Koniec ery „lajkowania”? Coraz więcej osób ucieka od social mediów i przerzuca się na rozmowy z AI

Wraz z pojawianiem się kolejnych nowinek online nasze codzienne nawyki się zmieniają. Przypomnijcie sobie czasy, gdy wchodził Facebook, rozpoczynający boom na social media. Później kolejnym przełomem w tej kwestii okazał się TikTok, a teraz AI. Czy sztuczna inteligencja ma szansę wygryźć media społecznościowe? Cóż, ciężko wyrokować, ale najnowszy raport brytyjskiego regulatora Ofcom rzuca trochę światła na tę kwestię.
Koniec ery „lajkowania”? Coraz więcej osób ucieka od social mediów i przerzuca się na rozmowy z AI

Okazuje się, że zmęczenie mediami społecznościowymi stało się faktem, a tradycyjna telewizja dla wielu mężczyzn praktycznie przestała istnieć. Zamiast publikować zdjęcia na „tablicy”, zaczynamy traktować sztuczną inteligencję jak kumpla do rozmowy, a YouTube staje się jedynym oknem na świat. To pokazuje nam naprawdę interesujący krajobraz brytyjskiego internetu i jego użytkowników, którzy powoli zmierzają w stronę bardziej pasywnej i odizolowanej konsumpcji treści.

YouTube zamiast anteny i zmierzch aktywnego postowania

Jednym z najbardziej uderzających wniosków płynących z badań jest zmiana w sposobie oglądania wideo. W Wielkiej Brytanii, gdzie abonament telewizyjny jest obowiązkowy, a ceny platform streamingowych typu Netflix stale rosną, coraz większa grupa mężczyzn całkowicie rezygnuje z tradycyjnej ramówki. Dla wielu z nich YouTube stał się jedynym źródłem rozrywki. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: algorytm. Respondenci wskazują, że system rekomendacji i subskrypcje kanałów sprawiają, że znalezienie czegoś ciekawego jest o niebo łatwiejsze niż „skakanie po kanałach” czy żmudne przeszukiwanie bibliotek VOD. YouTube przestał być miejscem na krótkie filmiki o kotach, a stał się pełnoprawnym zamiennikiem telewizji śniadaniowej i wieczornych dokumentów.

Równolegle obserwujemy zjawisko, które można nazwać „wielkim wyciszeniem” mediów społecznościowych. Choć niemal każdy dorosły (89%) posiada konto na jakiejś platformie, to liczba osób, które aktywnie coś publikują, komentują lub udostępniają, drastycznie spadła – z 61% w 2024 roku do zaledwie 49% obecnie. Staliśmy się cyfrowymi podglądaczami. Boimy się „cyfrowego śladu” i tego, że pochopny post sprzed lat może nam zaszkodzić w przyszłości. Jeśli już coś wrzucamy, to wolimy formaty znikające, jak Instagram Stories, które nie zostawiają trwałej pamiątki na naszym profilu. Tu nawet sami możecie się zastanowić – jak często publikujecie coś na swoich social mediach w porównaniu z poprzednimi latami?

AI jako terapeuta i towarzysz w pracy

Kolejnym filarem raportu jest błyskawiczna adopcja sztucznej inteligencji. Ponad połowa dorosłych Brytyjczyków (54%) korzysta już z narzędzi takich jak Gemini czy Claude. Co jednak najbardziej intrygujące, AI przestało być tylko narzędziem do pisania maili. Około 12% użytkowników (a wśród osób w wieku 25-34 lata nawet co piąty) używa sztucznej inteligencji do… rozmowy.

Badania wykazały, że ludzie coraz częściej traktują boty jak żywe istoty, często robiąc to nieświadomie. AI pomaga nam:

  • przechodzić przez trudne rozstania (szukanie porad związkowych),
  • walczyć z samotnością podczas pracy zdalnej (podtrzymywanie rozmowy),
  • planować wystrój wnętrz czy pisać przemówienia weselne.

To przejście od narzędzia produktywności do cyfrowego towarzysza pokazuje, jak głęboko technologia wchodzi w nasze sfery intymne. Niestety, ta zażyłość ma też ciemną stronę – raport ostrzega przed rosnącą polaryzacją i brakiem zaufania do mediów głównego nurtu. Osoby sceptycznie nastawione do oficjalnych źródeł informacji coraz mocniej zamykają się w swoich bańkach na YouTube’a, ufając wyłącznie niezależnym twórcom, co w erze AI i deepfake’ów staje się niebezpiecznym gruntem.

Czytaj też: Przeglądarka z własnym operatorem. Opera Neon oddaje ster zewnętrznym AI

Oczywiście, raport ten dotyczy tylko Wielkiej Brytanii, ale spodziewam się, że badania w innych regionach mogłyby dać podobne wyniki. Tradycyjna telewizja powoli odchodzi do lamusa, a zakres uwagi przeciętnego użytkownika drastycznie spada. W ciągu ostatnich dwóch dekad naukowcy odkryli, że średni czas, w jakim skupiamy się na jednym zadaniu skrócił się z około 2,5 minuty do około 40 sekund. Oznacza to, że przez mniej więcej tyle czasu jesteśmy w stanie robić coś bez rozpraszania się inną czynnością. Telewizja nie zaspokaja naszej chęci „czegoś nowego”, natomiast YouTube ma takich rozpraszaczy na pęczki.

Czytaj też: AI w rękach oszustów. Nowy raport CERT Orange Polska pokazuje skalę zagrożeń  

Sztuczna inteligencja to z kolei inny problem. Pomijając już aspekty etyczne, sposób interakcji z chatbotami może wielu osobom skutecznie zastępować kontakty z innymi ludźmi. To „znajomość”, która z naszej strony nie wymaga żadnego wysiłku, wystarczy otworzyć aplikację, a AI zawsze tam będzie. Może się to skończyć pogłębioną izolacją i poczuciem samotności, tylko sztucznie zagłuszanym przez chatboty.

Raport pokazuje nam dość specyficzny obraz społeczeństwa

Z jednej strony widzimy w nim osoby, które niezwykle pewne swoich umiejętności cyfrowych, a z drugiej – coraz bardziej zagubione w natłoku ekranów. Spadek aktywności w mediach społecznościowych sugeruje, że jako użytkownicy staliśmy się dojrzalsi i bardziej ostrożni, ale jednocześnie tracimy dawną społecznościową więź na rzecz pasywnego przeglądania, bo nasza uwaga skupia się coraz krócej. Na jakieś szersze i daleko idące wnioski jest nieco za wcześnie, fale jedno jest pewne – internet, jaki znaliśmy z ostatnich lat, powoli przestaje istnieć.

Źródło: Ofcom

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.