Jeśli właśnie rozglądacie się za takim urządzeniem, warto zwrócić uwagę na promocję marki OSCAL. Do 3 lipca wybrane modele stacji zasilania można kupić w wyraźnie niższych cenach — w niektórych przypadkach oszczędność przekracza nawet kilka tysięcy złotych.
OSCAL PowerMax 1800SE — dobry wybór na kemping i do domu
To propozycja dla osób, które chcą mieć solidny zapas energii, ale nie potrzebują jeszcze największej jednostki dostępnej w ofercie. PowerMax 1800SE oferuje pojemność 1024 Wh i moc 1800 W. Wiem, że same liczby raczej niewiele wam mówią, ale pozwala to zasilić nawet 99 proc. domowych urządzeń — od laptopów i ekspresów do kawy po niewielkie AGD. W zestawie znajduje się również panel słoneczny 200 W, dzięki któremu energię można uzupełniać także poza domem.


Model wyposażono w 11 portów, ładowanie bezprzewodowe 15 W oraz możliwość sterowania z poziomu aplikacji. Producent zastosował akumulator LiFePO4 o żywotności sięgającej około 3500 cykli ładowania, co przekłada się nawet na około 10 lat użytkowania. Ważąca 15,5 kg konstrukcja została zaprojektowana z myślą o łatwym transporcie, by można było go zabrać ze sobą wszędzie, bez uszkadzania kręgosłupa przy przenoszeniu.
OSCAL PowerMax 2400 Pro — więcej mocy i aż 16 portów
Jeżeli planujecie zasilać większą liczbę urządzeń jednocześnie, warto zwrócić uwagę na model PowerMax 2400 Pro. Stacja oferuje 2016 Wh pojemności, 2400 W mocy, a chwilowo może osiągnąć nawet 4800 W. Do dyspozycji użytkownika oddano aż 16 portów, w tym cztery gniazda AC, szybkie USB-C 100 W oraz bezprzewodowe ładowanie smartfonów. Tak, jednocześnie można ładować nawet 16 urządzeń.

PowerMax 2400 Pro wykorzystuje ogniwa LiFePO4, ładuje się do pełna w około 1,5 godziny i może współpracować z dodatkowymi modułami akumulatorów. Producent zastosował również funkcję UPS, która automatycznie przełącza urządzenie na zasilanie bateryjne w przypadku zaniku prądu, oraz wytrzymałą, ognioodporną obudowę.
Promocyjna cena wynosi 4188 zł zamiast 5999 zł, a oferta obowiązuje do 3 lipca.
OSCAL PowerMax 3600 — kiedy jedna stacja ma zasilić niemal cały dom
PowerMax 3600 to już sprzęt skierowany do bardziej wymagających użytkowników. Oferuje 3600 Wh pojemności, 6000 W mocy, szybkie ładowanie w około 1,2 godziny oraz zestaw dwóch paneli słonecznych 200 W. Producent deklaruje, że urządzenie bez problemu poradzi sobie z ponad 99 proc. domowych sprzętów, w tym klimatyzatorami czy ekspresami do kawy.


Największą zaletą jest modułowa konstrukcja. Do stacji można podłączyć nawet 15 dodatkowych akumulatorów, zwiększając pojemność do imponujących 57,6 kWh. Do tego dochodzi aplikacja mobilna, funkcja UPS oraz akumulator LiFePO4 o żywotności około 3500 cykli.
OSCAL PowerMax 6000 — najmocniejszy model dla najbardziej wymagających
Na szczycie oferty znajduje się PowerMax 6000. To rozwiązanie przygotowane z myślą o użytkownikach, którzy potrzebują naprawdę dużych zapasów energii. Urządzenie oferuje 6000 W mocy, chwilowo nawet 7200 W, pojemność 3600 Wh, obsługuje aż 14 wyjść i współpracuje z dwoma panelami słonecznymi 200 W.


Stacja wykorzystuje trwałe akumulatory LiFePO4, szybkie ładowanie w mniej niż dwie godziny, funkcję UPS oraz zdalne sterowanie przez Wi-Fi lub Bluetooth. Producent podkreśla również wysoką odporność konstrukcji oraz możliwość pracy w bardzo szerokim zakresie temperatur.
W promocji PowerMax 6000 dostępny jest za 9088 zł zamiast 12 799 zł. Oferta obowiązuje do 3 lipca.
Wielu osobom przenośne stacje zasilania wciąż kojarzą się głównie z ekipami budowlanymi albo zapalonymi survivalowcami, ale wystarczy poczekać do większej awarii prądu lub kupić działkę, by zorientować się, że to coś, w co warto zainwestować. Zapewne dlatego dziś coraz częściej trafiają do zwykłych domów, samochodów i kamperów. Trudno się temu dziwić. Żyjemy w czasach, w których prąd jest potrzebny praktycznie do wszystkiego — od pracy zdalnej, przez ładowanie telefonów i laptopów, aż po przygotowanie porannej kawy. Nawet krótka przerwa w dostawie energii potrafi skutecznie wywrócić dzień do góry nogami. W ten sposób stacja zasilania stała się elementem wyposażenia wielu domów. A jeśli przy okazji można zabrać ją na wakacyjny wyjazd, biwak czy weekend na działce, tym lepiej. W końcu największy komfort daje sprzęt, o którym na co dzień nie trzeba myśleć, ale który jest gotowy do działania dokładnie wtedy, gdy okaże się potrzebny.
