Android podkrada najlepszy pomysł Apple’a. Ta funkcja może oszczędzić sporo nerwów

Przez lata my, użytkownicy Androida musieliśmy pogodzić się z pewną niewygodną prawdą: jeśli chodzi o współpracę między urządzeniami, Apple było po prostu krok przed konkurencją. Piszesz maila na iPhonie, siadasz przed MacBookiem i kończysz go dokładnie w tym samym miejscu. Przeglądasz stronę na tablecie, potem otwierasz laptopa i wszystko już tam na ciebie czeka. Z drugiej strony system Google’a nie dawał mi takich możliwości. Musiałam wysyłać linki, szukać dokumentów w chmurze, ponownie otwierać te same aplikacje. Wygląda jednak na to, że gigant z Mountain View w końcu dojrzał do zmiany.
Android podkrada najlepszy pomysł Apple’a. Ta funkcja może oszczędzić sporo nerwów

Wraz z Androidem 17 zadebiutuje funkcja Continue On, która pozwoli płynnie przenosić rozpoczętą pracę między urządzeniami. I tak, jeśli brzmi wam to znajomo, to dlatego, że jest to odpowiednik znanego z ekosystemu Apple Handoff.

Koniec z wysyłaniem linków samemu sobie

Idea nowej funkcji jest banalnie prosta: zaczynasz coś robić na jednym urządzeniu i kontynuujesz na drugim dokładnie od tego samego miejsca. Wyobraźcie sobie, że podczas podróży poprawiacie dokument w Dokumentach Google na smartfonie. Po powrocie do domu bierzecie do ręki tablet. Zamiast uruchamiać aplikację, szukać odpowiedniego pliku i przewijać dokument do miejsca, w którym skończyliście pracę, system sam wyświetli sugestię wznowienia zadania. Jedno dotknięcie wystarczy, by wrócić dokładnie do tej samej linijki tekstu. Sama często czytam różne dłuższe teksty na telefonie i chciałabym bez problemu kończyć je na komputerze. Po aktualizacji będę mogła w końcu to zrobić.

Ważniejsze jest jednak to, że Google nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji między identycznymi aplikacjami. Jeżeli na drugim urządzeniu nie mamy zainstalowanego odpowiedniego programu, Continue On nie zakończy się komunikatem o błędzie. Zamiast tego system otworzy dane zadanie w przeglądarce internetowej. Dzięki temu można kontynuować pracę nawet wtedy, gdy aplikacja znajduje się tylko na smartfonie.  To pozornie niewielki szczegół, ale właśnie takie rozwiązania zwykle decydują o tym, czy dana funkcja staje się codziennym narzędziem, czy ciekawostką, o której zapominamy po tygodniu.

Android od lat miał tu zaległości

Nie jest tajemnicą, że płynne przechodzenie między urządzeniami było jedną z największych przewag ekosystemu Apple’a. Owszem, Android oferował różne obejścia i rozwiązania producentów, ale brakowało jednego, uniwersalnego mechanizmu działającego na poziomie całego systemu. Cóż, głównie dlatego, że komputery mamy z Windowsem, a smartfony – choć bazowo z Androidem – to też z nakładkami konkretnych producentów. Ciężko więc to wszystko sprawnie ze sobą pogodzić.

Dlatego Continue On może okazać się jedną z najważniejszych nowości Androida 17, mimo że nie ma nic wspólnego ze sztuczną inteligencją, generowaniem obrazów czy innymi efektownymi funkcjami, które zwykle dominują podczas technologicznych prezentacji. Bo prawda jest taka, że produktywność rzadko kryje się w spektakularnych pokazach. Częściej wynika z oszczędzenia kilku kliknięć wykonywanych codziennie przez wiele miesięcy.

W sumie sama na tę nowość czekam najbardziej. Funkcja pozwalająca bez zastanowienia przenieść pracę z telefonu na tablet będzie czymś, z czego regularnie będę korzystać, w przeciwieństwie do większości głośnych nowości zapowiedzianych podczas tegorocznego Google I/O. Jasne, zapewne je wypróbuję, ale raczej nie zostanę z nimi na stałe. Continue On to z kolei coś, czego naprawdę mi brakowało na Androidzie.

Źródło: Android

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.