Jak producent to robi? Poza tym, że za priorytet postawił rozwój fotografii mobilnej, to do tego tworzy swoje rozwiązania z potentatami rynku fotografii. Współpraca vivo z ZEISS rozpoczęła się już w 2020 roku i od początku miała za zadanie wynieść producenta na szczyty rankingów smartfonów do zdjęć oraz filmów.
Z każdą kolejną odsłoną serii X nabierała coraz konkretniejszych kształtów. Na etui fotograficznym znajdziemy nie tylko logo fotograficznego potentata, ale i dopisek “Co-enginnered”, bowiem niemieckie przedsiębiorstwo miało swój udział w każdym etapie: od projektowania, przez produkcję, do i wdrażania rozwiązań optycznych.

Przez lata ta współpraca owocowała coraz ciekawszymi rozwiązaniami. W przypadku vivo X300 Ultra doczekaliśmy się jeszcze bardziej zaawansowanej odsłony zestawu dla mobilnych fotografów i nie tylko.
Jako pierwszy producent na polskim rynku zaoferował użytkownikom smartfonów dedykowane telekonwertery. Innowacja ta pojawiła się w 2025 roku wraz z premierą modelu X300 Pro. Dziś portfolio akcesoriów obejmuje telekonwerter ZEISS G2 o ekwiwalencie 200 mm, a także model ZEISS G2 Ultra, który pozwala uzyskać imponujący ekwiwalent ogniskowej 400 mm.
Jak vivo podniosło poziom mobilnej optyki? To nie byle osiągnięcie
Muszę się wam do czegoś przyznać – moim ulubionym obiektywem w smartfonowej wyspie aparatów nie jest ten domyślny. Nie jest też nim ten ultraszerokokątny, bo choć doceniam go za użyteczność i możliwość uchwycenia jak największego fragmentu kadru, tak preferuję możliwość sięgnięcia wzrokiem dalej.

To jednak bywała trudna miłość. Od kiedy tylko w smartfonach pojawiły się aparaty przybliżające oparte o system peryskopowy, miały one fundamentalny problem. Przysłona była ciemna. Algorytmy miały więcej roboty z rozjaśnianiem zdjęć niż z jakimkolwiek innym aspektem. Jeśli pogoda nie była idealna, różnice w jakości między poszczególnymi kadrami stawały się widoczne niemal natychmiast.

W początkach historii aparatów z peryskopowym przybliżeniem w oczy rzucała się też wyraźnie niższa jakość zdjęć. System szkieł soczewkujących światło tak, by przybliżać perspektywę pochłaniał sporo miejsca i zaczęto myśleć nad innym podejściem. Jednym z nich było zmniejszanie parametru optycznego przybliżenia.
Ta droga okazała się kluczowa dla rozwoju mobilnej fotografii. Producenci zaczęli stawiać na ekwiwalent ogniskowej między 70 a 120 mm, a więc między trzykrotnym, a pięciokrotnym przybliżeniem względem standardu w smartfonach, jakim jest ogniskowa 24 mm. To pozwoliło skupić się na zwiększeniu matryc i zmniejszeniu części peryskopowej. W efekcie każdy, kto kupuje topowy smartfon, zyskuje świetny aparat do portretów.
Świetny aparat do portretów? Dla vivo to jedynie początek
W vivo X300 Ultra producent postawił na aparat tele o ekwiwalencie ogniskowej 85 mm. To dobry punkt wyjścia zarówno do uchwycenia nim najbliższych, jak i czworonogów. Taka ogniskowa zapewnia jednoczesne skupienie się na centralnym elemencie kadru, jak i pamiętanie o reszcie tego, co jest w zdjęciu.

Sama ogniskowa to jednak nie wszystko. Na potrzeby vivo X300 Ultra producent przekroczył bariery tego, co dotychczas widzieliśmy w smartfonach i to nie jest slogan marketingowy. Po prostu wcześniej nikt nie wcisnął 200-megapikselowej optyki z tak zaawansowaną stabilizacją dla zoomu.
Ta rozdzielczość jest imponująca i o tym, co ona daje, napiszę jeszcze później. Jeżeli jednak mieliście kiedykolwiek w rękach telefon z zoomem, wiecie, że im bardziej przybliżamy się do obiektu, tym ten jest mocniej rozmyty. Dlatego też ważna jest dobra stabilizacja, które zrekompensuje tę niedogodność.

W przypadku vivo X300 Ultra zastosowano stabilizację podobną do tej, jakiej używa się w gimbalach. Pozwala ona na regulację pozycji matrycy w zakresie trzech stopni, ponad dwukrotnie więcej niż w poprzedniej odsłonie. To, w połączeniu z autofokusem śledzącym ruch w 60 klatkach na sekundę tworzy dobrą bazę dla podłączonego telekonwertera. Ale po kolei…
Obiektyw, który zmieści się w wąskiej kieszeni
W przypadku telekonwertera ZEISS G2 Ultra mamy do czynienia z narzędziem stworzonym pod ultraflagowca vivo X300 Ultra. Urządzenie nie przytłacza swoimi wymiarami, zresztą w porównaniu do obiektywu dla aparatu pełnoklatkowego jest naprawdę niewielkie.

Różnicę w rozmiarze da się odczuć od razu.




Już przy pierwszym wzięciu obiektywu w dłoń czuć, że to sprzęt z wyższej półki. Chłód metalowej obudowy utwierdza w tym przekonaniu, podobnie jak mocno trzymające się zaślepki. Kształt i rozmiar obiektywu ZEISS G2 Ultra sprawia, że łatwo podeprzeć go nawet jednym palcem. Montaż odbywa się niczym w lustrzankach, poprzez wkręcenie go w pierścień.


Aby skorzystać z dodatkowego obiektywu, potrzebujemy specjalnego etui, które jest częścią zestawu vivo X300 Ultra Special Edition. Na co dzień wypada ono dobrze jako klasyczne etui, które zabezpiecza telefon przed wypadkami. Gumowany tył poprawia chwyt, a całość nie dodaje smartfonowi nadmiernej masy oraz milimetrów. Dodatkowo, jeśli nie chcemy nosić nakładki do etui pozwalającej na dokręcenie obiektywu, nic nie stoi na przeszkodzie, by ją odkręcić.

Następnie wystarczy wybrać w aplikacji aparatu ustawienia przełączające telefon w tryb pracy z teleobiektywem, wybrać dopasowany zestaw i skorzystać z nowych możliwości. A te naprawdę są spore. Możemy uzyskać zbliżenie do 3200 mm, co licząc od bazowych 35 mm aparatu głównego vivo X300 Ultra daje ponad 90-krotne przybliżenie. Zyskujemy także płynną regulację w całym zakresie aż do 400 mm.
Nie muszę nikogo przekonywać, że takie zdjęcia wyglądają lepiej, mają więcej detali, mniejszy poziom cyfrowego zakłócenia i prezentują się bardziej przestrzennie? Jeśli jednak nie dowierzacie, spójrzcie na porównanie z założonym obiektywem ZEISS G2 Ultra oraz bez niego przy tej samej ogniskowej. Choć oprogramowanie we współczesnych smartfonach potrafi zdziałać cuda, tak różnica jest odczuwalna.











To nie tylko ciekawy dodatek, ale szansa na lepsze zdjęcia wtedy, gdy chcemy uwiecznić jak najwięcej. Wysepka nieopodal wakacyjnej plaży? Teraz łatwiej będzie opowiedzieć, co na niej się znajduje. Chcesz wyeksponować detal monumentalnej budowli? Nie ma sprawy. Marzy ci się uwiecznić coś, co wcześniej jedynie rysowało się nieśmiało na horyzoncie? Z vivo X300 Ultra da się to zrobić łatwo i bez wielkiego aparatu.
Nie tylko Ultra. Fotograficzna zabawa także w mniejszym rozmiarze
Nie dla wszystkich są duże smartfony z dopiskiem “Ultra”. Czasem telefon ma być przede wszystkim poręczny. Najczęściej wiąże się to z utratą dostępu do wszystkich najciekawszych dodatków i akcesoriów. Inaczej jest w przypadku vivo X300 FE.


To naprawdę zgrabny smartfon, a producent postarał się, by maksymalnie wykorzystać przestrzeń. Ekran o przekątnej 6,31” otaczają wyjątkowo smukłe ramki, co poza tym, że dobrze wygląda, nie dodaje milimetrów konstrukcji. Grubość vivo X300 FE to zaledwie 8,2 mm, zaś masa to 190 gramów. Dla porównania smartfony typu Ultra ważą z reguły między 215 a 240 gramów.
Różnica kilkudziesięciu gramów potrafi mieć kluczowe znaczenie, gdy korzystamy ze smartfonu przez wiele godzin, a z vivo X300 FE zdecydowanie można długo korzystać, bowiem akumulator o pojemności 6500 mAh jest gwarancją wytrzymałości przez wiele godzin.

Dla fotografów vivo X300 FE będzie miał jeszcze jedną zaletę – to możliwość doczepienia do konstrukcji obiektywu ZEISS G2, który zwiększy możliwości aparatu przybliżającego i pozwoli uzyskać ekwiwalent ogniskowej 200 milimetrów. Po raz kolejny w przypadku tego urządzenia miałem do czynienia z wysoką jakością wykonania optyki w niewielkim rozmiarze.







Dla osób, które nie mają w planach sięgać po najdalsze elementy kadru, vivo X300 FE oferuje rozsądne rozwiązanie. Z drugiej strony w dalszym ciągu możemy zyskać ekwiwalent ogniskowej nawet 1600 mm, więc nie ukryje się przed nami żaden detal czy opowieść z życia zwierząt. Gdy przybliżamy się do sceny obiektywem tele, wszystko dookoła zdaje się stawać częścią jednolitej kompozycji. Znika dystans, a pojawiają się nowe możliwości kadrowania, a w ten sposób opowiadania swojej historii.
Fotografia mobilna wychodzi znacznie poza to, czym była jeszcze kilka lat temu. Inżynierowie z vivo oraz ZEISS pracowali w pocie czoła, by dać użytkownikom nie tylko nowe, ale i dopracowane doświadczenie. To czułem podczas korzystania z flagowców vivo w zestawie z teleobiektywami ZEISS G2 i ZEISS G2 Ultra.

Producentom zależało nie tylko na tym, by “coś doczepić” do telefonów i odróżnić je w ten sposób od konkurencji, ale by stworzyć coś, co daje jak najwięcej frajdy. Przy tym udało się wyznaczyć fotograficzny standard dla smartfonów. To wszystko w dwóch rozmiarach, z prostą konfiguracją i przy wysokiej jakości wykonania.
Teraz przy zakupie urządzeń z serii vivo X300 można zyskać nie tylko świetne narzędzie do fotografii, ale i dodatkowe akcesoria w promocji. Przy wyborze vivo X300 FE otrzymamy smartwatch vivo Watch GT 2. Jeżeli zdecydujemy się na vivo X300 Ultra, to oprócz wspomnianego wcześniej zegarka otrzymamy słuchawki dokanałowe vivo Buds Pro ANC. Akcja obowiązuje do 28.06.2026 r. godz. 23:59 lub do wyczerpania zapasów.



