Dobrym przykładem jest nowa wersja Mido Ocean Star 39 z tarczą Abyss Blue. Model należący do grupy Swatch pokazuje, że nowoczesny zegarek nurkowy może być jednocześnie funkcjonalny, elegancki i wygodny w codziennym noszeniu, a przy tym jego cena nie zwali nas z nóg. Oczywiście, to nadal nie jest relatywnie tani gadżet, po prostu tak wypada na tle konkurencji.
Mniejszy rozmiar, większa wygoda
Linia Ocean Star istnieje od lat 40. XX wieku, jednak wariant Ocean Star 39 pojawił się dopiero w 2024 roku. Mido zdecydowało się wtedy zmniejszyć kopertę względem standardowego modelu o 3,5 mm, odpowiadając na rosnącą popularność bardziej kompaktowych zegarków. Efekt? Koperta o średnicy 39 mm, która trafia w tzw. strefę Goldilocks – nie jest ani zbyt mała, ani przesadnie duża. Do tego grubość wynosząca zaledwie 10,5 mm (wiele diverów potrafi przekraczać 13-14 mm!). W ten sposób dostajemy zegarek w rozmiarze, który sprawdzi się na większości nadgarstków i pozwala wygodnie nosić zegarek zarówno na co dzień, jak i podczas aktywności sportowych, bez uczucia obciążenia.

Divery w swojej konstrukcji wyglądają z grubsza podobnie, bo rygorystyczne normy techniczne nie pozwalają na aż takie duże szaleństwa w tym zakresie. Na szczęście marki zegarmistrzowskie radzą sobie inaczej, skupiając się na efektownych i wyróżniających detalach. Mido nie jest tu wyjątkiem. W Ocean Star 39 nowością jest tarcza Abyss Blue. Zamiast kolejnego granatu czy intensywnego błękitu, Mido postawiło na odcień przypominający wodę w głębokim oceanie – z domieszką szarości i zieleni.

Charakterystycznym elementem pozostaje trójwymiarowy wzór fal, który od lat wyróżnia serię Ocean Star. Nieregularne linie mają imitować powierzchnię wody i dodają tarczy głębi, a całość uzupełniają nakładane indeksy w formie kropek i trójkątów, wskazówka sekundowa typu lollipop oraz datownik umieszczony na godzinie trzeciej. Na deklu nie zabrakło też charakterystycznego logo w kształcie rozgwiazdy, które od razu przywodzi na myśl oryginalny model z lat 40.



Projekt czerpie również inspiracje z klasycznych diverów lat 50., co widać szczególnie po kształcie koperty oraz jednokierunkowym bezelu z aluminiową wkładką. Nie da się też nie zauważyć pewnych podobieństw do znacznie droższych modeli Omegi z rodziny Seamaster. To wszystko sprawia, że Ocean Star 39 z tarczą Abyss Blue naprawdę przyciąga wzrok swoim przemyślanym i efektownym wyglądem.
Jednak chodzi przecież nie tylko o powierzchowność
Z racji, że to diver, zgodnie z oczekiwaniami mamy tu pełnoprawną specyfikację nurkową. Producent deklaruje wodoszczelność na poziomie 200 metrów, dzięki czemu Ocean Star 39 sprawdzi się nie tylko podczas wakacyjnych wyjazdów nad wodę, ale również podczas nurkowania rekreacyjnego. O nic nie trzeba się martwić.
Jeśli zaś chodzi o pozostałą specyfikację, ta prezentuje się równie solidnie. Za pracę zegarka odpowiada automatyczny mechanizm ETA Caliber A31.111. To konstrukcja wyposażona w sprężynę włosową Nivachron, pracująca z częstotliwością 3,5 Hz i oferująca aż 72 godziny rezerwy chodu. W ten sposób, nawet jeśli odłożymy zegarek na cały weekend, w poniedziałek nadal będzie on wskazywał właściwy czas.

Nowy wariant Abyss Blue dostępny jest zarówno na stalowej bransolecie z szybko zwalnianymi ogniwami końcowymi, jak i na dopasowanym kolorystycznie gumowym pasku z klamrą. Jego cena jest natomiast bardzo atrakcyjna, bo wynosi 1350 dolarów, czyli niecałe 5 tys. zł. Jasne, to nie jest mała kwota, ale jeśli spojrzymy na ten segment, to na pewno nowość od Mido plasuje się wyraźnie poniżej wielu konkurencyjnych szwajcarskich diverów. Mimo tego w zamian otrzymujemy automatyczny mechanizm z 72-godzinną rezerwą chodu, 200-metrową wodoszczelność, smukłą kopertę i wzornictwo, które równie dobrze odnajdzie się na plaży, jak i pod mankietem koszuli.
To jeden z tych zegarków, które przypominają, że dobry diver nie musi być wielki, ciężki ani absurdalnie drogi. Zwłaszcza teraz, gdy rynek tego typu zegarków jest bardzo zatłoczony, Mido postawiło na sprawdzone proporcje, klasyczny wygląd i solidną mechanikę, dając naprawdę interesującą alternatywę, którą przynajmniej warto rozważyć, jeśli ktoś rozgląda się za zegarkiem nurkowym
