W stratosferze krążą tajemnicze cząstki. Biorąc pod uwagę ich rolę, dziwi mnie, że dopiero teraz je wykryliśmy

Trochę jak w tym memie z komentatorem sprzed telewizora: dziwię się, że tak długo zajęło naukowcom wykrycie cząstek występujących w stratosferze naszej planety. Dlaczego ich odkrycie jest tak istotne i za co dokładnie odpowiadają te molekuły występujące wysoko nad naszymi głowami?
W stratosferze krążą tajemnicze cząstki. Biorąc pod uwagę ich rolę, dziwi mnie, że dopiero teraz je wykryliśmy

Międzynarodowy zespół naukowców mówimy o nieznanym dotychczas rodzaju nanocząstek unoszących się w stratosferze. Oznacza to, że występują one kilkanaście kilometrów nad naszymi głowami i wydają się wyjątkowo istotne dla dalszego rozwoju nauki o atmosferze i klimacie Ziemi. 

Czytaj też: Europejskie góry produkują paliwo przyszłości pod ziemią. Problem w tym, że nikt nie wie, ile go tam naprawdę jest

Nowe cząstki udało się zauważyć podczas badań prowadzonych przy użyciu specjalistycznych instrumentów atmosferycznych analizujących skład aerozoli w górnych warstwach atmosfery. Ku zaskoczeniu naukowców odkryte obiekty nie przypominały znanych wcześniej cząstek pyłu, sadzy czy siarczanów obecnych w stratosferze. Zamiast tego badacze natrafili na niezwykle małe, nietypowe struktury o rozmiarach liczonych w nanometrach. 

Według dostępnych informacji nowe nanocząstki mogą odgrywać znacznie większą rolę w procesach atmosferycznych, niż dotąd przypuszczaliśmy. Stratosfera jest przecież kluczowym elementem ziemskiego systemu klimatycznego. To właśnie tam znajduje się warstwa ozonowa chroniąca naszą planetę przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Obecność nieznanych wcześniej cząstek może przekładać się zarówno na reakcje chemiczne zachodzące w atmosferze, jak i na sposób rozpraszania światła słonecznego. 

Naukowcy przypominają, iż obecne modele klimatyczne opierają się na założeniu, że skład aerozoli stratosferycznych jest stosunkowo dobrze poznany. Tymczasem nowe badania sugerują, że w atmosferze mogą zachodzić procesy, których wcześniej nie uwzględniali eksperci. Oznacza to konieczność ponownego przeanalizowania części modeli wykorzystywanych do prognozowania zmian klimatu i zachowania atmosfery.

Nasuwa mi się jedno pytanie: jak powstają te tytułowe cząstki? Jedna z teorii odnosi się do bardzo złożonych reakcji chemicznych zachodzących na dużych wysokościach. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze dokładnie, z jakich substancji się składają ani jak długo utrzymują się w atmosferze. Niewykluczone jednak, iż są związane z naturalnymi procesami chemicznymi zachodzącymi po erupcjach wulkanicznych, emisjach gazów lub interakcjach promieniowania słonecznego z atmosferą. 

Czytaj też: Jak światło reaguje na grawitację? To odkrycie zmieni sposób, w jaki badamy wnętrze Ziemi

Szczególnie interesujący jest fakt, że cząstki te mogą wpływać na formowanie chmur lodowych w stratosferze. Takie chmury odgrywają istotną rolę w reakcjach odpowiedzialnych za rozpad ozonu. Jeśli nowe nanocząstki rzeczywiście uczestniczą w tych procesach, odkrycie może pomóc naukowcom lepiej zrozumieć mechanizmy wpływające na stan warstwy ozonowej i tempo zmian klimatycznych. Poza tym nie zapominajmy o potencjalnym wpływie na geoinżynierią klimatyczną. W ostatnich latach coraz częściej dyskutuje się o możliwości celowego rozpylania cząstek w stratosferze w celu odbijania części promieniowania słonecznego i ograniczania globalnego ocieplenia. Aby jednak takie rozwiązania były bezpieczne, naukowcy muszą dokładnie rozumieć wszystkie procesy chemiczne zachodzące w atmosferze. 

Źródło: Eureka Alert, Science

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.