Kino domowe nie kończy się na salonie. Projektor Blackview PV1000 Max debiutuje w promocyjnej cenie

Domowe kino wcale nie oznacza już wielkiego telewizora zajmującego centralne miejsce w salonie. Dziś coraz więcej osób szuka większej swobody, chcąc cieszyć się najlepszymi wrażeniami i dużym obrazem na tarasie, podczas grilla na działce albo nawet na suficie w sypialni. A do tego najlepsze są projektory, takie jak nowy Blackview PV1000 Max – pierwszy flagowy projektor AI w ofercie marki.
Kino domowe nie kończy się na salonie. Projektor Blackview PV1000 Max debiutuje w promocyjnej cenie

Producent stawia nie tylko na solidną specyfikację, ale przede wszystkim na wygodę użytkowania. To sprzęt, który ma działać niemal od razu po wyjęciu z pudełka, bez żmudnego ustawiania ostrości i ręcznego dopasowywania obrazu, na czym zresztą większość z nas tak średnio się znam.

Jeden projektor, wiele scenariuszy

Projektory zawsze podobały mi się ze względu na swoją elastyczność. Sam sprzęt może nie zmieści się do kieszeni, ale wciąż jest stosunkowo niewielki i mobilny, czego na pewno nie da się powiedzieć o telewizorze. Są również dyskretniejsze, bo da się je schować do szafki po seansie, podczas gdy telewizor dominuje w przestrzeni. Blackview PV1000 Max został zaprojektowany pod kątem jak największej elastyczności. Odpowiada za to obrotowa podstawa 360°, dzięki której obraz można skierować nie tylko na ścianę, ale również na sufit czy ekran ustawiony w ogrodzie. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które lubią oglądać filmy w łóżku albo organizować letnie seanse pod chmurką.

Producent zadbał również o automatyzację konfiguracji. Zintegrowany system kalibracji 6-w-1 wykorzystuje algorytmy AI do ustawiania ostrości, korekcji trapezu oraz dopasowania obrazu do dostępnej przestrzeni. W praktyce oznacza to mniej czasu spędzonego na ustawieniach i więcej na samym oglądaniu. Dodatkowym elementem na plus jest funkcja ochrony wzroku. Jeśli ktoś znajdzie się zbyt blisko źródła światła, projektor automatycznie ograniczy jasność wiązki.

Choć wygoda jest ważna, projektor ostatecznie broni się jakością obrazu. Blackview PV1000 Max oferuje jasność 1000 ANSI lumenów oraz kontrast 4000:1, dzięki czemu sprawdzi się nie tylko wieczorem, ale również w pomieszczeniach z częściowym oświetleniem. I tak, z tym sprzętem naprawdę możemy poczuć się jak w kinie, bo wyświetlić może obraz o przekątnej 40 do aż 200 cali, wszystko zależy oczywiście od przestrzeni, na której mamy zamiar oglądać. Projektor cechuje się też natywną rozdzielczością Full HD 1080p, dekodowaniem materiałów 4K przy 60 kl./s i wsparciem dla HDR10 i HLG.

Z racji, że teraz większość z nas ogląda filmy czy seriale na streamingu, to mam dobrą wiadomość – w przeciwieństwie do innych modeli na rynku, ten projektor nie wymaga podłączania dodatkowych urządzeń. PV1000 Max działa pod kontrolą systemu VIDAA OS, który zapewnia dostęp do ponad 1800 aplikacji. Netflix jest dostępny bezpośrednio z poziomu pilota, bez potrzeby korzystania z dodatkowych przystawek czy komputerów. Może więc pełnić funkcję samodzielnego centrum rozrywki. Łączność odbywa się za pomocą Wi-Fi, a na pokładzie jest też moduł Bluetooth 5.1.

Blackview nie zapomniał również o warstwie audio. Urządzenie wyposażono w dwa głośniki o mocy 8 W z obsługą Dolby Audio, które mają zapewnić bardziej przestrzenne brzmienie podczas oglądania filmów i seriali. Co też ciekawe, po zakończeniu seansu projektor może również działać jako bezprzewodowy głośnik Bluetooth. To niewielki detal, ale może być świetnym pomocnikiem przy organizowaniu spontanicznych imprez po zakończeniu seansu w plenerze.

Projektor dla osób, które chcą większej swobody

Blackview PV1000 Max nie próbuje konkurować z telewizorami wyłącznie parametrami. Jego największym atutem jest możliwość dopasowania się do różnych sytuacji – od wieczornego seansu w sypialni, przez rodzinny maraton filmowy, aż po kino pod gołym niebem w ogrodzie. W dodatku teraz producent dał nam dodatkowy argument przemawiający na korzyść tego urządzenia – promocję. Standardowa cena urządzenia wynosi 1139 zł, jednak w ramach oferty startowej projektor można kupić za 1049 zł.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.