MOVA zmienia domowe porządki w czystą przyjemność. Nowe odkurzacze serii S oraz M już w Polsce

Lubię mieć porządek w domu, ale odkurzanie czy mycie podłóg nie należy do moich ulubionych obowiązków. Odkurzacz na kablu, wiadro, mop – wszystko to zajmuje miejsce. Na szczęście marka MOVA z każdym kolejnym produktem pokazuje, że wcale nie muszę się tak z tym męczyć, bo na ryku jest pełno urządzeń, dzięki którym domowe porządki przestają być uciążliwe. Dlatego z ciekawością przyjrzałam się nowością w portfolio marki – odkurzaczom pionowym z serii S oraz innowacyjnemu urządzeniu myjącemu z linii M50 – które właśnie zadebiutowały w Polsce.
MOVA zmienia domowe porządki w czystą przyjemność. Nowe odkurzacze serii S oraz M już w Polsce

Nowi liderzy komfortu — MOVA S7 i S7 Ultra

Jestem fanką pionowych odkurzaczy, więc obok flagowych modeli z serii S nie mogłam przejść obojętnie. W obu przypadkach nie ma mowy o kompromisach w kwestii mocy i wygody. S7 Ultra to prawdziwy mocarz – dzięki silnikowi o mocy 700W generuje potężne ciśnienie 32 kPa, co pozwala wyciągnąć brud z najgłębszych zakamarków dywanów. Model S7 oferuje niewiele mniejszą, ale wciąż imponującą siłę 30 kPa. Oba urządzenia mogą pracować przez 80 minut, co wystarczy na posprzątanie nawet bardzo dużego domu bez patrzenia na wskaźnik baterii.

Producent zadbał też o wiele wygodnych funkcji. Na pokładzie znalazły się czujniki wykrywające brud i automatycznie dostosowujący siłę ssania. Jest też zielone podświetlenie LED, by wyraźnie było widać każdą drobinę kurzu. Z tym naprawdę nie da się niczego pominąć. Pojemnik na kurz opróżniamy jednym pociągnięciem, co jest bardzo higieniczne, w dodatku zaprojektowano to tak, by jednocześnie mechanicznie zdejmować brud ze ścianek. Każdy pokocha również specjalny przegub w modelu Ultra, który pozwala odkurzać pod niskimi meblami bez schylania się, a także 5-warstwową filtrację, dbającą o jakoś powietrza po sprzątaniu.

Dla osób szukających złotego środka między ceną a jakością przygotowano model MOVA S1. To ekonomiczny wstęp do serii, który świetnie radzi sobie w domach ze zwierzętami dzięki szczotce w kształcie litery V, zapobiegającej plątaniu się sierści. Jego bateria wystarcza na 60 minut swobodnego odkurzania, a podświetlenie LED gwarantuje, że w tym czasie pozbędziemy się wszystkich zanieczyszczeń.

Seria MOVA M50 – po co się rozdrabniać, skoro można umyć i odkurzyć podłogę jednocześnie?

Segment urządzeń Wet&Dry (myjących na mokro i sucho) powiększył się o dwa modele: M50 oraz M50 Pro. To urządzenia dla tych, którzy chcą odkurzać i myć podłogę jednocześnie, oszczędzając połowę czasu i nie bawiąc się w dodatkowe sprzęty Obie nowości potrafią pracować w pełnym wychyleniu (na płasko), co pozwala wjechać pod meble o prześwicie zaledwie 14 cm. Najbardziej niesamowite jest jednak to, jak lekko się je prowadzi – odczuwalny ciężar to zaledwie 610g, czyli tyle, co mała butelka wody.

Tutaj producent postawił dużą wagę na higienę. Dobrze wiemy, co się stanie, gdy chociaż raz zapomnimy umyć mopa po sprzątaniu – kilka dni, zwłaszcza w cieple, i cały dom zaczyna śmierdzieć brudną ścierką. Tutaj nie ma takiego problemu, bo po skończonej pracy urządzenie w stacji samodzielnie pierze swoją rolkę w wodzie o temperaturze 90°C, a następnie w 5 minut suszy ją gorącym powietrzem, eliminując bakterie i nieprzyjemne zapachy.

Na plus zasługuje też technologia EdgeCoverage – wysuwane, zrobotyzowane ramię szczotki sprawia, że odkurzacz dociera do samych listew przypodłogowych, nie zostawiając wąskiego paska brudu przy ścianie.

Majowy festiwal czystości

Wszystkie nowe modele MOVA trafiły do największych sieci handlowych w Polsce (m.in. RTV Euro AGD, Media Expert czy Allegro). Do końca maja 2026 roku obowiązują ceny promocyjne, które czynią te zaawansowane sprzęty jednymi z najbardziej opłacalnych wyborów na rynku:

  • MOVA S1: 597 zł (rabat 8%)
  • MOVA S7: 1033 zł (rabat 6%)
  • MOVA S7 Ultra: 1103 zł (rabat 8%)
  • MOVA M50: 1104 zł (rabat 15%)
  • MOVA M50 Pro: 1695 zł (rabat 13%)

Jak dla mnie marka MOVA kolejny raz udowodniła, że zaawansowane funkcje, takie jak zielone podświetlenie kurzu czy automatyczne mycie rolki w 90°C, nie muszą kosztować majątku. System Pull-Ring w serii S to drobiazg, który realnie zmienia komfort opróżniania pojemnika, a lekkość prowadzenia serii M50 sprawia, że nawet po umyciu 100 m² podłóg nie czujemy zmęczenia w nadgarstku.

Źródło: MOVA

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.