W Azji nie martwią się o przyszłość energetyki. Mają już baterię, która rozwiązuje większość problemów

Magazynowanie energii wydaje mi się obecnie jednym z kluczowych zagadnień związanych z całkowitym przejściem ludzkości na jej odnawialne źródła. A żeby tego dokonać, potrzeba skutecznych sposobów jej przechowywania. Z takowym przychodzą naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk, którzy poinformowali o stworzeniu prototypu nowej generacji baterii wykorzystującej jony wodorkowe. Według twórców urządzenie może jednocześnie magazynować energię elektryczną oraz wodór, osiągając sprawność energetyczną na poziomie aż 93,9 procent.
W Azji nie martwią się o przyszłość energetyki. Mają już baterię, która rozwiązuje większość problemów

Chińczycy mają sposób na magazynowanie energii z wysoką wydajnością

To wynik znacznie wyższy niż w przypadku wielu obecnych metod przechowywania wodoru, które często tracą ogromne ilości energii podczas sprężania bądź chłodzenia gazu. Za projektem stoi zespół z Dalian Institute of Chemical Physics. Jego członkowie pracowali nad technologią od 2018 roku, próbując rozwiązać jeden z największych problemów nowoczesnej energetyki: jak bezpiecznie i efektywnie magazynować wodór? Choć jest on uznawany za jedno z najbardziej obiecujących paliw przyszłości, jego przechowywanie okazuje się trudne i kosztowne. Wymaga zwykle bardzo wysokiego ciśnienia albo ekstremalnie niskich temperatur.

Czytaj też: Największy problem nowoczesnej technologii nie dotyczy procesorów. Nieskończona energia czai się pod wodą

Nowa bateria działa w zupełnie inny sposób. Zamiast przechowywać wodór jako sprężony gaz, system zamyka go chemicznie w postaci stałych wodorków metali. Kluczową rolę odgrywają tutaj jony wodorkowe, czyli atomy wodoru posiadające dodatkowy elektron. To właśnie one transportują energię wewnątrz baterii. Podczas rozładowywania wodór przekształca się w jony wodorkowe i wiąże z magnezem, tworząc stabilny materiał stały. Gdy bateria jest ładowana, proces przebiega odwrotnie i wodór zostaje ponownie uwolniony.

Największą zaletą rozwiązania ma być możliwość pracy w normalnej temperaturze i pod zwykłym ciśnieniem atmosferycznym. Oznacza to brak potrzeby stosowania ciężkich zbiorników ciśnieniowych czy kriogenicznych systemów chłodzenia. Według badaczy takie rozwiązanie może znacząco obniżyć koszty infrastruktury wodorowej oraz zwiększyć bezpieczeństwo magazynowania energii.

Co mi się podoba? Możliwość działania w normalnej temperaturze i ciśnieniu

Prototyp osiągnął bardzo wysoką początkową pojemność wynoszącą 1526 mAh/g, co jest wynikiem znacznie przekraczającym możliwości wielu klasycznych akumulatorów litowo-jonowych. W testach laboratoryjnych bateria zachowała ponad 70 procent pojemności po 60 cyklach ładowania i rozładowania. Dodatkowo urządzenie działało stabilnie w temperaturach od -20 do 90 stopni Celsjusza.

Czytaj też: Nie wybucha, nie płonie i nie potrzebuje litu! Tak może wyglądać przyszłość magazynów energii

Chińscy badacze podkreślają, że technologia może mieć ogromne znaczenie dla odnawialnych źródeł energii. Tak jak wspominałem, jednym z największych problemów farm słonecznych i wiatrowych pozostaje magazynowanie nadwyżek energii produkowanej w okresach dużego nasłonecznienia lub silnego wiatru. Baterie hydrydowe mogłyby pełnić podwójną funkcję: przechowywać zarówno energię elektryczną, jak i wodór wykorzystywany później na przykład w przemyśle lub transporcie. Ale pamiętajmy o studzeniu optymizmu. Ta chińska technologia wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju. 

Źródło: Joule, Chińska Akademia Nauk

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.