Głośnik Google wraca do gry po sześciu latach. Tym razem gigant stawia wszystko na AI

Rynek inteligentnych głośników nie wywołuje już takich emocji jak kilka lat temu. Mam wrażenie, że naszą uwagę przejęły teraz smartfony, chatboty AI i generatywna sztuczna inteligencja, dostępna praktycznie wszędzie. Mimo tego Google po sześciu latach ciszy uznał, że internetowe głośniki wciąż mają potencjał – pod warunkiem, że dostaną nowy mózg. Tak właśnie powstał nowy Google Home Speaker, czyli pierwszy dedykowany inteligentny głośnik firmy.
Głośnik Google wraca do gry po sześciu latach. Tym razem gigant stawia wszystko na AI

To urządzenie, które nie zostało zaprojektowane wokół muzyki czy sterowania inteligentnym domem, lecz wokół Gemini. Gigant chce, aby głośnik stał się domowym centrum sztucznej inteligencji, zdolnym do prowadzenia naturalnych rozmów i wykonywania znacznie bardziej złożonych poleceń niż poprzednie generacje urządzeń z Asystentem Google.

Gemini zamiast Asystenta Google

Oprogramowanie to obszar, który przeszedł najwięcej zmian. Wszystkie wcześniejsze głośniki Google korzystały z Asystenta Google, natomiast nowy Home Speaker od początku został stworzony z myślą o Gemini, co akurat nikogo nie dziwi, bo to właśnie Gemini od dłuższego czasu sukcesywnie zastępuje starego Asystenta we wszystkich usługach firmy. W ten sposób możemy liczyć na bardziej naturalne rozmowy, bez konkretnych poleceń czy powtarzania pytań innymi słowami. AI potrafi zrozumieć kontekst wypowiedzi, wychwycić poprawki w trakcie rozmowy i obsługiwać kilka poleceń jednocześnie.

Google podkreśla również rozwój funkcji Continued Conversation. Po udzieleniu odpowiedzi głośnik przez chwilę nadal nasłuchuje, dzięki czemu można zadawać kolejne pytania bez ponownego używania komendy aktywującej. Rozwiązanie znane z poprzednich urządzeń zostało teraz rozszerzone na wszystkie obsługiwane języki. Do wyboru mamy też 10 naturalnie brzmiących głosów, by dobrać sobie odpowiedni do naszych preferencji.

Z kolei na osoby, które lubią sobie po prostu pogadać z AI, dostępne jest Gemini Live. Po wypowiedzeniu komendy „Hey Google, let’s talk” można prowadzić niemal ciągłą rozmowę z AI bez konieczności aktywowania asystenta przy każdym kolejnym pytaniu. Funkcja dostępna jest oczywiście nowym Home Speakerze, ale też na innych nowszych sprzętach, co akurat jest tu bardzo dobrą wiadomością.

Kompaktowa konstrukcja i dźwięk 360 stopni

Pod względem wzornictwa nie da się nie zauważyć, że Google wyraźnie inspiruje się kierunkiem obranym przez Apple i Amazon. Głośnik otrzymał kulistą konstrukcję przypominającą HomePoda mini lub najnowsze modele Echo. Nie chodzi jednak tylko o kopiowanie konkurencji, bo taki projekt ma zapewnić bardziej równomierne rozchodzenie się dźwięku w pomieszczeniu. Producent określa go jako dźwięk 360 stopni, dzięki czemu możemy ustawić go praktycznie w dowolnym miejscu bez konieczności kierowania go konkretną stronę, by lepiej słyszeć.

Sprzęt stał się też bardziej kompaktowy, zwłaszcza względem modelu Nest Audio. Łatwiej więc będzie ustawić go w domowej przestrzeni, na biurku, półce czy stoliku nocny. Warto jednak wiedzieć, że mniejsze gabaryty oznaczają również pewne kompromisy w kwestii jakości dźwięku względem większych konstrukcji. Google co prawda zapewnia, że nowy model stanowi ogromny krok naprzód względem Nest Mini. Zastosowany przetwornik jest dwukrotnie większy, a basy mają być zdecydowanie mocniejsze, ale przed zakupem warto będzie sprawdzić testy, by się ewentualnie nie zawieść.

Dostaliśmy oprócz tego także kilka nowych rozwiązań sprzętowych. Jednym z nich jest świetlny pierścień umieszczony u podstawy głośnika. Podświetla on powierzchnię wokół urządzenia, sygnalizując moment nasłuchiwania lub przetwarzania polecenia przez Gemini. Dzięki temu od razu widzimy, kiedy sprzęt aktywnie reaguje na jego komendy. Za komunikację głosową odpowiadają tu trzy mikrofony dalekiego zasięgu, natomiast lokalne modele AI odpowiadają za skuteczniejsze odfiltrowywanie hałasu z otoczenia, by nie było problemów z rozpoznawaniem poleceń nawet wtedy, gdy cała rodzina zbierze się w naszym domu.

Centrum inteligentnego domu

Google Home Speaker nie jest tylko zwyczajnym głośnikiem, bo pełni też funkcję huba dla inteligentnego domu. Obsługuje więc standardy Matter oraz Thread, dzięki czemu może współpracować z szeroką gamą urządzeń różnych producentów – od robotów sprzątających, przez żarówki a na oczyszczaczach powietrza kończąc. Na pokładzie znalazły się także moduły Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.4. Głośnik można więc grupować z innymi urządzeniami audio w aplikacji Google Home i przesyłać do niego muzykę, podcasty czy inne treści multimedialne. Producent dodał również integrację z Google TV Streamer. Dwa głośniki Home Speaker mogą zostać sparowane z przystawką telewizyjną Google, tworząc namiastkę zestawu surround. Tu jest jednak pewien haczyk – obecnie funkcja działa tylko z Google TV Streamer, ale może w przyszłości coś się w tej kwestii zmieni.

Z kolei osobom, które mają kompatybilne kamery monitoringu może spodobać się fakt, że będzie można zapytać Gemini o zarejestrowane zdarzenia. Jeśli czekamy na przyjazd kuriera i nie wiemy, czy faktycznie się pojawił, AI może nam na to odpowiedzieć. Tak samo, jak na pytania związane z rejestracją określonych zdarzeń przez kamery. Niby to nic wielkiego, a jednak może być bardzo przydatne dla wielu osób.

Przedsprzedaż Google Home Speaker już ruszyła, natomiast regularna sprzedaż rozpocznie się 25 czerwca. Urządzenie wyceniono na 99,99 dolarów, czyli około 370 złotych. Niestety, obecnie dotyczy to jedynie USA.

Źródło: Google

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.