Plus nagradza olimpijczyków. Prawie pół miliona złotych dla bohaterów z Mediolanu

Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech dobiegły końca. Choć emocje po ceremonii zamknięcia powoli opadają, dla naszych medalistów nadszedł czas zasłużonych gratulacji – także tych wymiernych. Plus postanowił przyznać własne, niezależne nagrody finansowe dla polskich sportowców, którzy wywalczyli krążki na włoskich skoczniach i torach lodowych.
Plus
...

Nie chodzi jednak tylko o zwykłe przelewy, bo to przede wszystkim sygnał, że lata wyrzeczeń i ciężkiej pracy są dostrzegane i doceniane przez prywatny biznes, niezależnie od oficjalnych struktur sportowych.

Finansowe „dziękuję” od Plusa

Decyzja Plusa o nagrodzeniu olimpijczyków jest o tyle ciekawa, że zapadła całkowicie autonomicznie. Polkomtel (operator sieci Plus) był wcześniej jednym z wielu sponsorów Polskiego Komitetu Olimpijskiego, jednak ta współpraca to już przeszłość. Mimo to, firma uznała, że sukcesy sportowców są wartością samą w sobie i zasługują na uhonorowanie bez pośredników. Środki trafią bezpośrednio na konta medalistów, co jest wyrazem szacunku dla ich indywidualnego wysiłku.

Ustalony taryfikator jest konkretny: za każdy srebrny medal wywalczony we Włoszech sportowiec otrzyma 100 tysięcy złotych, natomiast brązowy krążek „wyceniono” na 75 tysięcy złotych. Dlaczego Plus zdecydował się na taki krok? Przedstawiciele firmy tłumaczą, że to podziękowanie za chwile, które jednoczą Polaków przed telewizorami i na trybunach. Wierzą w siłę sportu i wartość determinacji, która pozwala zapisać się na kartach historii. Dla kibiców to były emocje, dla sportowców – lata katorżniczych treningów, a dla fundatora nagród – okazja, by po 30 latach wspierania polskiego sportu wykonać kolejny, ważny gest.

Największym beneficjentem tej akcji jest Kacper Tomasiak. Młody skoczek, który stał się absolutnym objawieniem ostatnich igrzysk, zgarnął aż trzy medale, co przełożyło się na imponującą kwotę 275 tysięcy złotych od operatora. Na docenienie zasłużył też Paweł Wąsek, który wraz z kolegą z drużyny udowodnił, że polskie skoki wciąż mają się świetnie, oraz Władimir Semirunni – jego walka na morderczym dystansie 10 000 metrów i tytuł wicemistrza olimpijskiego to jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów polskiego łyżwiarstwa ostatnich lat.

Czytaj też: Powiew wiosny w kieszeni. Plus tnie ceny Motoroli i zegarków Huawei

Warto zauważyć, że Plus podkreśla swoją rolę jako „dumna marka wspierająca sport”. Tego typu inicjatywy pokazują, że relacja na linii sponsor-sportowiec może wyjść poza ramy logo na koszulce i stać się realnym wsparciem w rozwoju dalszej kariery. Pieniądze te z pewnością przydadzą się w przygotowaniach do kolejnych sezonów, gdzie koszty sprzętu, regeneracji i sztabów szkoleniowych stale rosną.

Zimowe Igrzyska we Włoszech były dla nas wyjątkowe, a fakt, że medaliści kończą je z takimi bonusami, jest tylko wisienką na torcie. Pozostaje mieć nadzieję, że inni wielcy gracze pójdą tym śladem, pokazując, że polski sport warto wspierać nie tylko w blasku fleszy podczas podpisywania umów, ale przede wszystkim wtedy, gdy ciężka praca przynosi wymierne owoce.

Źródło: Informacja prasowa Plus

Napisane przez

Joanna Marteklas

RedaktorZajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.