Sercem projektu jest dziesięcioletni przegląd nieba o nazwie Legacy Survey of Space and Time (LSST). Teleskop Simonyi Survey Telescope będzie co kilka nocy fotografował całe dostępne niebo południowe, porównując nowe obrazy z poprzednimi. Każda zmiana – czy to ruch obiektu, czy zmiana jego jasności – zostanie natychmiast odnotowana.
Czytaj także: LSST to największa kamera CCD w historii. Zobacz, co będzie obserwować
Kluczem do tego sukcesu jest gigantyczna kamera o rozdzielczości 3,2 miliarda pikseli. Jest ona na tyle czuła, że z odległości kilkunastu kilometrów mogłaby dostrzec piłeczkę golfową. Dzięki takiemu oprzyrządowaniu Obserwatorium Rubina stworzy najbardziej szczegółowy katalog obiektów w naszym Układzie Słonecznym oraz odległych galaktykach.
Co znajdzie się w potoku danych?
Skala 800 tysięcy alertów na noc robi wrażenie, ale co dokładnie będą rejestrować detektory? Naukowcy spodziewają się, że LSST radykalnie zwiększy naszą wiedzę w kilku kluczowych obszarach:
- Obrona planetarna: Teleskop ma odkryć miliony nowych planetoid w pasie głównym oraz tysiące obiektów bliskich Ziemi (NEO), których dotychczas nie byliśmy w stanie namierzyć ze względu na ich mały rozmiar lub słabą jasność.
- Zjawiska przejściowe (Transients): System będzie wyłapywać eksplozje supernowych w odległych galaktykach niemal w momencie ich wybuchu, co pozwoli na natychmiastowe skierowanie tam innych instrumentów badawczych.
- Zmienne gwiazdy i kwazary: Każda zmiana aktywności czarnych dziur w centrach galaktyk czy pulsacje gwiazd zostaną zarejestrowane w czasie rzeczywistym.
Filtracja komunikatów: Rola brokerów danych
Dla ludzkiego oka taka liczba informacji jest niemożliwa do przetworzenia. Dlatego dane z Chile będą przesyłane do specjalistycznych systemów zwanych „brokerami danych”. Są to zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego, które w ułamku sekundy ocenią, który z 800 tysięcy alertów jest „szumem” (np. znaną planetoidą), a który stanowi przełomowe odkrycie (np. nietypową kometę międzygwiezdną).
Czytaj także: Międzygwiezdni goście pod stałą obserwacją. Przełomowa technologia już gotowa
Brokerzy będą sortować zjawiska i automatycznie powiadamiać konkretne zespoły badawcze na całym świecie. Astronomowie zajmujący się supernowymi otrzymają tylko te dane, które dotyczą śmierci gwiazd, podczas gdy specjaliści od dynamiki Układu Słonecznego skupią się na trajektoriach nowo odkrytych skał kosmicznych.
Nowa era odkryć
Obserwatorium Very Rubin nie tylko skataloguje to, co już znamy, ale przede wszystkim pokaże nam to, co dotychczas umykało naszej uwadze ze względu na rzadkie odstępy w obserwacjach. Przez najbliższą dekadę będziemy świadkami „kosmicznej inwentaryzacji”, która może podwoić liczbę znanych nam obiektów w Układzie Słonecznym i rzucić nowe światło na naturę ciemnej materii oraz ciemnej energii.
