To kolejna odsłona dobrze znanej serii Superman, która od lat pozostaje najważniejszą linią w portfolio producenta. Tym razem Yema sięgnęła jednak po mniej oczywistą inspirację. Zamiast klasycznego modelu nurkowego wykorzystano stylistykę tzw. skin diverów – smuklejszych i bardziej uniwersalnych zegarków, które w latach 60. miały sprawdzać się zarówno podczas nurkowania rekreacyjnego, jak i na co dzień.
Cały sekret ujawnia się po zmroku
Kiedy patrzę na ten zegarek, to nie widzę w nim niczego zbyt ekstrawaganckiego. Biała tarcza, czarny bezel i jasny pasek tworzą bardzo stonowaną kompozycję. Chyba właśnie taki efekt chciała wywołać Yema, bo to nie ma być model, który od razu krzyczy, że jest czymś więcej. Jego właściciele mogą więc ubrać go do garnituru, mniej wyjściowego stroju, a potem, bez zdejmowania z nadgarstka, zanurkować. Jednak nie trzeba schodzić pod wodę, by wydobyć z niego ukryte bajery. Wystarczy zgasić światło.

Okazuje się bowiem, że producent pokrył tarczę specjalną warstwą luminescencyjną emitującą intensywne niebieskie światło. W tym samym kolorze świecą również oznaczenia umieszczone na szafirowej wkładce bezela. Dla zachowania czytelności wskazówki oraz indeksy otrzymały z kolei zieloną masę Super-LumiNova Grade A C1, dzięki czemu pozostają wyraźnie odseparowane od tła.

Najbardziej efektownym elementem okazuje się jednak pasek. Wykonano go z kauczuku FKM Viton, materiału cenionego za odporność na temperatury, wilgoć i środki chemiczne. Co ciekawe, również on został pokryty warstwą świecącą w ciemności. Efekt sprawia, że cały zegarek dosłownie emituje niebieską poświatę, zamiast ograniczać się jedynie do tarczy i wskazówek. Wygląda to bardzo efektownie, ale też ma praktyczne zastosowanie.
Choć wygląd przyciąga uwagę jako pierwszy, Yema nie zapomniała o parametrach technicznych
Koperta wykonana ze stali szlachetnej ma 39 mm średnicy i zaledwie 9,9 mm grubości, co jest wynikiem rzadko spotykanym w świecie profesjonalnych zegarków nurkowych. Nawet po uwzględnieniu wypukłego szkła szafirowego typu box całkowita grubość konstrukcji wynosi jedynie 12,1 mm. To ważne, bo właśnie smukłość była jedną z cech charakterystycznych historycznych skin diverów. W przeciwieństwie do masywnych narzędzi dla zawodowych nurków miały być wygodne również poza wodą i bez problemu mieścić się pod mankietem koszuli. Mimo kompaktowych rozmiarów zegarek oferuje profesjonalną wodoszczelność na poziomie 300 metrów (30 ATM), co bez problemu wystarczy do nurkowania rekreacyjnego i większości aktywności wodnych.

Jeśli jesteście miłośnikami sztuki zegarmistrzowskiej, to na pewno ucieszy was fakt, że Yema wykorzystała tu manufakturowy kaliber CMM.20. Mechanizm został zaprojektowany i złożony we Francji, w warsztatach marki w Morteau. Jego konstrukcja wykorzystuje wolframowy mikrorotor umieszczony bezpośrednio w strukturze mechanizmu. Dzięki temu cały kaliber ma zaledwie 3,7 mm grubości, co pozwoliło zachować wyjątkowo smukłą sylwetkę zegarka. Mechanizm oferuje także 70 godzin rezerwy chodu oraz deklarowaną dokładność na poziomie od -3 do +7 sekund na dobę. Dla wielu kolekcjonerów będzie to znacznie ciekawszy argument niż sama luminescencja, ponieważ własne mechanizmy nadal pozostają rzadkością w tym segmencie cenowym.
Za limitowaną edycję trzeba słono zapłacić
Firma zaznaczyła jasno, że nie zamierza produkować nowego modelu masowo. Superman Skin Diver Slim Full Lume został ograniczony do 400 numerowanych egzemplarzy, a każdy z nich otrzyma indywidualny numer wygrawerowany na kopercie. Cena została ustalona na poziomie 2725 dolarów, czyli około 10 tys. złotych.

Ta kwota może przerażać, jednak już z założenia to nie jest zegarek dla każdego. Jeśli jednak ktoś szuka czegoś bardziej oryginalnego niż kolejnej interpretacji klasycznego Submarinera, nowa propozycja Yemy zdecydowanie wyróżnia się na tle większości premier tego roku. Za dnia wygląda jak elegancki (choć biały pasek też nie przypadnie wszystkim do gustu), minimalistyczny diver, a po zmroku przypomina już bardziej rekwizyt wyjęty z filmu science fiction niż tradycyjny zegarek inspirowany latami 60.
Źródło: Yema
