AI nie musi mieszkać w smartfonie. Może zamieszkać w pluszaku

Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej towarzyszy napędzanych przez sztuczną inteligencję. Roboty, zabawki czy inne gadżety, chcą wkraść się do naszego życia i w wielu przypadkach widzę, że całkiem dobrze im się to udaje. Jednak większość z nich łączy nie tylko wykorzystanie AI, ale też ekrany. Co jednak, jeśli można to zrobić bez nich?
AI nie musi mieszkać w smartfonie. Może zamieszkać w pluszaku

Taką właśnie wizję prezentuje BubblePal – nowe urządzenie firmy Haivivi, które chce wspierać dzieci bez przyklejania ich do kolejnego wyświetlacza. Ten gadżet zamienia zwykłą pluszową zabawkę w interaktywnego towarzysza rozmów. Zamiast kolejnego tabletu czy edukacyjnego robota producent proponuje rozwiązanie, które można przypiąć do ulubionego misia, królika lub innej maskotki.

Pluszak, który potrafi rozmawiać

Tym, co od razu przykuło moją uwagę jest fakt, że BubblePal nie jest samodzielną zabawką. To niewielkie urządzenie wykorzystujące sztuczną inteligencję, które mocuje się do pluszaka. Po aktywacji maskotka zyskuje możliwość prowadzenia rozmów z dzieckiem, odpowiadania na pytania czy opowiadania historii. Nie chodzi tutaj o stworzenie kolejnego elektronicznego gadżetu skupionego wyłącznie na przekazywaniu wiedzy. BubblePal ma przede wszystkim budować relację i zachęcać dzieci do aktywnej interakcji. Urządzenie wspiera naturalne rozmowy, zabawy w odgrywanie ról, wspólne wymyślanie historii oraz sesje pytań i odpowiedzi. Dzięki temu dziecko nie tylko zdobywa informacje, ale również ćwiczy komunikację, rozwija wyobraźnię i kreatywność.

W ostatnim czasie popularność podobnych rozwiązań rośnie. Coraz więcej rodziców szuka sposobów na ograniczenie czasu spędzanego przez dzieci przed ekranami. Smartfony i tablety potrafią skutecznie zająć uwagę najmłodszych, ale jednocześnie często zamieniają ich w biernych odbiorców treści. BubblePal ma działać odwrotnie. Zamiast oglądania kolejnych filmików czy przewijania aplikacji dziecko angażuje się w rozmowę. To ono zadaje pytania, rozwija wątki i współtworzy historie.

Ma to wspierać rozwój językowy oraz samodzielne myślenie, a jednocześnie pozwala zachować wszystko to, co dzieci najbardziej lubią w tradycyjnych maskotkach – poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Właśnie na aspekt emocjonalny firma kładzie szczególny nacisk. System został zaprojektowany tak, aby reagować na sposób prowadzenia rozmowy i zachęcać dzieci do wyrażania swoich uczuć. Oznacza to, że pluszak może nie tylko odpowiadać na pytania dotyczące świata czy pomagać w zabawie, ale także opowiadać uspokajające historie przed snem albo po prostu słuchać, gdy dziecko chce się czymś podzielić.

Nie chodzi tutaj o zastąpienie rodziców, opiekunów czy przyjaciół, tylko o wspieranie dziecka w rozwoju w chwilach, w których normalnie zajmowałoby się ekranem lub zabawą. Tutaj ta zabawa ma być połączona z rozwojem, co w teorii na pewno ma dużo sensu. Zwłaszcza, że urządzenie współpracuje z aplikacją mobilną, która pozwala dorosłym monitorować aktywność dziecka i śledzić jego postępy. Producent zadbał również o odpowiednie zabezpieczenia. Rozmowy mają być dostosowane do wieku użytkownika, a sama konstrukcja została przygotowana z myślą o codziennym użytkowaniu przez najmłodszych. To szczególnie istotne w czasach, gdy coraz częściej pojawiają się pytania o bezpieczeństwo sztucznej inteligencji w produktach kierowanych do dzieci.

AI szuka dla siebie nowej formy

Nie da się nie zauważyć, że sztuczna inteligencja coraz częściej wychodzi ze smartfonów i komputerów, śmielej wkraczając w przedmioty codziennego użytku. Po inteligentnych pierścieniach, opaskach zdrowotnych i asystentach domowych przyszedł czas na zabawki. Co ciekawe, w tym przypadku technologia nie próbuje przyciągać uwagi kolejnym ekranem, lecz wręcz przeciwnie – zachęca do odłożenia go na bok, a to na pewno działa na plus.

Czy jednak powinniśmy oddawać rozwój dziecka w ręce sztucznej inteligencji? To bardzo trudne pytanie, na które ciężko obecnie odpowiedzieć. Czy tego chcemy, czy nie, AI jest już obecne w naszym życiu i raczej w najbliższej przyszłości nie doczekamy się w tym zakresie żadnej zmiany. Dzieci będą więc dorastać z AI, więc na pewno dobrze byłoby przygotować je na czyhające zagrożenia, ale też na zalety tej technologii. BubblePal może w tym pomóc, o ile zostanie wprowadzone z rozsądkiem.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.