Właśnie tutaj do gry wchodzi nowy Power Storage 2000 od OSCAL. Producent pokazuje go jako pierwszy magazyn energii balkonowej wspierany przez sztuczną inteligencję. Zamiast jedynie przechowywać nadwyżki energii z paneli, system ma aktywnie analizować ceny prądu, zużycie energii oraz produkcję z instalacji fotowoltaicznej i na tej podstawie samodzielnie podejmować decyzje.
AI, które pilnuje rachunków za prąd
Najciekawszym elementem Power Storage 2000 nie jest sama bateria, lecz sposób zarządzania energią. System korzysta z funkcji AI Smart TOU Optimization i integruje się z popularnymi europejskimi platformami energetycznymi, takimi jak Nord Pool, Tibber czy Octopus Energy. Oznacza to po prostu stały monitoring cen energii oraz analizę domowego zużycia. Magazyn może automatycznie decydować, kiedy bardziej opłaca się korzystać z energii zgromadzonej w baterii, a kiedy pobierać ją z sieci.

Celem jest maksymalne ograniczenie strat i obniżenie rachunków bez konieczności ręcznego sterowania całym systemem. Jednocześnie więc oszczędzamy pieniądze i czas, bo nie musimy już śledzić taryf czy zastanawiać się, kiedy uruchomić energochłonne urządzenia. Część tych decyzji przejmuje algorytm.

Power Storage 2000 oferuje nam jednoczesną obsługę pracy sieciowej, wyspowej oraz hybrydowej, przejmując do 2400 W energii z paneli fotowoltaicznych i wykorzystując architekturę 3-w-1 przeznaczoną dla instalacji balkonowych. Podstawowa pojemność magazynu wynosi 1,92 kWh, ale jeśli dla kogoś to za mało, to można ją rozbudować aż do 9,6 kWh. W ten sposób można dostosować konfigurację zarówno do niewielkiego mieszkania z balkonową instalacją PV, jak i większego domu jednorodzinnego.

Według producenta większa pojemność przekłada się nie tylko na większą niezależność energetyczną, ale również na realne oszczędności. OSCAL szacuje, że użytkownicy mogą zaoszczędzić nawet 2600 euro rocznie oraz ograniczyć emisję CO₂ o maksymalnie 4632 kg w skali roku. To naprawdę robi wrażenie.

Balkon, ogród, dach. System ma pasować wszędzie
Dobrze wiemy, że nawet jeśli takie systemy obiecują wiele, to zwykle są one koszmarem jeśli chodzi o proces montażu. W tym wypadku producent pomyślał i o tym, projektując Power Storage 2000 tak, by urządzenie mogło współpracować z instalacjami montowanymi na balkonach, w ogrodach, na dachach płaskich oraz skośnych.

Konstrukcja została zamknięta w modułowej obudowie typu all-in-one, dzięki czemu nie wymaga skomplikowanych zmian infrastrukturalnych. Dodatkowo urządzenie spełnia normę IP65, co oznacza odporność na pył i deszcz oraz możliwość pracy w różnych warunkach pogodowych. Całość objęto 10-letnią gwarancją, a producent zapowiada lokalne centra serwisowe i wsparcie techniczne dla użytkowników.
Nie tylko magazyn energii
Podczas targów The smarter E Europe 2026 w Monachium OSCAL pokazał nie tylko Power Storage 2000, ale też serię PowerMax obejmującą modele PowerMax1200, PowerMax1800SE oraz PowerMax7200. Co to za urządzenia?

PowerMax1200 jest lekką, przenośną stacją zasilania przeznaczoną zarówno do zastosowań domowych, jak i plenerowych. PowerMax1800SE oferuje funkcję szybkiego ładowania energią słoneczną oraz błyskawiczny system UPS chroniący urządzenia podczas zaników zasilania. Najbardziej zaawansowany PowerMax7200 został zaprojektowany jako pełnowymiarowy system awaryjnego zasilania całego domu z możliwością dalszej rozbudowy pojemności. Przy okazji firma zapowiedziała także premierę kolejnego rozwiązania – Power Storage 3000, którego debiut zaplanowano na wrzesień 2026 roku.
Nie ma co jednak ukrywać, że najważniejszy jest tutaj magazyn energii Power Storage 2000. Jeśli chcielibyście ko kupić, musicie uzbroić się w jeszcze trochę cierpliwości, bo mimo zapowiedzi jego oficjalna premiera została zaplanowana na 15 lipca. Na szczęście można liczyć na promocję na start, chociaż ta została przewidziana tylko dla pierwszych klientów. To właśnie oni mogą liczyć na rabat sięgający nawet 150 euro, co przy regularnej cenie 849,99 euro robi sporą różnicę. W preorderze zamówicie go tutaj.

Chociaż cena wynosząca około 2630 złotych może wydawać się wysoka, w zamian otrzymujemy nie tylko zwykły „akumulator do fotowoltaiki”, tylko domowego menedżera energii, który przechowuje prąd i samodzielnie decyduje, kiedy wykorzystać go najefektywniej.
