Apokalipsa w przestworzach? Nowy system śledzi prywatne odrzutowce bogaczy

W świecie, gdzie najbogatsi często wydają się operować poza standardowymi regułami, pojawia się intrygujące pytanie: czy mają oni dostęp do informacji, które pozostają niedostępne dla reszty ludzkości? Mowa tu nie tylko o trendach rynkowych, ale o sprawach znacznie bardziej fundamentalnych – globalnych kryzysach, które mogą zagrozić cywilizacji. Okazuje się, że to właśnie ta myśl zainspirowała powstanie niezwykłego narzędzia. Poznajcie system, który monitoruje loty prywatnych odrzutowców, by spróbować przewidzieć nadchodzącą zagładę.
Apokalipsa w przestworzach? Nowy system śledzi prywatne odrzutowce bogaczy

Nie od dziś wiadomo, że światowa elita dysponuje unikalnymi kanałami komunikacji i często ma bezpośrednie linie do centrów władzy. To sprawia, że w przypadku zdarzenia zagrażającego cywilizacji, to właśnie najbogatsi prawdopodobnie otrzymaliby pierwsze wieści. Z tą dynamiczną rzeczywistością w głowie, Kyle McDonald, programista i artysta z Los Angeles, opracował innowacyjny system śledzenia prywatnych odrzutowców. Nazwany Apocalypse Early Warning System (AEWS), ten nietypowy serwis internetowy ma za zadanie ostrzegać przed zbliżającą się katastrofą na podstawie liczby prywatnych odrzutowców w powietrzu w danym momencie.

Jak działa “Wykrywacz Zagłady”?

Mechanika działania AEWS jest złożona, ale podstawowa koncepcja pozostaje zaskakująco prosta: czy liczba prywatnych odrzutowców w powietrzu jest niezwykła jak na daną porę? Jeśli tak, może to sygnalizować, że ultra-bogaci dysponują zaawansowaną wiedzą o zbliżającym się globalnym zagrożeniu i w pośpiechu zmierzają do swoich bezpiecznych posiadłości. System AEWS projektowano tak, by mapować sygnały prywatnych samolotów z całego świata, a następnie porównywać je z typowymi liczbami. Na podstawie tej różnicy przypisuje wynik w skali od 1 do 5:

  • 1 oznacza całkowicie normalną aktywność.
  • 5 sygnalizuje, że poziom aktywności prywatnych odrzutowców jest najwyższy w ciągu ostatniego roku.

Pierwsze sygnały i historyczny pik

McDonald zastrzega, że wynik AEWS nie jest gwarancją apokalipsy. Podkreśla, że “należy go odczytywać w połączeniu z innymi publicznymi sygnałami”. Poziom 5 może być wywołany na przykład przez święta lub ważne wydarzenia polityczne, dlatego tak istotne jest interpretowanie danych w odpowiednim kontekście. Niemniej jednak, w rozmowie z Business Insider, McDonald zdradził, że narzędzie już zarejestrowało pewne zaskakujące trendy. Najwyższy pik w historii AEWS nastąpił 6 kwietnia – w dniu, kiedy Iran przeprowadził potężną ofensywę na cele amerykańskie i izraelskie w odwecie za wcześniejsze ataki.

To mnie przeraziło” – napisał McDonald. „Pamiętam, jak pomyślałem: ‘O mój Boże, to naprawdę działa!’

Programista na tropie ukrytych danych

To nie jedyne narzędzie stworzone przez programistę-aktywistę, które pomogło odkryć istotne fakty ukryte pod stertami “szumnych” danych. Wcześniej, McDonald współpracował przy aplikacji do śledzenia słynnych agresywnych helikopterów Departamentu Policji Los Angeles. Narzędzie to pomogło ujawnić, że agencja często wyłączała lub manipulowała sygnałami transponderów, aby uniknąć wykrycia przez opinię publiczną. To doświadczenie ugruntowuje jego pozycję jako eksperta w wydobywaniu sensu z pozornie chaotycznych strumieni informacji.

Jak użyteczne okażą się te informacje, gdy nadejdzie prawdziwa katastrofa, jest kwestią otwartą. W międzyczasie jednak, fascynujące będzie obserwowanie, czy programista zidentyfikuje kolejne trendy w danych dotyczących lotów prywatnych, w miarę jak regionalne wojny i katastrofy klimatyczne będą wciąż wstrząsać globem. AEWS to intrygujący eksperyment, który każe nam zastanowić się nad hierarchią informacji i tym, kto naprawdę ma dostęp do kluczowych wiadomości w krytycznych momentach.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.