To ma się zmienić za sprawą Krajowego Rejestru Oznakowania Psów i Kotów, czyli KROPiK. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która wprowadza obowiązkowe czipowanie oraz rejestrację zwierząt w jednym ogólnopolskim systemie prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Innymi słowy, jeśli mój psiak się zgubi, to dzięki temu jego odnalezienie będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek.
Jeden rejestr zamiast wielu rozproszonych baz. Kogo dotyczą przepisy?
W nowych przepisach chodzi przede wszystkim o stworzenie centralnej bazy danych, która pozwoli łatwiej identyfikować zwierzęta i ich właścicieli. Cel jest bardzo słuszny, bo ma to pomóc zarówno w odnajdywaniu zagubionych czworonogów, jak i w walce z porzucaniem zwierząt. Sama skala projektu jest ogromna. Według szacunków docelowo rejestr ma objąć około 8 milionów psów oraz 6 milionów kotów mieszkających w Polsce. Nowe przepisy mają również ograniczyć koszty ponoszone przez samorządy. Jak wskazuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wydatki związane z utrzymaniem schronisk wzrosły z około 125 mln zł w 2012 roku do ponad 347 mln zł w 2023 roku, a przecież nie wszystkie psy, które tam trafiają pochodzą z interwencji czy zostały porzucone, czasem są to też zguby.
Najważniejsza zmiana dotyczy właścicieli psów. Każdy pies będzie musiał zostać oznakowany mikroczipem i wpisany do krajowego rejestru. Tutaj nie ma żadnych wyjątków. Nieco inaczej sprawa się ma z kotami, bo jeśli te mają właściciela, przebywają w schronisku albo domu tymczasowym, to również muszą zostać zaczipowane. Co z tymi, które żyją na wolności? W ich przypadku decyzję o ewentualnym oznakowaniu będą mogły podejmować samorządy. Ustawa nie obejmuje natomiast kotów bytujących bezpośrednio w gospodarstwach rolnych.
Podpisanie ustawy o KROPiK przez Prezydenta RP to ważny krok, na który czekali nie tylko właściciele zwierząt, lecz także samorządy oraz organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Cieszy mnie, że prezydent Nawrocki podjął decyzję, dzięki której będziemy mogli zwiększyć bezpieczeństwo zwierząt oraz ograniczyć skalę ich bezdomności. KROPiK umożliwia nam również stworzenie narzędzia, które pozwoli na skuteczne reagowanie w przypadku zagubienia lub porzucenia zwierzęcia. Dzięki tej ustawie skutecznie uporządkujemy i usprawnimy system opieki nad zwierzętami w Polsce — podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
Kiedy przepisy zaczną obowiązywać i ile będzie kosztować znakowanie??
Jak to zwykle bywa, nowy system nie zostanie uruchomiony od razu. Ustawodawca przewidział długi okres przejściowy, który ma dać właścicielom czas na dostosowanie się do nowych wymogów. To również czas, by informacje o zmianach dotarły do wszystkich, bo przecież nie każdy czyta na bieżąco aktualności na stronach rządowych. Wielu ludzi też nie chodzi (niestety) zbyt często do weterynarza ze swoim pupilem, a w ten sposób istnieje większe prawdopodobieństwo, że w końcu się o tym dowie. Ustawa zacznie obowiązywać po upływie dwóch lat od jej ogłoszenia. Co również istotne, właściciele starszych zwierząt otrzymają dodatkowe trzy lata na wykonanie obowiązkowego czipowania i rejestracji.
W praktyce oznacza to, że pełne wdrożenie systemu zostało rozłożone na kilka lat. Oznakowanie zwierzęcia będzie wykonywane przez lekarza weterynarii, a koszt zabiegu oraz rejestracji ma ponosić właściciel. Tutaj na pewno wszystkich interesują koszty. Na szczęście i o tym pomyślano, bo maksymalnie mamy zapłacić za te usługi 0,56% przeciętnego wynagrodzenia na podstawie informacji GUS. Oczywiście to niewiele nam mówi, ale według szacunków Ministerstwa Rolnictwa maksymalna cena obu czynności nie powinna przekroczyć około 50 zł za każdą z nich. Jeśli natomiast już wcześniej zaczipowaliście psa lub kota, to macie znacznie łatwiej, bo trzeba będzie tylko zarejestrować czip w bazie, a to przez pierwsze trzy lata działania systemu ma być usługą darmową.
Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, komu zwyczajnie nie będzie się chciało zadbać o bezpieczeństwo pupila i nie dostosuje się do nowych przepisów. Warto jednak wiedzieć, że grozi za to grzywna w wysokości do 5 tys. złotych. Jeśli więc nie chce wam się zrobić tego dla dobra psa lub kota, to przynajmniej pomyślcie o własnym portfelu.

KROPiK trafi do mObywatela
Tym, co bardzo mi się podoba, jest fakt, że nowy rejestr zostanie połączony z usługami cyfrowymi państwa, czyli z mObywatelem. Z poziomu aplikacji sprawdzimy jednak nie tylko dane swoich zwierząt, ale również dostaniemy przypomnienia o obowiązkowych szczepieniach przeciwko wściekliźnie oraz będziemy mogli automatycznie aktualizować część danych dzięki integracji z rejestrem PESEL. To na pewno świetna sprawa, zwłaszcza dla tych, którzy mają kilka zwierząt i czasem zdarza im się zapomnieć o niektórych terminach.
Choć obowiązkowe czipowanie oznacza nowe formalności, wielu opiekunów zwierząt od lat korzysta z podobnych rozwiązań dobrowolnie. W praktyce mikroczip jest dziś jednym z najskuteczniejszych sposobów identyfikacji psa lub kota po zaginięciu. KROPiK ma sprawić, że informacje o zwierzętach nie będą już rozproszone pomiędzy dziesiątkami różnych baz danych, więc kiedy system zostanie sprawnie wdrożony, właściciele zyskają nie tylko dodatkowy obowiązek, ale również większą szansę na szybkie odnalezienie swojego pupila w sytuacji kryzysowej.
Takie inicjatywy to krok w dobrym kierunku. Nie chodzi tylko o zgubione czy bezdomne zwierzaki, ale chyba przede wszystkim o te porzucane. Rokrocznie słyszymy o wielu przypadkach psów zostawianych na poboczach dróg lub przywiązywanych do drzew w lesie, bo ktoś jechał na urlop i nie chciało mu się już dbać o pupila. Obowiązkowe czipowanie i rejestracja mogą mocno ukrócić ten proceder. Mam naprawdę nadzieję, że kiedy termin przewidziany w przepisach minie, w końcu się to skończy lub przynajmniej zostanie mocno ograniczony. Jako właścicielka psa cieszę się też, że w razie, gdyby mój zwierzak zaginął, łatwiej będzie go znaleźć, co oszczędzi mu (i mi również) wielu strasów.
