Grozi nam zapaść łańcucha dostaw kobaltu. Eksperci wszczęli alarm

Globalny łańcuch dostaw kobaltu, czyli surowca kluczowego dla transformacji energetycznej i produkcji akumulatorów litowo-jonowych, może być znacznie bardziej kruchy, niż dotychczas zakładano. Autorzy najnowszych analiz przekonują, że istniejący system jest podatny nie tylko na lokalne zakłócenia, lecz również na nagłe załamania o charakterze kaskadowym, które mogą rozprzestrzeniać się na cały świat.
Grozi nam zapaść łańcucha dostaw kobaltu. Eksperci wszczęli alarm

Globalny łańcuch dostaw na krawędzi upadku

Kobalt stanowi jeden z fundamentów współczesnej gospodarki niskoemisyjnej, będąc niezbędnym komponentem baterii wykorzystywanych w samochodach elektrycznych i magazynach energii. Jednak według naukowców jego globalny łańcuch dostaw jest silnie skoncentrowany i pełen wąskich gardeł, co czyni go szczególnie podatnym na zaburzenia. Jak wynika z analizy, nawet niewielkie zakłócenie – na przykład w jednym kraju lub na jednym etapie produkcji – może wywołać efekt domina i doprowadzić do poważnych problemów w skali międzynarodowej. 

Czytaj też: Co oni stworzyli?! Ta bateria bije rekordy magazynowania energii 

Członkowie zespołu badawczego zastosowali zaawansowany model przepływów materiałowych oraz tzw. model propagacji szoków w sieci wielowarstwowej. Dzięki temu udało się uchwycić nie tylko bezpośrednie powiązania handlowe, ale i ukryte zależności między państwami oraz etapami produkcji. Wyniki pokazują, iż ryzyka nie ograniczają się do pojedynczych ogniw łańcucha: mogą rozprzestrzeniać się zarówno “poziomo” między krajami, jak i “pionowo” pomiędzy kolejnymi fazami przetwarzania surowca, od wydobycia aż po produkcję baterii.

Szczególnie niepokojące jest to, że największe napięcia kumulują się nie tylko w miejscach wydobycia. Występują one również w procesach rafinacji i produkcji komponentów. To właśnie tam powstają kluczowe wąskie gardła, które w przypadku zakłóceń mogą sparaliżować cały system. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli wydobycie pozostanie stabilne, problemy w przetwarzaniu mogą doprowadzić do globalnych niedoborów.

Wciąż możemy opanować sytuację, ale potrzeba konkretnych działań

Analiza wskazuje również na istnienie ukrytej sieci ryzyka, która jest znacznie bardziej złożona niż same relacje handlowe. W niektórych przypadkach liczba potencjalnych powiązań prowadzących do rozprzestrzeniania się kryzysu jest nawet kilkukrotnie większa niż w rzeczywistej sieci dostaw, co oznacza, iż zagrożenia mogą pojawiać się w sposób trudny do przewidzenia .

Problem pogłębia silna koncentracja produkcji kobaltu. Znaczna część światowego wydobycia pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga, podczas gdy przetwarzanie surowca jest w dużej mierze zdominowane przez Chiny. Taka struktura sprawia, że globalny system staje się zależny od ograniczonej liczby regionów, co zwiększa jego podatność na czynniki polityczne, gospodarcze czy środowiskowe. W przeszłości nawet lokalne decyzje, takie jak ograniczenia eksportu, potrafiły wpływać na cały rynek i wywoływać niepewność wśród producentów baterii oraz branży motoryzacyjnej.

Czytaj też: Nowe narzędzie znalazło 25 nieznanych materiałów magnetycznych. Koniec problemów z pierwiastkami ziem rzadkich?

Co więcej, rosnący popyt na kobalt, napędzany rozwojem elektromobilności i magazynowania energii, dodatkowo zwiększa presję na łańcuch dostaw. Rozwój alternatywnych technologii baterii, które ograniczają wykorzystanie tego pierwiastka, postępuje wolniej, niż oczekiwano, co oznacza, że w najbliższych latach zależność od kobaltu pozostanie wysoka. Według autorów tych badań poprawa odporności łańcucha dostaw kobaltu będzie wymagała skoordynowanych działań na poziomie międzynarodowym. Wśród potencjalnych rozwiązań wymieniają dywersyfikację źródeł surowca, rozwój lokalnych zdolności przetwórczych oraz zwiększenie przejrzystości i monitoringu globalnych przepływów materiałowych.

Źródło: Environmental Science and Ecotechnology

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.