.4 Thinking już dostępny. OpenAI znów podnosi poprzeczkę

Zaledwie kilka dni po debiucie GPT-5.3 Instant, który miał sprawić, że ChatGPT przestanie brzmieć jak „sztywny bot”, OpenAI uderza ponownie. Tym razem dostajemy coś znacznie grubszego – model GPT-5.4 w wersjach Thinking oraz Pro.
Open AI chatgpt
...

Choć to tempo wskazywałoby na jedynie drobny lifting, w rzeczywistości mamy do czynienia z potężną aktualizacją głównego modelu, która ma być bezpośrednią odpowiedzią na rosnącą w siłę konkurencję ze strony Gemini 3.1. Jeśli używasz AI do pracy, programowania czy analizy danych, nowe funkcje agentowe i gigantyczne okno kontekstowe mogą realnie zmienić Twój codzienny workflow. OpenAI najwyraźniej bardzo chce, by ChatGPT przestał być tylko oknem czatu, a stał się autonomicznym pracownikiem, który potrafi sam obsłużyć komputer.

Sześć filarów ewolucji — co potrafi GPT-5.4?

Nowy model to przede wszystkim skupienie się na zadaniach profesjonalnych. OpenAI chwali się poprawkami w sześciu kluczowych obszarach, które sprawiają, że GPT-5.4 staje się najbardziej kompletnym narzędziem na rynku. Mowa tu o lepszym programowaniu, głębszym rozumieniu dokumentów oraz – co niezwykle istotne – sprawniejszym podążaniu za złożonymi instrukcjami. Asystent ma teraz znacznie rzadziej „gubić się” w połowie skomplikowanego zadania.

Jedną z najbardziej spektakularnych nowości jest natywna obsługa komputera. GPT-5.4 to pierwszy główny model OpenAI, który potrafi bezpośrednio wchodzić w interakcję z oprogramowaniem, by weryfikować i naprawiać błędy w pętli „buduj-uruchom-sprawdź-napraw”. W testach OSWorld-Verified funkcja ta osiągnęła imponujący wynik 75%. W praktyce oznacza to, że agent AI może teraz samodzielnie nawigować po systemie operacyjnym, by dowieźć gotowy projekt.

Oto najważniejsze usprawnienia, które znajdziemy w nowej wersji:

  • Okno kontekstowe 1M tokenów — w fazie preview model obsługuje teraz do miliona tokenów. Pozwala to na analizę całych baz kodu, grubych tomów dokumentacji czy bardzo długich łańcuchów zadań w jednym zapytaniu.
  • Agentowe wyszukiwanie w sieci — model znacznie lepiej radzi sobie z syntezą informacji z wielu źródeł, docierając do danych, które dotychczas były trudne do zlokalizowania.
  • Estetyka i dokumenty — OpenAI poprawiło warstwę wizualną. GPT-5.4 ma tworzyć ładniejsze prezentacje, arkusze kalkulacyjne i dokumenty biznesowe, oferując większą różnorodność wizualną.
  • Efektywność tokenów — mimo większej mocy, model jest bardziej oszczędny pod kątem zużycia zasobów, co przekłada się na lepszą wydajność końcową (end-to-end).
  • Tryb /fast w Codex — programiści mogą liczyć na 1,5-krotne przyspieszenie generowania tokenów bez utraty „inteligencji” modelu.
  • Multimodalność — wyraźny skok w percepcji obrazu i zadaniach wymagających łączenia tekstu z grafiką.

Co ciekawe, wersja GPT-5.4 Thinking pozwala teraz użytkownikowi podejrzeć plan działania modelu jeszcze zanim ten wygeneruje pełną odpowiedź. Możemy więc skorygować proces myślowy AI „w locie”, co oszczędza czas i kredyty.

Kto dostanie nowy model?

Aktualizacja jest wdrażana stopniowo, ale pierwsi użytkownicy już mogą z niej korzystać. GPT-5.4 Thinking trafia do subskrybentów planów Plus, Team oraz Pro, zastępując wysłużony już model GPT-5.2 (ten ostatni będzie dostępny jako model „legacy” jeszcze przez trzy miesiące). Najmocniejsza wersja, GPT-5.4 Pro, jest zarezerwowana dla użytkowników ChatGPT Pro oraz Enterprise.

Czytaj też: Twój smartfon zyska cyfrowy mózg, który wyręczy Cię w myśleniu. Oto Xiaomi miclaw

Dla deweloperów korzystających z API ceny prezentują się następująco:

  • Standardowy gpt-5.4 – $2.50 za milion tokenów wejściowych i $15 za milion wyjściowych.
  • gpt-5.4-pro – $30 za milion tokenów wejściowych i aż $180 za milion wyjściowych.

Warto zauważyć, że OpenAI wprowadziło też nową funkcję „kompaktowania”, która pozwala na zachowanie kluczowego kontekstu przy bardzo długich interakcjach, co jest kluczowe dla zaawansowanych agentów działających w tle.

Czytaj też: Copilot niczym przeglądarka. Nowe funkcje mają zatrzymać Cię wewnątrz aplikacji

Choć konkurencja w postaci Google Gemini depcze OpenAI po piętach (osiągając zbliżone wyniki w benchmarkach takich jak MMMU-Pro), to właśnie ekosystem narzędzi agentowych i lepsza estetyka generowanych dokumentów mogą przeważyć szalę na korzyść „piątki”. Jeśli więc macie subskrypcję Plus, warto sprawdzić, jak nowy model radzi sobie z waszymi najbardziej skomplikowanymi plikami Excela – różnica powinna być odczuwalna.

Źródło: OpenAI

Napisane przez

Joanna Marteklas

RedaktorZajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.