Przede wszystkim, to nie są kolejne zestawy do ułożenia i podziwiania, bo ich celem jest prawdziwa zabawa. W sumie, odłożenie ich na półkę odbiera im cały sens, bo ta seria służy właśnie do tego, by ciągle ją używać.
Pokémony, które reagują na ruch
Podstawą całego systemu są inteligentne klocki Smart Brick. To niewielkie moduły wyposażone w elektronikę, czujniki ruchu, głośnik i podświetlenie. Po umieszczeniu ich wewnątrz modelu Pokémona konstrukcja przestaje być zwykłą figurką. Z racji, że każdy fan marki chciałby poczuć się jak prawdziwy trener i staczać bitwy nie tylko na ekranie, największa magia tych klocków dotyczy właśnie tego aspektu.
Wystarczy potrząsnąć dwoma modelami, aby uruchomić pojedynek. Akcelerometr wykrywa ruchy wykonywane przez gracza, dzięki czemu szybkie pchnięcie oznacza atak, cofnięcie pozwala uniknąć ciosu, a przytrzymanie figurki ładuje mocniejszą umiejętność. Wszystko odbywa się poprzez zwykłe machanie zabawką w powietrzu. To są dokładnie takie same ruchy, które dzieci wykonują podczas zabaw, tylko tutaj po prostu efekt nie jest tylko w wyobraźni i to właśnie jest genialne. W dodatku prostota rozwiązania sprawia, że nie trzeba studiować instrukcji ani instalować pięciu aplikacji. Bierzesz figurkę do ręki i po prostu zaczynasz się bawić.

Co ciekawe, LEGO nie poszło drogą losowych pojedynków. System bierze pod uwagę typy Pokémonów oraz ich statystyki. Oznacza to, że wodny Squirtle będzie miał przewagę nad ognistym Charmanderem, a legendarny Mewtwo naturalnie okaże się silniejszy od Pikachu. Możliwe jest także trenowanie swoich stworków poprzez specjalne cele dostępne w niektórych zestawach, a tak zdobyte bonusy zwiększają siłę podczas kolejnych walk. To oczywiście nie jest poziom skomplikowania znany z gier Nintendo, ale wystarczy, żeby dzieci (i dorośli) miały poczucie rozwijania swojej drużyny.
Od Pikachu do Charizarda
Nowa seria obejmuje dwanaście zestawów o bardzo różnej skali. Najtańsze modele kosztują od 61,99 zł, natomiast najbardziej rozbudowane konstrukcje z prawie 800 elementami to już koszt 379,99 zł. Dla osób zaczynających przygodę z systemem przygotowano zestawy zawierające inteligentne kostki Smart Brick. Najtańszym punktem wejścia jest https://www.lego.com/pl-pl/product/smart-play-training-house-with-pikachu-72164. Z kolei zestaw Charizard kontra Jolteon za 519,99 zł zawiera dwa moduły Smart Brick, dzięki czemu od razu można organizować pojedynki. Warto też wiedzieć, że pozostałe modele wymagają już posiadania kostki z jednego z podstawowych zestawów.



Wiecie, czego mi tylko brakuje? LEGO poszło w stworki, które są najlepiej wszystkim znane. Nie trzeba nawet być fanem serii, by kojarzyć Pikachu, wpisał się on tak mocno w popkulturę, że jego widok od razu nasuwa konkretne skojarzenia wizualne i… dźwiękowe. No właśnie, charakterystyczne „pika pika” to element nieodłącznie związany z tym Pokémonem, ale niestety LEGO nie zdecydowało się na jego dodanie. Mimo obecności głośników figurki nie wypowiadają swoich charakterystycznych kwestii. Zamiast tego firma poszła raczej w zestaw bardziej uniwersalnych efektów dźwiękowych.

Powody są dość pragmatyczne. Smart Brick dysponuje ograniczoną pamięcią, a dodatkowo Pokémony mają różne nazwy w zależności od kraju. Firma uznała więc, że łatwiej będzie stworzyć jeden globalny system niż przygotowywać lokalizowane wersje dla poszczególnych rynków. Ma to oczywiście sens, ale fani z pewnością będą trochę kręcić nosami i całkowicie ich rozumiem.
LEGO znalazło sposób na współczesne dzieci, także te duże
Nie da się nie zauważyć, że przez lata producenci zabawek próbowali walczyć ze smartfonami, tabletami i konsolami. LEGO najwyraźniej uznało, że nie ma sensu walczyć z cyfrową rozrywką, skoro można pożyczyć z niej najlepsze pomysły. Dlatego Pokémon Smart Play przypomina trochę połączenie klasycznych klocków, figurek kolekcjonerskich i prostych gier wideo. Dziecko nadal buduje model własnymi rękami, ale później może nim walczyć, trenować go i rozwijać niczym bohatera cyfrowej gry.

Takie pomysły mają realnie większą szansę na odciągnięcie dziecka od ekranu niż całkowicie analogowe rozwiązania. Czy tego chcemy, czy nie, młodzi ludzie są bombardowani technologią od najmłodszych lat i trudno oczekiwać, by nagle byli w stanie przerzucić się na rozrywkę, która jest tego przeciwieństwem. Zestawy Pokémon Smart Play mogą z kolei skutecznie wciągnąć dziecko w świat klocków i otworzyć drogę do mniej zaawansowanych technologicznie, ale za to o bogatszych zestawów.
Źródło: LEGO
