Burza słoneczna wywołała 7500-krotny wzrost promieniowania. Niepokojące wyniki pomiarów

Potężna burza słoneczna, która miała miejsce w maju 2024 roku, okazała się wyjątkowo dotkliwa dla Czerwonej Planety. Przeprowadzone pomiary wykazały, iż doprowadziła ona do około 7500-krotnego wzrostu promieniowania na powierzchni. Dane zebrane przez sondy i łaziki NASA pozwalają lepiej zrozumieć zagrożenia czyhającego na potencjalnych marsjańskich kolonizatorów, a nawet dla mieszkańców Ziemi.
...

Burza słoneczna z maja 2024 roku wciąż zastanawia naukowców

Publikacja na ten temat ukazała się niedawno na łamach Nature Communications. Jak zauważają jej autorzy, do zdarzenia doszło w okresie wzmożonej aktywności Słońca, kiedy nasza gwiazda znajdowała się blisko maksimum swojego mniej więcej 11-letniego cyklu aktywności. W takich okresach dochodzi do częstszych rozbłysków słonecznych i koronalnych wyrzutów masy, które wysyłają w przestrzeń kosmiczną ogromne ilości wysokoenergetycznych cząstek. Kiedy taka fala dociera do planet, może wywołać nagły wzrost promieniowania.

Czytaj też: 3l/ATLAS minęła Słońce, a europejska sonda sfotografowała to, co porusza się tuż za tym obiektem

Mars jest szczególnie podatny na skutki takich zjawisk. W przeciwieństwie do Ziemi nie posiada silnego globalnego pola magnetycznego, które chroniłoby jego powierzchnię przed bombardowaniem przez cząstki ze Słońca. Oznacza to, że znacząca część promieniowania dociera bezpośrednio do powierzchni planety, a cienka atmosfera zapewnia jedynie ograniczoną ochronę.

Kluczowe pomiary podczas burzy słonecznej z 20 maja 2024 roku wykonał łazik Curiosity, wyposażony w instrument Radiation Assessment Detector (RAD). Detektor zarejestrował największy skok promieniowania od czasu lądowania łazika na Marsie w 2012 roku. W tym samym czasie kamera nawigacyjna łazika uchwyciła charakterystyczne jasne punkty na obrazie, które powstały, gdy wysokoenergetyczne cząstki uderzały bezpośrednio w czujnik kamery.

Cenna lekcja dla inżynierów planujących załogowe misje na Marsa

Według pomiarów dawka promieniowania podczas tego zdarzenia była porównywalna z dawką, jaką człowiek otrzymałby podczas około trzydziestu prześwietleń klatki piersiowej wykonanych w krótkim czasie. Choć taka ekspozycja nie byłaby natychmiast śmiertelna, dla astronautów przebywających na powierzchni Marsa oznaczałaby poważne zagrożenie zdrowotne.

Równocześnie dane zbierały także orbitery krążące wokół planety, w tym sonda MAVEN oraz Mars Odyssey. Instrumenty tych statków kosmicznych obserwowały napływ ogromnych ilości cząstek słonecznych oraz promieniowania rentgenowskiego i gamma. Naukowcy podkreślają, iż było to jedno z najsilniejszych zarejestrowanych wydarzeń cząstek energetycznych w historii badań Marsa.

Czytaj też: Nocną porą na Marsie wydarzyło się coś niezwykłego. Sonda MAVEN uwieczniła aktywność przewidywaną od dekad

Zebrane informacje są szczególnie ważne w kontekście przyszłych załogowych misji skierowanych na Czerwoną Planetę. Promieniowanie kosmiczne i słoneczne jest jednym z największych zagrożeń dla astronautów podczas długotrwałego pobytu poza Ziemią. Badania sugerują, że podczas silnych burz słonecznych konieczne będzie schronienie się w naturalnych osłonach, takich jak jaskinie lawowe czy ściany skalne, które mogą ograniczyć dawkę promieniowania docierającą do ludzi.

Źródło: ESA, Nature Communications

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.
Specjalizacje
AstronomiaChemiaFizykaMatematykaTechnologiaGeologia