Teraz też gigant z Cupertino znów zaktualizował wyceny w programie Apple Trade-In, podnosząc kwoty odkupu dla wielu iPhone’ów, iPadów, komputerów Mac i części zegarków Apple Watch. Nie są to może zmiany, które nagle sfinansują połowę nowego sprzętu, ale przy obecnych cenach elektroniki dodatkowe fundusze zawsze są mile widziane. Nie wiadomo co prawda, czy i u nas zajdą podobne zmiany, ale to i tak bardzo ciekawy przykład przewagi firmy na tym polu.
iPhone’y zyskały na wartości, szczególnie podstawowy model
Największą uwagę przykuwają oczywiście zmiany w wycenach smartfonów z logo nadgryzionego jabłka. Co ciekawe, najnowsza seria iPhone 16 odnotowała wzrosty szacowanej wartości odkupu o 10 do nawet 25 dolarów :
- iPhone 16 Pro Max: wzrost z 685 do 695 dolarów (dodatkowe $10),
- iPhone 16 Pro: wzrost z 550 do 560 dolarów (dodatkowe $10),
- iPhone 16 Plus: wzrost z 455 do 465 dolarów (dodatkowe $10),
- iPhone 16 (model bazowy): najwyższy skok – z 435 do 460 dolarów (dodatkowe $25).
Warto jednak pamiętać o upływającym czasie. Apple prowadzi swój program Trade-In od 2013 roku, kiedy to na rynku debiutował kultowy iPhone 5s. Dziś ten 13-letni smartfon nie ma już żadnej wartości rynkowej dla korporacji – w przypadku tak leciwych konstrukcji producent proponuje wyłącznie darmowy, ekologiczny recykling, co również można zaliczyć na plus.
Czytaj też: Twój iPhone znów będzie lepszy od amerykańskiego. Wszystko dzięki UE
Tablety iPad i komputery Mac również w górę
Równie optymistycznie wygląda sytuacja w segmencie tabletów. Cała obecna linia iPadów zyskała na wartości, podnosząc maksymalny pułap widełek cenowych z poziomu 670 dolarów do 690 dolarów:
- iPad Pro: skok z 670 do 690 dolarów,
- iPad Air: wzrost z 445 do 460 dolarów,
- iPad mini: zmiana z 250 do 265 dolarów,
- iPad (klasyczny): podwyżka z 220 do 235 dolarów.
W przypadku komputerów Mac sytuacja jest nieco bardziej zróżnicowana. Choć popularne linie konsumenckie, takie jak MacBook Air (skok o 35 dolarów, z 485 do 520 dolarów) oraz Mac mini (również o 35 dolarów w górę, z 340 do 375 dolarów), odnotowały zauważalne skoki wartości, to flagowy MacBook Pro zyskał jedynie symboliczne 5 dolarów (z 685 do 690 dolarów). Bez zmian pozostała wycena komputerów stacjonarnych iMac (stabilne 355 dolarów).

Co ciekawe, maksymalny pułap odkupu komputerów Mac spadł z 2090 do 2045 dolarów. Oznacza to, że potężne i piekielnie drogie maszyny dla profesjonalistów, takie jak Mac Pro czy Mac Studio, straciły na wartości – przykładowo, Mac Pro z 2019 roku, którego cena startowa wynosiła niegdyś 6000 dolarów, po najnowszej obniżce o 45 dolarów przyniesie dziś właścicielowi zaledwie 2045 dolarów zniżki przy wymianie.
Co słychać na nadgarstku?
W tym segmencie nie jest już tak różowo, przynajmniej dla niektórych. Posiadacze zeszłorocznych modeli premium odzyskają nieco więcej pieniędzy: Apple Watch Ultra 2 zdrożał w skupie z 295 do 305 dolarów, a Series 9 z 120 do 130 dolarów. Najnowszy Apple Watch Series 10 zachował swoją dotychczasową wycenę na poziomie 150 dolarów. Niestety pierwsza generacja ultrasmartwatcha straciła na wartości, a jego wycena została obniżona o 10 dolarów (spadek z 215 do 205 dolarów).
Czytaj też: Nie poznasz kolejnego iPhone’a Pro. Apple szykuje największą zmianę od czasów iPhone’a X
Tu dodam jeszcze jako ciekawostkę, że w USA Apple skupuje nawet używane modele z Androidem. A te, jak możecie się domyślać, straciły na wartości. Nie wszystkie, jednak za takiego Galaxy S23 Ultra użytkownicy dostaną o 30 dolarów mniej (200 zamiast 230 dolarów), w innych przypadkach różnica wynosi 5 dolarów na minus. Ciekawie wypada też porównanie kwot odkupu dla sprzętów z tego samego roku. Za iPhone’a 14 Apple płaci 225 dolarów, podczas gdy za debiutującego kilka miesięcy wcześniej Galaxy S22 – tylko 80 dolarów. Oczywiście wiadomo, że gigant lepiej będzie cenił własną markę, ale i tak to dość interesujące. To też trochę brutalny, choć bardzo prosty komunikat: „jeśli już jesteś w naszym ekosystemie, potraktujemy cię lepiej niż osoby próbujące do niego wejść”.
Źródło: Apple Trade-In
