Novakid najwyraźniej dobrze widzi ten problem, bo wprowadza właśnie NovaPals – samodzielną aplikację do ćwiczenia konwersacji po angielsku, opartą na sztucznej inteligencji i skierowaną przede wszystkim do nastolatków. Aplikacja zadebiutowała 14 kwietnia 2026 roku i została udostępniona między innymi w Polsce.
To ciekawy kierunek, bo rynek aplikacji językowych jest pełen rozwiązań, które świetnie radzą sobie z powtarzaniem słówek, uzupełnianiem zdań czy utrwalaniem struktur. Gorzej bywa z czymś znacznie trudniejszym, a zarazem bardziej życiowym: z mówieniem. NovaPals ma wejść właśnie w tę lukę. Zamiast sprowadzać naukę do wyboru poprawnej odpowiedzi na ekranie, stawia na rozmowy w czasie rzeczywistym z cyfrowym awatarem. Taki rozmówca nie tylko dostosowuje się do poziomu użytkownika, ale też zapamiętuje wcześniejsze interakcje i tematy, a całość opiera się na programie zgodnym z poziomami CEFR.
To nie jest kolejna aplikacja do powtarzania słówek
W przypadku NovaPals najciekawsze nie jest samo użycie AI, bo dziś sztuczna inteligencja trafia już do niemal każdej kategorii edukacyjnej. Ważniejsze wydaje się to, jak została tutaj ustawiona jej rola. Novakid wyraźnie nie próbuje sprzedawać samego efektu nowości. Zamiast tego proponuje narzędzie, które ma pomagać w budowaniu praktycznej swobody językowej: w oswajaniu rozmowy, w przełamywaniu oporu przed mówieniem i w ćwiczeniu angielskiego bez tej specyficznej presji, która wielu uczniom towarzyszy przy kontakcie z lektorem, klasą albo oceną.
To zresztą dobrze wpisuje się w to, jak naprawdę wygląda nauka języka poza broszurami reklamowymi. Nastolatki bardzo często nie mają dziś największego problemu z dostępem do treści po angielsku. Oglądają filmy, śledzą twórców, czytają komentarze, korzystają z sieci w sposób znacznie bardziej naturalny niż starsze pokolenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy z biernego kontaktu trzeba przejść do aktywnej odpowiedzi. Wtedy nagle wraca niepewność: czy dobrze to powiedziałem, czy to brzmi głupio, czy się nie pomylę. NovaPals potrafi ten moment oswoić.

Nastolatek nie chce nudnych ćwiczeń, ale nie zawsze odnajduje się też w narzędziach dla dorosłych
I chyba właśnie tutaj Novakid trafił w punkt. NovaPals jest pozycjonowana jako rozwiązanie szczególnie przydatne dla młodzieży powyżej 13. roku życia – dla tej grupy, która z jednej strony ma już dość uproszczonych, “dziecięcych” materiałów, ale z drugiej nie zawsze czuje się swobodnie z aplikacjami projektowanymi z myślą o dorosłych użytkownikach. To bardzo konkretny etap edukacyjny: język jest już obecny, ale pewność siebie wciąż bywa krucha, a motywacja mocno zależy od tego, czy narzędzie wydaje się sensowne, czy raczej szkolne w najgorszym możliwym znaczeniu tego słowa.
NovaPals ma tę przewagę, że próbuje mówić do tej grupy jej własnym językiem. W aplikacji pojawia się zespół różnych postaci, z których każda ma własny wygląd i osobowość, więc użytkownik może wybrać partnera do rozmowy bardziej pod swoje zainteresowania czy styl. To detal, ale nieprzypadkowy. W edukacji językowej zaangażowanie bardzo rzadko rodzi się z obowiązku. Dużo częściej bierze się z poczucia, że coś jest dla mnie, a nie dla wszystkich po równo. Jeśli do tego dochodzi grywalizacja i personalizacja, aplikacja ma szansę przestać być cyfrowym zadaniem domowym, a zacząć działać jak przestrzeń do bezpiecznej praktyki.
AI ma tu pełnić rolę partnera do rozmowy, a nie twardego egzaminatora
To chyba najważniejsza różnica. NovaPals nie została opisana jako narzędzie do bezdusznego sprawdzania błędów, tylko jako środowisko do rozmowy. Użytkownik może wybierać temat i czas interakcji, a rozmowy mają odbywać się bez presji ocen. To ważne, bo w nauce języka bardzo często właśnie strach przed oceną blokuje mówienie bardziej niż rzeczywisty brak umiejętności. Nastolatek może znać słowa i struktury, ale jeśli każda odpowiedź brzmi w jego głowie jak potencjalna kompromitacja, to język bardzo szybko przestaje być narzędziem, a staje się testem odwagi.

NovaPals działa jak rozmówca, który pamięta kontekst, dopasowuje się do poziomu i prowadzi użytkownika zgodnie z określonym celem nauczania. Novakid podkreśla, że fundamentem aplikacji są autorskie agenty konwersacyjne AI, zbudowane na bazie niemal dekady doświadczeń w nauczaniu angielskiego oraz ponad 20 milionów przeprowadzonych lekcji. To akurat ważne, bo różnica między AI do rozmowy a sensownym narzędziem edukacyjnym zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się techniczna ciekawostka, a zaczyna metodyka.
To także ciekawy sygnał o tym, jak będzie wyglądała nauka języków
NovaPals nie pojawia się znikąd. Aplikacja wyrasta z wcześniejszego rozwiązania Novakid, czyli AI Tutora, który od października 2025 roku wspierał hybrydowy model nauczania na platformie. Tam jego zadaniem było utrwalanie gramatyki i słownictwa między lekcjami z lektorem. NovaPals idzie krok dalej: staje się produktem samodzielnym, nastawionym już nie tylko na wsparcie kursu, ale na autonomiczną praktykę mówienia.
I to właśnie może być jeden z ciekawszych kierunków rozwoju całego rynku EdTech. Nie chodzi o zastępowanie nauczycieli, tylko o lepsze wypełnianie przestrzeni pomiędzy lekcjami. W realnym życiu uczniowie nie potrzebują przecież wyłącznie kolejnych wyjaśnień gramatycznych. Potrzebują częstszych okazji do używania języka w praktyce, najlepiej w warunkach, które nie paraliżują. Jeśli takie narzędzie da się uruchomić w dowolnym miejscu i czasie, a do tego nie wymaga od nastolatka przełamywania bariery wstydu przed drugim człowiekiem, ma szansę naprawdę zadziałać.
