Powrót eksperymentalnej serii Xiaomi MIX to coś, czego nie było w moim bingo na ten rok

Kiedy myślimy o Xiaomi, mamy przed oczami główną serię numeryczną i masę średniopółkowych oraz budżetowych modeli, które producent wypuszcza co roku. Jednak chiński gigant ma, a raczej miał, w swoim portfolio serię, której idea leżała nie w bezpiecznej ewolucji a w futurystycznej rewolucji. Tak, chodzi o serię MIX, ale nie tę składaną, tylko tę, z której składaki się wywodzą. Chociaż każdy kolejny model robił na nas ogromne wrażenia, to przez pięć lat od debiutu ostatniego modelu (MIX 4), zdążyliśmy o niej zapomnieć. Tymczasem Xiaomi chce ją przywrócić. Tylko żeby to miało sens, firma musi udowodnić, że seria MIX to wciąż poligon doświadczalny dla innowacji, a nie tylko wspomnienie dawnej świetności.
Render Xiaomi MIX 5 z 2022 roku | Źródło: Technizo Concept

Render Xiaomi MIX 5 z 2022 roku | Źródło: Technizo Concept

Najnowsze przecieki z kodów HyperOS sugerują, że Xiaomi MIX 5 może zadebiutować w 2026 roku i – co najważniejsze – ma szansę trafić do globalnej dystrybucji, w tym do Europy. Dlatego warto wiedzieć, co w trawie piszczy.

Historia innowacji Xiaomi MIX. Od bezramkowca po „owinięty” ekran

Zanim zagłębimy się w przecieki, chcę pokrótce przybliżyć serię MIX tym, którzy o niej nie wiedzą, bo to naprawdę solidny kawał smartfonowej historii. Zaczęło się w 2016 roku od modelu Mi MIX, będącego pierwszym telefonem z niemal bezramkowym designem z trzech stron. Zamiast tradycyjnego głośnika używał technologii piezoelektrycznej, a czujnik zbliżeniowy zastąpiono ultradźwiękami. Nic więc dziwnego, że to urządzenie trafiło do muzeów designu w Paryżu i Londynie. W kolejnych dwóch latach dostaliśmy Mi MIX 2 i 2S, które cechowały się dopracowaną konstrukcją, ceramiczną obudową, ale przede wszystkim innowacyjnym aparatem pod ekranem (nie mylić z USC – under-screen camera).

Xiaomi MIX 3

Dalej był Mi MIX 3 z całkowicie gładkim ekranem. Nie chodziło tu jednak o upchnięcie sensora pod wyświetlaczem, bo aparat do selfie był… wysuwany za pomocą magnetycznego suwaka. W 2019 roku zobaczyliśmy coś, czego jeszcze nie było – prawdziwą wizję rodem z filmów science fiction, czyli Mi MIX Alpha. Był to rewolucyjny koncept z ekranem owiniętym wokół całego urządzenia. Potem doczekał się on nawet wersji rozkładanej już nawet w formie prototypu. Tę samą konstrukcję rok później wprowadził na rynek Xiaomi w ramach modelu Mate Xs. Oczywiście, jeśli mielibyśmy patrzeć praktycznie na takie urządzenie, to wiele można mu zarzucić, jednak fakt pozostaje faktem – to był koncept, który naprawdę wyprzedzał swoją epokę.

Jak widzicie, lata 2016-2019 obfitowały w rewolucyjne projekty. A potem Xiaomi zamilkło na ponad dwa lata, by w końcu powrócić z modelem MIX 4, wyposażonym w aparat pod ekranem USC (była też wersja z “dziurą”) i ekstremalnie szybkie ładowanie. Spodziewaliśmy się wtedy, że w kolejnym roku dostaniemy jego następcę, zwłaszcza że przecieków tylko przybywało. Na pokładzie MIX 5 miało znaleźć się m.in. ładowanie przewodowe 200 W, kamerka do selfie pod ekranem, przyciski pojemnościowe zamiast fizycznych oraz innowacyjne aparaty. Doniesienia te powtarzały się jeszcze przez jakiś czas, aż w końcu ucichły na kilka lat, aż do teraz.

Xiaomi MIX 5 Pro na pierwszych renderach wygląda wręcz zabójczo
Render Xiaomi MIX 5 z 2022 roku | Źródło: Technizo Concept

Xiaomi MIX 5 – czy ktoś na to w ogóle czeka?

W kodzie HyperOS znaleziono wzmianki, które naprowadzają nas właśnie na nowy model z eksperymentalnej serii producenta, dostarczając nam kilka istotnych szczegółów na temat jego możliwości. MIX 5 (o nazwie kodowej „hongkong”) ma kontynuować tradycję „czystego” wyświetlacza bez dziurek i wcięć. Chociaż nie będzie to nowość w serii jak i na rynku, to ciekawe, czy Xiaomi uda się rozwiązać problemy z jasnością i jakością robionych w ten sposób zdjęć. Podobno tak, ale oczywiście zweryfikujemy to dopiero po premierze.

Sercem urządzenia ma być procesor Snapdragon 8 Elite Gen 6, co sugeruje premierę w drugiej połowie 2026 roku, ale to nie obecność topowego układu Qualcomma ma być tu rewolucją. Za nią odpowiadać ma system Magnetic Lens”, rozwijany we współpracy z marką Leica, który był prezentowany jako koncept na targach MWC 2025. Gigant opisał go wtedy następująco:

Ten koncepcyjny system fotograficzny składa się z odłączanego obiektywu stałoogniskowego o ekwiwalencie 35 mm f/1.4, zintegrowanego z wbudowaną matrycą formatu M4/3, który łączy się magnetycznie ze smartfonem. Dzięki zastosowaniu nowej technologii Xiaomi LaserLink Communication – zaawansowanego rozwiązania w zakresie łączności optycznej – system umożliwia błyskawiczny i płynny transfer danych między aparatem a telefonem. Łącząc doskonałe możliwości obrazowania tradycyjnego sprzętu fotograficznego z mocą obliczeniową smartfonów, Xiaomi zapoczątkowało przełomowe podejście do technologii obrazowania.

Jak to rzeczywiście przełoży się na zdjęcia, tego jeszcze nie wiemy. Pewne jest, że w ten sposób Xiaomi wraca do eksperymentalnych korzeni serii.

Tylko czy to ma sens?

Powrót serii MIX to na pewno świetna wiadomość dla entuzjastów technologii, którzy mają dość powtarzalności dzisiejszych flagowców. Xiaomi wielokrotnie pokazało, że nie boi się anulować projektów, jeśli technologia nie jest wystarczająco dopracowana. To daje nadzieję, że MIX 5 nie będzie tylko żerowaniem na dawnej sławie serii, ale faktycznym pokazem siły inżynieryjnej.

Największym wyzwaniem będzie jakość ukrytego aparatu selfie – technologia ta od lat obiecuje przełom, ale wciąż rzadko dorównuje tradycyjnym sensorom. Jeśli Xiaomi uda się to przeskoczyć i dorzucić do tego zapowiadane magnetyczne soczewki, MIX 5 może stać się najbardziej pożądanym smartfonem 2026 roku. Zwłaszcza że ma doczekać się globalnej premiery w przeciwieństwie do swojego poprzednika.

Problem jest jeden – pięć lat ciszy. Na dynamicznie rozwijającym się rynku smartfonów to kawał czasu, przez co większość osób zdążyła już zapomnieć, że seria MIX 5 w ogóle istniała. W dodatku teraz na topie są innowacje w zakresie składanych ekranów. Czy więc „klasyczny” eksperymentalny smartfon wciąż będzie potrafi wywołać takie same emocje jak pierwszy Mi MIX? Zobaczymy. Oczywiście, o ile tym razem przecieki się potwierdzą.

Źródło: XimiTime

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.