Fitbit Air i klasyczny zegarek? Użytkownicy znaleźli sposób, by mieć jedno i drugie

Nie da się nie zauważyć, że na rynku wearables każdy chce coś zastępować. Smartwatche miały zastąpić klasyczne zegarki, opaski sportowe droższe modele, a bezekranowe trackery całą resztę inteligenych sprzętów z ekranami. Chociaż dla dużej grupy użytkowników ma to sens, to są również tacy, którzy niekoniecznie chcą iść każdą z tych wyznaczonych przez producentów dróg. Co więc im pozostaje? Kombinowanie. W ten sposób, niedawno debiutujący Fitbit Air, został przerobiony na coś nowego i bardzo mi się ten pomysł podoba.
Fitbit Air i klasyczny zegarek? Użytkownicy znaleźli sposób, by mieć jedno i drugie

Spora grupa użytkowników lubi monitorować aktywność, sprawdzać jakość snu czy śledzić tętno, ale jednocześnie nie chcą rezygnować z ulubionego Casio, Timexa czy mechanicznego zegarka, który noszą od lat. Tylko że ciężko obie te rzeczy pogodzić, bo przecież nikt nie będzie nosić dwóch gadżetów na jednym nadgarstku czy nawet na obu. Dlatego właśnie niektórzy postanowili sami zaradzić temu problemowi.

Gdy pasek Fitbit Air staje się częścią zwykłego zegarka

Cały pomysł opiera się na fabrycznym pasku Performance Loop Band dołączanym do Fitbit Air. Użytkownicy zauważyli, że jego szerokość wynosząca 18 mm niemal idealnie odpowiada wymiarom wielu klasycznych zegarków wyposażonych w standardowe teleskopy. Innymi słowy oznacza to, że pasek można przełożyć pod kopertą zegarka dokładnie tak samo, jak popularne paski typu NATO. Na górze nadgarstka pozostaje więc tradycyjny czasomierz, natomiast sam moduł Fitbit Air trafia na wewnętrzną stronę ręki.

Efekt jest zaskakująco elegancki. Zamiast nosić smartwatch na jednej ręce i klasyczny zegarek na drugiej albo zakładać dwa urządzenia na ten sam nadgarstek, użytkownik otrzymuje jedną, spójną konstrukcję. Na pierwszy rzut oka widać wyłącznie zwykły zegarek, podczas gdy funkcje monitorowania zdrowia działają całkowicie w tle. To właśnie taki rodzaj pomysłowości często pokazuje, że społeczności użytkowników potrafią znaleźć zastosowania, których producenci nigdy nie przewidzieli.

Źródło: Reddit

Oczywiście, o ile wygląda to świetnie, najważniejsze pytanie dotyczy funkcjonalności trackera. Czy umieszczenie sensora na spodzie nadgarstka nie wpłynie negatywnie na dokładność pomiarów. W końcu większość urządzeń tego typu projektowana jest z myślą o noszeniu na górnej części przegubu. Na szczęście tu mam dobrą wiadomość, bo nie powinno to stanowić większego problemu. Wewnętrzna strona nadgarstka jest bardzo dobrze ukrwiona, dlatego optyczne czujniki wykorzystywane do monitorowania tętna, natlenienia krwi czy jakości snu mogą tam działać równie skutecznie. Fitbit Air nadal zbiera dane dotyczące aktywności, snu, temperatury skóry czy parametrów związanych z pracą serca. Samo przeniesienie sensora pod nadgarstek nie powinno więc radykalnie zmieniać jakości pomiarów.

Minimalizm, który ma sens

Wygląda na to, że użytkownicy sami znaleźli tu swój złoty środek, choć i on wpisuje się w ogólny trend na rynku wearables. Jeszcze kilka lat temu producenci prześcigali się w dodawaniu kolejnych ekranów, powiadomień i aplikacji. Dziś coraz więcej osób świadomie szuka urządzeń, które robią mniej, ale robią to dyskretnie. Fitbit Air jest dobrym przykładem tego trendu. Nie próbuje zastąpić telefonu, nie bombarduje użytkownika komunikatami i nie zamienia nadgarstka w miniaturowe centrum powiadomień. Po prostu zbiera dane o zdrowiu i aktywności.

Źródło: Reddit

Trik z Reddita idzie po prostu krok dalej. Pozwala zachować estetykę tradycyjnego zegarka, a jednocześnie korzystać z nowoczesnych funkcji monitorowania organizmu. Dla wielu osób może to być znacznie atrakcyjniejsze rozwiązanie niż kolejny smartwatch wymagający codziennego ładowania i nieustannie walczący o naszą uwagę. Jasne, tracker mógłby teoretycznie zostać zastąpiony przez inteligentny pierścień, jednak opaski jak Fitbit Air wciąż mają znacznie szerszy zakres działania niż smart ringi, więc jeśli komuś zależy na dokładniejszym monitorowaniu organizmu, ta opcja wydaje się tutaj najlepsza. W dodatku do tego projektu DIY naprawdę nie trzeba specjalistycznej wiedzy, wystarczy posiadanie zwykłego zegarka i trackera Fitbit. Potem troszkę pracy manualnej i gotowe.

Źródło: Reddit

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.