Podczas prezentacji wyników finansowych za pierwszy kwartał 2026 roku firma potwierdziła, że pracuje nad nową generacją HyperOS, której centralnym elementem będzie asystent AI o nazwie miclaw. W przeciwieństwie do klasycznych chatbotów ma on nie tylko odpowiadać na polecenia, ale również samodzielnie wykonywać zadania na smartfonie.
HyperOS 4 ma zmienić sposób korzystania ze smartfona. Wszystko dzięki nowemu AI
Większość znanych dziś asystentów działa reaktywnie – zadaję pytanie, wydaję polecenie lub proszę o wykonanie konkretnej czynności, a system odpowiada albo uruchamia wskazaną funkcję. Miclaw ma działać inaczej. Według Xiaomi nie będziemy musieli prowadzić asystenta krok po kroku przez kolejne etapy zadania. Wystarczy określić cel, a system sam zdecyduje, jakie aplikacje uruchomić, jakie ustawienia zmienić i w jakiej kolejności wykonać poszczególne działania.
Jak to ma konkretnie wyglądać? Wybraźcie sobie, że planujecie weekendowy wypad ze znajomymi. Normalnie trzeba byłoby sprawdzić konkretną datę w kalendarzu, zerknąć na pogodę, mapę i oczywiście skontaktować się z resztą ekipy. Sztucznej inteligencji w HyperOS 4 ma wystarczyć jedynie informacja o planowanej wycieczce, a resztą czynności zajmie się już asystent.

Takie zaawansowane operacje są możliwe m.in. dzięki pętli wnioskowania i wykonywania, będącą kluczowym elementem projektu. System analizuje polecenie, tworzy plan działania, wykonuje kolejne kroki i samodzielnie sprawdza rezultat. Co ważne, proces ma odbywać się w tle, bez blokowania urządzenia, więc w międzyczasie będziemy mogli korzystać ze smartfona w normalny sposób, podczas gdy AI realizuje zadanie. To właśnie ten element odróżnia agentów AI od tradycyjnych chatbotów. Nie chodzi już wyłącznie o generowanie tekstu, ale o rzeczywiste podejmowanie działań w systemie.
Czytaj też: Twój iPhone znów będzie lepszy od amerykańskiego. Wszystko dzięki UE
Kluczową przewagą Xiaomi nad konkurencją jest bardzo rozbudowany ekosystem, który nie ogranicza się tylko do telewizora czy kilku sprzętów AGD, ale sięga o wiele głębiej, kończąc się na samochodach elektrycznych. Dzięki temu ten nowy asystent będzie mógł robić znacznie więcej, zarządzając urządzeniami inteligentnego domu, kontrolować pracę wybranych sprzętów czy monitorować wybrane funkcje pojazdu. Jasne, inne firmy też idą w tym kierunku, jednak różnica polega na tym, że Xiaomi chce od nas jedynie pojedynczego polecenia i oddania całej sprawczości w ręce AI.
Brzmi pięknie, ale ja naprawdę boję się o prywatność
System, który ma samodzielnie obsługiwać aplikacje, potrzebuje bardzo szerokiego dostępu do naszych danych. Nie mówimy tu już tylko o informacjach z telefonu czy zegarka, ale też z domowych sprzętów, samochodu i zapewne również z urządzeń bezpieczeństwa, jak inteligentne zamki czy kamery. To potencjalnie oddaje całe nasze życie w ręce sztucznej inteligencji – każdy nasz nawyk, codzienną rutynę, drogę do pracy i preferencje zakupowe. Szczerze mówiąc, mnie to przeraża i trochę też fascynuje, bo na pewno ogromna liczba klientów będzie chciała z tego korzystać.
Na razie wydaje się, że Xiaomi podchodzi do kwestii prywatności rozsądnie, ponieważ informacje dotyczące historii interakcji, ustawień i preferencji będą przechowywane lokalnie na urządzeniu. Chmura ma odpowiadać wyłącznie za realizację części obliczeń niezbędnych do działania modelu AI, a nasze dane nie będą służyć do trenowania kolejnych wersji systemu. Deklaracje to oczywiście tylko puste słowa, przynajmniej na tę chwilę. Jak to rzeczywiście będzie wyglądać, pokażą pierwsze testy.
Czytaj też: Nie poznasz kolejnego iPhone’a Pro. Apple szykuje największą zmianę od czasów iPhone’a X
Te natomiast będą dość ograniczone, bo choć HyperOS 4 ma zadebiutować już latem, sam miclaw pozostaje projektem eksperymentalnym. Xiaomi planuje udostępnić go początkowo w ramach zamkniętych testów beta. Firma otwarcie przyznaje, że rozwiązanie może zawierać błędy i wpływać na czas pracy urządzenia na baterii. Do testów zostaną dopuszczeni przede wszystkim użytkownicy najnowszych flagowców, w tym serii Xiaomi 17, wybranych modeli Xiaomi 15 oraz topowych smartfonów Redmi K80 i K90.
HyperOS 4 zapowiada się na pewno na wielką aktualizację, a wizja firmy jest bardzo ambitna, ale jednocześnie trudna do realizacji. Bo o ile napisanie wiadomości przez AI jest dziś codziennością, o tyle powierzenie jej kontroli nad aplikacjami, ustawieniami telefonu i elementami inteligentnego domu wymaga znacznie większego zaufania. Czy użytkownicy Xiaomi ufają firmie tak bardzo, by to zrobić? Zobaczymy.
Źródło: My Drivers
