Panther jest gotowy, by zająć się naszym domem
Robot ten to konstrukcja trzeciej generacji, która łączy w sobie cechy humanoida z praktycznością platformy mobilnej. Zamiast problematycznych nóg, które wciąż sprawiają robotom trudność na puszystych dywanach czy progach, UniX AI postawiło na podwozie kołowe z napędem na cztery koła i systemem skrętu wszystkich kół (4WS+4WD). Dzięki temu robot o wadze 80 kg porusza się zwinnie i stabilnie w ciasnych, domowych korytarzach, a jego praca na jednym ładowaniu może trwać od 8 do nawet 16 godzin. To kluczowy parametr – Panther nie musi co chwila wracać do stacji dokującej, co pozwala mu na wykonywanie swoich domowych obowiązków bez przerwy.
Prawdziwa rewolucja kryje się jednak w górnej części korpusu. Robot dysponuje 34 stawami o wysokim stopniu swobody, w tym pierwszymi na świecie produkowanymi seryjnie 8-osiowymi bionicznymi ramionami. W połączeniu z inteligentnymi, adaptacyjnymi chwytakami, Panther potrafi z ogromną precyzją operować przedmiotami – od delikatnego chwycenia szklanki, po przesuwanie cięższych obiektów. Dodatkowo jego tułów może podnieść się o 80 cm, co pozwala mu swobodnie sięgać do wysokich szafek, jak i zbierać zabawki z podłogi.
Czytaj też: Mikroboty bez oczu. Przełomowy system sterowania magnetycznego z SMU
Aby ta sterta elektroniki wiedziała, co robi, UniX AI wyposażyło robota w potężny „stos technologiczny”:
- UniCortex: System odpowiedzialny za planowanie długoterminowych zadań. Robot nie wykonuje tylko pojedynczych ruchów, ale rozumie sekwencje: „idź do kuchni, znajdź patelnię, przygotuj śniadanie”.
- UniTouch: Multimodalny model łączący wzrok z dotykiem, co pozwala maszynie „czuć” przedmioty i dostosowywać siłę uścisku.
- UniFlex: Moduł nauki przez naśladownictwo, dzięki któremu robot szybko adaptuje się do nowych scenariuszy i układu konkretnego mieszkania.
Od budzenia domowników po opiekę nad seniorami
Producent nie ukrywa, że Panther to urządzenie wielozadaniowe. W oficjalnych prezentacjach robot wykazuje się umiejętnościami, które do niedawna wydawały się niemożliwe dla maszyn komercyjnych. Potrafi obudzić użytkownika, przygotować posiłek, posprzątać pokoje, a nawet obsługiwać domowe urządzenia AGD. To już nie jest maszyna, która tylko odkurza podłogę; Panther potrafi segregować przedmioty, układać ubrania czy przenosić naczynia do zmywarki. Dla nas te czynności są bardzo prozaiczne, ale dla maszyny już nie, bo wymagają identyfikacji różnego rodzaju materiałów i dostosowywania chwytu tak, by niczego nie zepsuć.

Oczywiście robot nie będzie tylko „skazany” na bycie naszą pomocą domową, bo jego potencjalne zastosowania są znacznie szersze. UniX AI widzi go w roli recepcjonisty w hotelach, przewodnika w muzeach, a nawet stróża nocnego patrolującego obiekty przemysłowe. Najbardziej obiecującym sektorem wydaje się jednak opieka nad osobami starszymi. Panther, dzięki swojemu systemowi audio i kamerom, może pełnić rolę towarzysza, monitorować stan zdrowia seniora i pomagać w prostych czynnościach fizycznych, które dla starszych osób stają się barierą.
Czytaj też: Kiedy biologia spotyka robotykę, a maszyny zaczynają „myśleć”
Oczywiście eksperci studzą nieco ten optymizm, wskazując, że domy to środowiska niezwykle trudne – zmienne oświetlenie, porozrzucane drobiazgi czy miękkie, śliskie tkaniny mimo wszystko wciąż stanowią wyzwanie dla sensorów. Niemniej jednak, przejście od testów laboratoryjnych do masowych dostaw na cały świat to sygnał, że era domowych asystentów właśnie się zaczęła. Jeśli chcielibyście mieć taką maszynę na własność, musicie się jeszcze wstrzymać. Na razie cena nie została ujawniona. Zresztą, dobrze będzie poczekać na pierwsze opinie o tym, jak robot spisuje się w realnych domach, bo wiadomo – obietnice jedno, a rzeczywistość to coś zupełnie innego.
Źródło: UniX AI
