Na początek teoria – jak działa GPS w Huawei Watch GT Runner 2?

Huawei Watch GT Runner 2 oferuje dwuzakresową pracę nawigacji. Oznacza to, że do lokalizacji używane są dwie częstotliwości np. GPS-u. Oczywiście GPS słusznie kojarzy nam się z nawigacją, ale zegarek obsługuje o wiele więcej systemów nawigacyjnych, w tym GLONASS, BeiDou, Galileo, QZSS oraz NavIC.
Huawei Watch GT Runner 2 nie ma klasycznej, pojedynczej anteny zaszytej wewnątrz obudowy i po części sam pełni rolę odbiornika. W ramach 3D Floating Antenna Architecture korpus oraz pierścień wokół koperty pełnią rolę aktywnej części anteny. Aby poszczególne elementy się wzajemnie nie zakłócały oraz sygnał mógł być przechwytywany dosłownie w każdym kierunku, wspomniane części konstrukcji zostały odseparowane od reszty zegarka cienkim pierścieniem. To ten niebieski element biegnący dookoła koperty. Oczywiście w innych wariantach kolorystycznych kolor jest dopasowany do całego zegarka. Nie bez znaczenia jest też tytanowa koperta i smukła konstrukcja, dzięki czemu elementy anteny nie są schowane głęboko w obudowie i przykryte grubą warstwą tworzywa sztucznego.

To nie koniec, bo sygnał nawigacji jest wspierany działaniem żyroskopu i akcelerometru. Dzięki temu zegarek jest w stanie odnaleźć się w przestrzeni nawet w miejscach, w których sygnał GNSS jest chwilowo niedostępny, jak np. w tunelu. Huawei Watch GT Runner 2 jest w stanie w takiej sytuacji utrzymać prostą trasę, bez przeskakiwania wirtualnej kreski na mapie z miejsca na miejsce.
To tyle teorii, zobaczmy, jak to się sprawdza w praktyce.
Huawei Watch GT Runner 2 w praktycznym teście nawigacji

Huawei Watch GT Runner 2 jest z nazwy zegarkiem do biegania, ale osobiście traktuję go zdecydowanie jako zaawansowany zegarek sportowy. W myśli złotej zasady – nikt nie sprawdza, czy będziemy z nim biegać. A z racji tego, że uraz kręgosłupa chwilowo nie pozwala mi na bieganie, działanie nawigacji sprawdziłem podczas jazdy na hulajnodze w trybie jazdy na rowerze. Co dodatkowo skomplikowało test, bo trudniej jest utrzymać precyzyjne śledzenie szybciej poruszającego się obiektu.
Zacznijmy od ogólnego wyglądu zarejestrowanych tras. Wykonałem trzy przejazdy, które całościowo wyglądają tak:



Nic szczególnego, ale diabeł tkwi w szczegółach i tutaj robi się ciekawie. Zerknijmy dokładniej na to, co zarejestrował zegarek. W tym miejscu ścieżka rowerowa faktycznie lekko skręca w sposób oznaczony na mapie:

Tutaj zjechałem ze ścieżki rowerowej i poruszałem się pod Mostem Siekierkowskim, gdzie dostęp sygnału satelitów był ograniczony. Można to nazwać symulacją jazdy w tunelu, bo do samego tunelu z oczywistych względów nie mogłem wjechać. Linia jest idealnie prosta i dokładnie pokazuje, w którym miejscu wróciłem na ścieżkę rowerową:

Dlaczego w tym fragmencie linia przejazdu się zmienia? Specjalnie zjechałem ze ścieżki rowerowej na chodnik. Mówimy tu o przesunięcie o jakieś cztery metry, a i tak zostało to zarejestrowane:

A tu idealnie widać, jak nietypowy kształt miał podjazd, po którym wprowadzałem hulajnogę do budynku i dopiero po tym wyłączyłem pomiar. On naprawdę tak wygląda:

Na drugim pomiarze, na pierwszy rzut oka mamy sporą rozbieżność w zarejestrowanych trasach, choć były z pozoru takie same. Jechałem dokładnie tą samą trasą. Czerwona kreska to droga w jedną stronę, pomarańczowa w drugim. Ale czy na pewno? Nie do końca, bo w obu kierunkach, pod pomnikiem Piłsudskiego omijałem grupę turystów – raz z jednej, raz z drugiej strony. Dodatkowo ścieżka rowerowa w tym miejscu jest szeroka, więc trzymając się jej prawej strony, ścieżki przejazdu były inne. Co widać na mapie:

Tutaj… może bez większego wnikania w szczegóły, moja trasa dokładnie tak wyglądała. W jedną stronę pojechałem prostszą drogą, w drugą skorzystałem ze wszystkich dostępnych zakrętów i tu ponownie sygnał był ograniczony, bo ta część trasy znajdowała się pod Mostem Łazienkowskim:

W trzeciej trasie mamy kolejny przykład, na którym widać przeskoczenie z chodnika na ścieżkę rowerową. Oddziela je nie więcej, niż 1,5-metra trawnika:

Dodajmy do tego, że złapanie sygnału GPS na otwartej przestrzeni za każdym razem trwało nie więcej niż 5 sekund, od aktywacji trybu treningu.
Po co nam tak dokładna nawigacja w zegarku?

Przede wszystkim, w kontekście tego, jakim zegarkiem jest Huawei Watch GT Runner 2, dokładny GPS pozytywnie wpływa na dokładność pomiarów podczas biegania lub jazdy na rowerze i to pod wieloma względami. Pozwala na na dokładne rejestrowanie tras bez przekłamania, co jest szczególnie ważn podczas pokonywania długich dystansów. Jeśli w tygodniu pokonujemy kilkadziesiąt kilometrów, a zegarek przez niedokładny pomiar zgubi kilka kilometrów, to przełoży się to negatywnie na wiele parametrów. Jak choćby czas regeneracji, objętość treningu czy poziom zmęczenia.
Podczas biegania dokładny GPS pozwala lepiej kontrolować tempo i analizować pokonane trasy. Tutaj, szczególnie w przypadku bardziej zaawansowanych osób, liczą się każde sekundy. Ogromną różnicę robi to, czy margines błędu wynosi 5 sekund, czy 30 tylko dlatego, że zegarek niedokładnie śledzi trasę.

Dokładniejsze, a zarazem bardziej wiarygodny pomiar ma też znaczenia w ekosystemach danych aplikacji sportowych. Przykładowo Strava może nam nie zaliczyć danego segmentu treningu w przypadku, kiedy pokonany ślad jest niedokładny.
Dokładna nawigacja bardzo przydaje się też podczas wędrówek leśnych czy przede wszystkim górskich. Dzięki temu, tak zwyczajnie po ludzku się nie zgubimy i sprawniej dotrzemy do celu, ale też w połączeniu z dokładnym barometrem wiemy, jak dużo drogi nam zostało. Jest to istotne szczególnie w górach, kiedy nie widzimy jeszcze szczytu, ale wiemy, jak duże przewyższenie do pokonania nam zostało.

Jest jeszcze jeden plus dokładnej nawigacji w zegarku i nazwałbym to aspektem ludzkim. Kupując elektronikę chyba każdemu z nas zależy, żeby w danej półce cenowej był to sprzęt możliwie najlepszy. Więc skoro możemy mieć bardzo dokładny GPS, to dlaczego mamy z tego rezygnować?
Huawei Watch GT Runner 2 z dobrą promocją na start

Huawei Watch GT Runner 2 to zegarek nie tylko dla biegaczy. To uniwersalny zegarek sportowy nie tylko dla osób regularnie uprawiających sport. Nie zapominajmy, że to zaawansowany smartwatch nie tylko z rozbudowanym śledzeniem aktywności, ale też nie mniej rozbudowanym śledzeniem zdrowia (w tym m.in. temperatury skóry, pracy serca, jest tu nawet pomiar EKG). Zamknięty w solidnej i kompaktowej obudowie oraz kompatybilny z Twoim smartfonem. O ile nie korzystasz z retro-sprzętu z Windows Phone lub Symbianem, Watch GT Runner 2 bez problemu i tak samo dobrze działa z większością smartfonów z Androidem i iOS.

W okresie od 9 marca do 12 kwietnia regularna cena Huawei Watch GT Runner 2 wynosząca 1 699 zł jest obniżona o 200 zł. Płatność możemy rozłożyć na 20 rat 0% w sklepie internetowym Huawei, a studenci mogą liczyć na 15% rabatu. Do tego w zestawie mamy dodatkowy pasek z fluoelastomeru, 3-miesięczna subskrypcję Huawei Health+ i możliwość skorzystania z darmowych okresów próbnych (nawet 90-dniowych) w profesjonalnych serwisach sportowych, jak Kotcha czy RacePace.

