Weź, nie komplikuj. Plush stawia na prosty abonament i dużo internetu

Wyścig na gigabajty wśród operatorów komórkowych trwa w najlepsze. Sieci prześcigają się w kolejnych promocjach, pakietach i dodatkowych usługach, przez co czasami trudniej zrozumieć ofertę niż wybrać sam telefon. Plush postanowił pójść w przeciwnym kierunku i uprościć swoją ofertę abonamentową, a mi to podejście bardzo się podoba. W końcu po co komplikować coś, co powinno być proste?
Weź, nie komplikuj. Plush stawia na prosty abonament i dużo internetu

Więcej internetu i mniej zobowiązań w Plush

Od 16 czerwca operator wprowadził nowe pakiety, które stawiają przede wszystkim na dużą ilość internetu i elastyczne warunki. Do wyboru są dwa warianty: Abonament S z pakietem 50 GB za 25 zł miesięcznie oraz Abonament M, który oferuje aż 200 GB za 50 zł miesięcznie. W obu przypadkach użytkownicy otrzymują również nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y, co jest obecnie standardem. Nikt już nie liczy wysyłanych wiadomości i przegadanych minut.

Jednym z elementów, który wyróżnia nową ofertę, jest miesięczny okres wypowiedzenia. To rozwiązanie coraz częściej pojawia się na rynku, dając nam możliwość łatwej zmiany operatora, gdy znajdziemy lepszą opcję. Bez wieloletnich umów, które skazują nas często na mniej korzystne warunki. Plush przygotował także kilka dodatkowych korzyści, zarówno dla nowych, jak i stałych klientów. Osoby przenoszące numer mogą liczyć na trzy miesiące korzystania z usługi bez opłat oraz brak opłaty aktywacyjnej. Operator premiuje również lojalność – po sześciu miesiącach użytkownicy otrzymają dwukrotnie większy pakiet internetu.

Ciekawie wygląda także opcja dostępna w abonamencie M. Jeśli zakupimy też numer dla kogoś bliskiego, to w takiej opcji koszt co najmniej dwóch numerów koszt można podzielić na pół. Innymi słowy – dwie osoby mogą korzystać z pakietów po 200 GB każda, płacąc po 25 zł miesięcznie po uwzględnieniu rabatów. Brzmi naprawdę korzystnie, a paczka danych jest tak duża, że raczej ciężko sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł to wykorzystać w ciągu jednego miesiąca.

eSIM bez wychodzenia z domu

Plush pokazuje, że dba o wygodę, a to oznacza nie tylko prostą ofertę, ale również łatwy dostęp do innych usług. Od 15 czerwca klienci mogą wybrać elektroniczną kartę SIM podczas zawierania umowy abonamentowej na odległość. Nie trzeba więc nigdzie się fatygować, bo wszystko zrobimy online lub telefonicznie za jednym razem. Po zaakceptowaniu dokumentów przesłanych elektronicznie otrzymujemy eSIM i możemy aktywować usługę bez oczekiwania na dostarczenie tradycyjnej karty SIM. To bardzo wygodne, zwłaszcza jeśli mamy smartwatch lub tablet, do którego chcemy mieć dodatkową kartę praktycznie od razu.

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że klienci nie chcą już długich, skomplikowanych umów i zabawy w papierologię. Operatorzy w końcu też do dostrzegają, a Plush jest tego świetnym dowodem. Zamiast rozbudowanych pakietów dodatkowych stawia na prostą konstrukcję abonamentu, dużą liczbę gigabajtów i możliwość szybkiego uruchomienia usługi bez wizyty w salonie. To z kolei rzeczy, na których większości z nas zależy.

Źródło: Plush

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.