Polskie przedsiębiorczynie nie chcą wyjeżdżać. Wolą budować biznes tutaj i współpracować z całym światem

Przez lata słyszałam, że ambitna kariera często oznacza wyjazd za granicę. Na szczęście dziś wygląda to nieco inaczej. Coraz więcej kobiet prowadzących własne firmy nie szuka zawodowej przyszłości poza Polską, ale jednocześnie coraz śmielej otwiera się na międzynarodową współpracę. Takie wnioski płyną z raportu „Polki i przedsiębiorczość 2025: Migracje i współpraca międzynarodowa”, przygotowanego przy okazji XVII edycji konkursu Sukces Pisany Szminką. Badanie pokazuje, że choć co trzecia przedsiębiorczyni ma za sobą doświadczenia związane z pracą za granicą, to aż 74 proc. nie rozważa emigracji zarobkowej w najbliższym czasie.
Polskie przedsiębiorczynie nie chcą wyjeżdżać. Wolą budować biznes tutaj i współpracować z całym światem

Nie można tego jednak mylić z zamknięciem się na świat. Wręcz przeciwnie. Nasze przedsiębiorczynie coraz częściej funkcjonują w międzynarodowym środowisku i dostrzegają korzyści płynące ze współpracy z osobami z innych krajów.

Polska zamiast emigracji, ale świat nadal pozostaje blisko

Nie trzeba być przedsiębiorcą, by myśleć o wyjeździe za granicę. Kiedy pojawiają się takie rozważania, najczęściej mowa o lepszej jakości życia oraz wyższych zarobkach. To samo widać w raporcie. Dla części kobiet istotne są także możliwość zdobywania nowych kompetencji, nauka języków obcych czy doświadczenie pracy w międzynarodowym środowisku. Mimo to zdecydowana większość badanych wiąże swoją przyszłość zawodową z Polską.

Zmienia się sposób, w jaki kobiety myślą o rozwoju zawodowym i budowaniu kariery. Wśród motywacji związanych z potencjalną pracą za granicą przedsiębiorczynie wskazują nie tylko kwestie finansowe, ale również nowe kompetencje czy naukę języków obcych (6 proc.). Jednocześnie większość badanych nie rozważa emigracji zarobkowej, co świadczy o tym, że wiele kobiet dostrzega przestrzeń do realizowania swoich ambicji zawodowych właśnie w Polsce komentuje Olga Kozierowska, inicjatorka konkursu Sukces Pisany Szminką.

To interesująca zmiana, bo pokazuje, że rozwój biznesu coraz częściej nie wymaga fizycznej przeprowadzki do innego kraju. Globalne kontakty, zagraniczni klienci czy współpracownicy mogą być na wyciągnięcie ręki, nawet jeśli firma działa lokalnie.

Międzynarodowe zespoły stają się codziennością

Potwierdzają to również odpowiedzi dotyczące obecności obcokrajowców na polskim rynku pracy. Aż 64 proc. przedsiębiorczyń zauważa, że są oni coraz bardziej widoczni w polskich firmach, a 43 proc. ocenia ich wpływ na rynek pracy pozytywnie. Jeszcze ciekawiej wyglądają deklaracje dotyczące współpracy. Aż 71 proc. respondentek jest gotowych pracować z obcokrajowcami jako współpracownikami, podwładnymi czy partnerami biznesowymi, a 28 proc. badanych już dziś ma pozytywne doświadczenia związane z taką współpracą.

Nie oznacza to jednak, że międzynarodowe środowisko pracy jest pozbawione wyzwań. Różnice kulturowe i organizacyjne to problemy, na które wskazuje ponad połowa przedsiębiorczyń, a niewiele mniej zwraca uwagę na bariery językowe oraz komunikacyjne. Istotnym problemem pozostaje również weryfikacja kwalifikacji i doświadczenia kandydatów z zagranicy. Trzeba się również liczyć z tym, że wciąż brakuje odpowiednich regulacji prawnych wspierających takie formy współpracy.

– Polskie przedsiębiorczynie patrzą na współpracę z obcokrajowcami bardzo praktycznie. Z jednej strony dostrzegają wartość płynącą z różnorodnych doświadczeń i kompetencji, z drugiej nie pomijają wyzwań, które mogą pojawiać się w codziennej współpracy. Ich właściwe rozpoznanie to pierwszy krok do budowania silnych i efektywnych zespołów – mówi Nina Yedigaryan, Managerka ds. Filantropii i Zaangażowania L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie, partnera kategorii Przedsiębiorcza Cudzoziemka.

Zamiast statuetki – drzewo, które będzie rosło przez lata

Raport towarzyszy konkursowi Sukces Pisany Szminką, który od lat promuje przedsiębiorczość kobiet oraz działania na rzecz różnorodności i równości, a któremu CHIP i Focus patronują. W tym roku do konkursu wpłynęło ponad 3 tys. nominacji. Od kilku lat laureatki i laureaci otrzymują nietypowe wyróżnienie. Tradycyjne statuetki zostały zastąpione grabami sadzonymi w Alei Ludzi Zmieniających Świat na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. To symboliczna nagroda, która z roku na rok dosłownie rośnie razem z historiami osób wyróżnionych za swoją działalność.

Aleja Ludzi Zmieniających Świat przypomina, że najważniejsze zmiany nie zawsze są spektakularne i natychmiast widoczne. Często ich efekty dostrzegamy dopiero po latach, kiedy okazuje się, jak wiele osób zainspirowały lub jak wiele nowych inicjatyw pomogły uruchomić. Taki charakter ma również edukacja. Najlepsze edukatorki nie tylko uczą, ale pomagają rozwijać potencjał, kształtują sposób myślenia i zachęcają do odważnego podejmowania wyzwań. Efekty ich pracy często stają się widoczne dopiero po latach, ale właśnie dlatego mają tak wyjątkową wartość – mówi Anna Ślosorz, CoFounder By The People Group, partnera kategorii Edukatorka Przyszłości.

Aleja, zlokalizowana w ogrodach wilanowskich nad Jeziorem Wilanowskim, stale się rozrasta. W XVII edycji konkursu liczba drzew posadzonych dla laureatek i laureatów wzrosła już do 58, a każda nowa roślina przypomina o tym, że prawdziwy wpływ często buduje się powoli – podobnie jak silny biznes.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.