Samsung nie porzuca swojego pierścienia. Galaxy Ring 2 ma zrobić coś, na co wielu czekało

O inteligentnym pierścieniu Samsunga mówiło się od wielu lat i chociaż sama pisałam o tym wielokrotnie, ostateczna premiera Galaxy Ring nawet mnie zaskoczyła. Głównie dlatego, że po tak długim czasie nikt już się nie spodziewał, że gigant faktycznie go pokaże. Tymczasem na początku 2024 roku naprawdę go zapowiedziano. Problem w tym, że od debiutu minęły już dwa lata, a w tym czasie firma ani słowem nie zająknęła się na temat Galaxy Ring 2.
Samsung nie porzuca swojego pierścienia. Galaxy Ring 2 ma zrobić coś, na co wielu czekało

Aż do teraz. Producent w końcu potwierdził, że następca rzeczywiście powstaje. Co więcej, padła sugestia, która może okazać się ważniejsza od nowych czujników czy dłuższej pracy na baterii.

Samsung stawia nie na czujniki, ale na cały ekosystem

Informację o Galaxy Ring 2 przekazał w rozmowie z Forbesem Hon Pak, szef zespołu Digital Health w Samsungu. Nie zdradził daty premiery ani konkretnej specyfikacji, ale potwierdził, że urządzenie znajduje się w fazie rozwoju, a to już naprawdę wiele, bo często producenci nie chcą nawet zdradzać takich szczegółów. To zresztą rozsądne podejście, dające możliwość ewentualnego wycofania się z projektu, gdyby coś poszło nie tak. Gigant najwyraźniej nie przewiduje problemów, bo Pak wypowiedział się trochę na temat planów firmy.

Najciekawszy wydaje się tu fakt, że Samsung nie zamierza ścigać konkurencji wyłącznie na liczbę sensorów. Zdaniem firmy większość inteligentnych pierścieni korzysta dziś z bardzo podobnych rozwiązań sprzętowych, co jest w sumie prawdą. W tak niewielkim formacie naprawdę ciężko o jakieś rewolucje.

Jeśli porównamy dostępne pierścienie, niezależnie od producenta, ich czujniki nie różnią się obecnie aż tak bardzo. Prawdziwą różnicę robi to, jakie usługi buduje się na ich podstawie. To właśnie oprogramowanie staje się największym wyróżnikiem – powiedział Pak.

Takie podejście może niektórych rozczarowywać, bo wskazuje na to, że południowokoreański gigant zagra ulubioną, zachowawczą kartą. Jednak bądźmy szczerzy, sam pomiar tętna, temperatury skóry czy snu nie jest już niczym wyjątkowym. Coraz większe znaczenie ma sposób interpretowania tych danych i przedstawiania ich użytkownikowi w formie konkretnych wskazówek dotyczących zdrowia. Dodatkowo Samsung nie chce tworzyć jednego urządzenia do wszystkiego. Zamiast tego rozwija ekosystem, w którym użytkownik może łączyć zegarek, telefon, słuchawki czy właśnie inteligentny pierścień.

Najciekawsza zapowiedź dotyczy… iPhone’ów

Największe emocje wywołała jednak odpowiedź na pytanie o kompatybilność Galaxy Ring z urządzeniami Apple’a, bo przecież także użytkownicy iPhone’ów chcą mieć dostęp do innych wearables niż Apple Watch. Obecnie pierścień działa przede wszystkim z telefonami z Androidem, ale pełnię możliwości – co jest zrozumiałe – oferuje dopiero w połączeniu ze smartfonami Galaxy. Użytkownicy iPhone’ów pozostają całkowicie poza ekosystemem.

Zapytany o możliwość rozszerzenia wsparcia, Hon Pak nie odpowiedział wprost.

Uśmiecham się, ale nie mogę nic powiedzieć. Myślę jednak, że będziecie bardzo zadowoleni z nadchodzących premier i tego, co pokażemy.

To oczywiście nie jest oficjalne potwierdzenie obsługi iPhone’ów. Trudno jednak zignorować taką odpowiedź. Zwłaszcza że na producentów coraz mocniej naciskają regulatorzy, którzy chcą ograniczać zamknięte ekosystemy technologiczne. Gdyby Galaxy Ring 2 rzeczywiście zaczął współpracować z iOS, byłaby to zmiana, która potencjalnie mogłaby przyćmić wszystkie inne.

Niestety na poznanie wszystkich szczegółów jeszcze poczekamy. Według dotychczasowych przecieków Galaxy Ring 2 może zadebiutować dopiero w 2027 roku. I znowu, to dość rozsądne podejście, które daje firmie czas na dopracowanie funkcji zdrowotnych oraz wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu, czyli po prostu na poprawienie wad oryginału i dodanie jakichś nowości. Smart Ring nie jest smartfonem ani nawet smartwatchem, tego urządzenia raczej nikt nie zmienia zbyt często, więc tak długi odstęp między generacjami działa mocno na korzyść.

Obecni posiadacze Galaxy Ring zdążą już zapragnąć wymiany sprzętu, zwłaszcza gdy nowa generacja będzie oferować wyczekiwane ulepszenia. A jeśli do tego dojdzie współpraca z iPhone’ami, Samsung może mieć prawdziwy hit.

Źródło: Forbes

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.