Raspberry Pi w kieszeni. Ten projekt zamienia moduł CM5 w prawdziwy komputer mobilny

Raspberry Pi od lat jest jednym z ulubionych narzędzi hobbystów, programistów i osób lubiących samodzielnie budować własne urządzenia. Najczęściej kojarzy mi się jednak z niewielką płytką ukrytą gdzieś w obudowie drukarki 3D, serwera domowego czy inteligentnego domu. Projekt piBrick Pocket-CM5 pokazuje, że możliwości tej platformy są znacznie większe.
Raspberry Pi w kieszeni. Ten projekt zamienia moduł CM5 w prawdziwy komputer mobilny

To w pełni open-source komputer kieszonkowy oparty na Raspberry Pi Compute Module 5, który łączy ekran AMOLED, fizyczną klawiaturę QWERTY i pełnoprawny system Linux w urządzeniu niewiele większym od smartfona. Co najważniejsze, projekt został udostępniony na licencji GPL 3.0, więc każdy może go samodzielnie zbudować, zmodyfikować lub rozwinąć o własne pomysły.

Co oferuje PiBrick Pocket-CM5?

Sercem urządzenia jest Raspberry Pi Compute Module 5. W przeciwieństwie do klasycznych płytek Raspberry Pi, moduły z serii Compute Module projektowane są z myślą o integracji z dedykowanymi płytami głównymi. Dzięki temu można tworzyć znacznie bardziej kompaktowe konstrukcje niż w przypadku standardowych modeli. Twórca piBrick Pocket-CM5 zaprojektował własną płytę nośną, która zamienia moduł CM5 w pełnoprawny komputer mobilny. Na urządzeniu można uruchomić desktopowe dystrybucje Linuksa, korzystać z terminala, narzędzi programistycznych, aplikacji sieciowych czy oprogramowania diagnostycznego dokładnie tak samo, jak na klasycznym komputerze.

Jeśli chodzi o wyświetlacz, zastosowano tutaj 3,92-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1080 × 1240 pikseli i odświeżaniu 90 Hz. Ekran oferuje jasność sięgającą 560 nitów (trzeba uważać na ostre słońce, bo raczej ciężko będzie z widocznością), obsługę wielodotyku oraz ochronę w postaci szkła hartowanego Asahi. Jak na urządzenie tej wielkości, parametry prezentują się bardzo solidnie. Jeszcze większe zainteresowanie może jednak wzbudzić klawiatura. Twórca wykorzystał moduł BBQ20 bazujący na kultowej klawiaturze z telefonu BlackBerry Q20. Dla wielu osób, które pamiętają złote czasy smartfonów BlackBerry, to niemal technologiczna nostalgia. Co więcej, mamy tu również wbudowany optyczny gładzik, a cały moduł może działać jako niezależne urządzenie USB-HID. Innymi słowy – piBrick może pełnić funkcję awaryjnej klawiatury i myszy dla innych komputerów lub serwerów.

Pomimo kompaktowych rozmiarów twórca nie oszczędzał na możliwościach rozbudowy. Na pokładzie znalazło się miejsce dla dysków SSD NVMe w formacie M.2 2230 lub 2242. Oprócz tego użytkownik może korzystać z pamięci eMMC lub kart microSD, zależnie od wybranej wersji modułu Compute Module 5. Lista portów wygląda zaskakująco imponująco jak na urządzenie mieszczące się w kieszeni:

  • USB 3.0 Typ-A,
  • USB 3.0 Typ-C,
  • USB 2.0 Typ-A,
  • USB 2.0 Typ-C,
  • HDMI,
  • micro-HDMI,
  • GPIO do podłączania własnych modułów i czujników,
  • złącza I2C,
  • kamera,
  • akcelerometr,
  • programowalne diody RGB LED.

Krótko mówiąc, to nie jest kolejny miniaturowy komputer ograniczony do jednej funkcji. To platforma, którą można wykorzystać do eksperymentów, projektów IoT, diagnostyki sieci, programowania czy pracy w terenie.

Twórca zadbał również o bardziej przyziemne aspekty codziennego użytkowania. Urządzenie wyposażono w głośniki stereo, mikrofon, wzmacniacz audio oraz klasyczne gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. W czasach, gdy nawet duże laptopy coraz częściej rezygnują z jacka, jego obecność może ucieszyć wielu użytkowników. Za zasilanie odpowiada akumulator LiPo o pojemności 5000 mAh. To wartość porównywalna z wieloma współczesnymi smartfonami i powinna zapewnić kilka godzin pracy bez konieczności sięgania po ładowarkę.

Projekt stworzony z myślą o społeczności DIY

W tego typu projektach zawsze podoba mi się fakt, że nie są one przeznaczone do sprzedaży, tylko coś, co trzeba zrobić samemu w domu. Autor przygotował projekt w EasyEDA Pro i zoptymalizował go pod kątem produkcji w popularnej fabryce JLCPCB. Dzięki temu zainteresowane osoby mogą stosunkowo łatwo zamówić płytki PCB, zlecić automatyczny montaż komponentów i samodzielnie złożyć urządzenie. Udostępniono również pliki do wydruku 3D obudowy i ramy nośnej. Szacowany koszt części wynosi około 172 dolarów, choć ostateczna cena zależy od konfiguracji modułu Compute Module 5 i wybranych podzespołów.

Oczywiście, PiBrick Pocket-CM5 raczej nie zagrozi smartfonom ani ultrabookom. Nie taki jest zresztą jego cel. To projekt skierowany do osób, które lubią eksperymentować z elektroniką, pracować z Linuksem i budować własne urządzenia od podstaw. Jednocześnie świetnie pokazuje, jak bardzo rozwinął się ekosystem Raspberry Pi. Jeszcze kilka lat temu stworzenie tak kompaktowego komputera z ekranem AMOLED, dyskiem NVMe, fizyczną klawiaturą i pełnym Linuksem wymagałoby ogromnych nakładów pracy. Natomiast teraz wystarczy odrobina cierpliwości, drukarka 3D i kilka zamówień na komponenty.

Źródło: Oshwlab

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.