Szczególnie że jego główną funkcją jest składana rura, która ma pozwalać na wygodne sprzątanie pod meblami bez schylania się. Brzmi świetnie, ale równie dobrze mogło skończyć jako kolejny gadżet, z którego korzysta się dwa razy, a potem zapomina o jego istnieniu i wraca do odkurzacza na kablu, bo wydajniejszy, nie trzeba ładować i lepiej odkurza. Jak więc to wyszło w praktyce? Zaskakująco dobrze.
Co znajdziemy w zestawie?
Ultenic U16 Flex przychodzi właściwie gotowy do działania. W pudełku znajdziemy:
- jednostkę główną z pojemnikiem na kurz,
- baterię,
- składaną rurę,
- głowicę podłogową z zielonym podświetleniem LED,
- końcówkę szczelinową,
- zapasowy filtr HEPA,
- uchwyt ścienny z kołkami i śrubami,
- ładowarkę,
- szczoteczkę do czyszczenia,
- wysuwaną szczoteczkę wbudowaną w konstrukcję,
- instrukcję obsługi.




Sam montaż jest banalnie prosty. Wszystko wpina się na klik, bateria wskakuje tylko w jednej pozycji, więc trudno cokolwiek zrobić źle. I dobrze, bo nie ma nic bardziej irytującego niż sprzęt, który już przy składaniu wymaga kursu inżynierii.
Już po pierwszym kontakcie widać też, że producent całkiem sensownie podszedł do projektu. Nic tu nie trzeszczy, elementy dobrze do siebie pasują, a całość mimo niewielkiej wagi nie sprawia wrażenia jednorazowej zabawki.
Składana rura to nie gadżet. To ratunek dla kręgosłupa
Nie będę ukrywać – to właśnie składana konstrukcja była dla mnie najciekawszym elementem tego modelu. I szczerze? Po kilku dniach testów trudno byłoby mi wrócić do zwykłej rury. Ultenic U16 Flex zgina się pod kątem 180 stopni, dzięki czemu można wygodnie wsunąć szczotkę pod łóżko, kanapę albo komodę bez robienia przysiadu godnego treningu nóg (chociaż to zawsze ważne). Przy codziennym sprzątaniu robi to ogromną różnicę, szczególnie jeśli mamy dużo niskich mebli.



Do tego dochodzi teleskopowa konstrukcja (65 cm), która daje większy zasięg niż w wielu konkurencyjnych modelach. Można wygodnie odkurzyć wyżej położone miejsca albo manewrować pod meblami bez wyginania się jak człowiek próbujący znaleźć ładowarkę za szafką nocną. Całość waży około 2,5 kg, więc nawet przy dłuższym sprzątaniu ręce nie odpadają. To nie jest najlżejszy model na rynku, ale w praktyce sprzęt prowadzi się bardzo komfortowo. Na pewno będzie to dobry wybór dla osób z problemami zdrowotnymi czy osób starszych.
Zielone światło znów obnażyło prawdę o mojej podłodze
Naprawdę zaczynam podejrzewać, że producenci odkurzaczy z zielonym podświetleniem chcą po prostu zniszczyć nasze poczucie komfortu. Podobnie jak w innych modelach wykorzystujących tego typu technologię, zielone światło LED świetnie pokazuje kurz, sierść i drobne zabrudzenia, których normalnie po prostu nie widać. Szczególnie na panelach i płytkach.


Niestety działa to aż za dobrze.
Nagle okazuje się, że podłoga, która pięć minut wcześniej wydawała się czysta, wygląda jak scena z dokumentu o życiu kurzu domowego. Z jednej strony to lekko przerażające, z drugiej – naprawdę pomaga podczas sprzątania. Od razu widać miejsca, które zostały pominięte, szczególnie pod meblami albo przy listwach. Mam w domu psa, więc sierści i piachu pod dostatkiem. Każda taka pomoc w utrzymaniu czystości jest po prostu na wagę złota, bo wszystkiego sama nie zobaczę.
Jak Ultenic U16 Flex radzi sobie w praktyce?
Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście: czy to wszystko idzie w parze z faktyczną skutecznością? Na twardych podłogach – zdecydowanie tak.


Odkurzacz bardzo dobrze radził sobie z codziennym kurzem, sierścią, włosami, piaskiem czy drobnymi zabrudzeniami. Producent deklaruje moc ssania na poziomie 45 kPa i faktycznie czuć, że sprzęt nie ma problemu z typowym domowym bałaganem. Dużym plusem jest też szczotka zaprojektowana tak, by ograniczać wplątywanie się włosów. Mam długie włosy i psa, więc bardzo szybko zauważam, kiedy producent tylko rzuca marketingowe hasła bez pokrycia. Tutaj faktycznie sytuacja wyglądała dobrze i nie musiałam po każdym sprzątaniu wycinać sierści ze szczotki niczym fryzjer po ciężkim dniu pracy.



Na dywanach sytuacja wygląda trochę inaczej. Krótsze włosie nie stanowi większego problemu, ale przy grubszych i bardziej puszystych dywanach trzeba już częściej korzystać z trybu Turbo, a to naturalnie skraca czas pracy baterii. Ja na szczęście mam tylko jeden niewielki dywan, więc nie robiło mi to wielkiej różnicy, ale każdy ma inaczej. Dlatego powiedziałabym wprost: to świetny model do mieszkań i domów z przewagą paneli oraz płytek, ale jeśli wszędzie macie grube dywany, są sprzęty lepiej przystosowane do takiego środowiska.
Kiedy odepniemy długą rurę, Ultenic zmienia się w wygodny odkurzacz ręczny, którym odkurzymy kurz z półek czy zasłon, a wąską ssawką pozbędziemy się paprochów nagromadzonych w zakamarkach kanapy.
W końcu ktoś normalnie pokazał stan baterii
Jedną z moich ulubionych funkcji okazał się ekran LED. I nie chodzi nawet o sam fakt jego obecności, bo dziś podobne ekraniki są standardem w odkurzaczach. Problem w tym, że większość pokazuje jakieś tajemnicze ikonki albo procenty, które niewiele mówią o realnym czasie pracy.


Tutaj dostajemy konkretny licznik minut pozostałych do rozładowania. Jeśli odkurzacz pokazuje 60 minut, to widzimy 60 minut. Jeśli po przełączeniu na mocniejszy tryb zostaje 15 – też od razu to wiemy. To drobiazg, ale w praktyce bardzo wygodny. Nie trzeba zgadywać, czy bateria wystarczy jeszcze na sypialnię, czy sprzęt umrze heroicznie w połowie przedpokoju.
Sam panel, oprócz poziomu baterii, pokazuje też:
- aktualny tryb pracy,
- komunikaty o błędach,
- informacje o problemach ze szczotką,
Obsługa odbywa się dotykowo, ale na szczęście producent nie przekombinował i wszystko pozostaje intuicyjne, więc nawet osobom, które są na bakier z technologią, nie powinno sprawiać to trudności.
Trzy tryby pracy i sensowny czas działania
Do dyspozycji mamy trzy tryby:
- Eco,
- Normal,
- Turbo.
Podczas testów przez większość czasu korzystałam z trybu Normal, który spokojnie wystarczał do codziennego sprzątania. Turbo przydawało się głównie przy dywanach albo większych zabrudzeniach, takich jak kąty albo legowisko mojego pupila.
Producent deklaruje:
- do 60 minut pracy w Eco,
- około 35 minut w trybie Normal,
- około 15–20 minut w Turbo.
Tu mogę uczciwie stwierdzić, że te wyniki są całkiem realistyczne. Oczywiście wszystko zależy od powierzchni i intensywności sprzątania, ale nie miałam poczucia, że producent mocno podkolorował rzeczywistość. Ładowanie trwa około 4 godzin, a sama ładowarka to jednocześnie uchwyt naścienny. Producent dodaje śrubki do montażu, ale to już od was zależy, czy skorzystacie. Bez problemu baterię można ładować osobno. Montuje się ją do urządzenia poprzez nasunięcie jednego elementu na drugi i tu trzeba to dobrze wyczuć, bo czasem za pierwszym (albo i drugim) razem nie wejdzie prawidłowo.

Sprzęt do codziennego życia, a nie pokaz technologii
Ultenic U16 Flex nie próbuje udawać kosmicznego sprzętu klasy premium za kilka tysięcy złotych. I dobrze. To po prostu wygodny, lekki odkurzacz do codziennego sprzątania, który skupia się na praktycznych rozwiązaniach:
- pozwala wygodnie sprzątać pod meblami,
- dobrze radzi sobie z sierścią i włosami,
- pokazuje realny czas pracy,
- nie wymaga ciągłego trzymania przycisku,
- i jest zwyczajnie wygodny w użyciu.
W zasadzie, jako zaletę mogę zaliczyć też brak stacji podłogowej. Jeśli odkurzacz nie ma funkcji automatycznego opróżniania pojemnika na kurz, to stacja jak dla mnie jest zwyczajnie zbędna. Zajmuje miejsce na podłodze, a w małych mieszkaniach to może być duży problem. Lepszym więc rozwiązaniem jest możliwość powieszenia odkurzacza na ścianie lub nawet we wnętrzu szafy, jeśli macie tam dostęp do prądu. W ten sposób nie zagracicie przestrzeni, w dodatku uchwyt ścienny ma też miejsce na akcesoria – to przemyślany dodatek. Zapewne producent zdaje sobie sprawę, że właśnie te akcesoria potrafimy gubić najczęściej, gdy nie ma dedykowanego miejsca na ich odłożenie.


Czy ma wady? Jasne. Przy grubych dywanach czuć, że to nie jest sprzęt stworzony typowo pod takie powierzchnie, a część elementów mogłaby sprawiać odrobinę solidniejsze wrażenie. Jednak patrząc na cenę, trudno się do tego mocno przyczepiać.
Jeśli więc szukacie bezprzewodowego odkurzacza do mieszkania albo domu z przewagą twardych podłóg i zależy wam przede wszystkim na wygodzie codziennego sprzątania, Ultenic U16 Flex będzie bardzo sensownym wyborem.
Cena i promocja
Ultenic U16 Flex można kupić tutaj. Aktualna cena promocyjna wynosi 125,99 € (z kodem zniżkowym CHIP34), zamiast regularnych 159,99 €. Co istotne, wysyłka do Polski jest darmowa, więc nie ponosicie już żadnych dodatkowych kosztów. Pamiętajcie tylko, żeby podczas zamawiania wybrać odpowiednią, europejską, wtyczkę.



