Marka boAt zaprezentowała właśnie najnowszą odsłonę swoich słuchawek – Nirvana Eutopia 2 ANC. Chociaż kosztują około 200 złotych, to lista funkcji wygląda tu naprawdę imponująco.
Potężna bateria, o której łatwo zapomnieć
To, co najbardziej zwraca uwagę w nowym modelu, to bezsprzecznie czas pracy na jednym ładowaniu. Wewnątrz zamontowano akumulator o pojemności 800 mAh, który według zapewnień producenta pozwala na aż 80 godzin ciągłego odtwarzania muzyki, co ważniejsze, taki czas ma być osiągalny przy wyłączonej redukcji szumów. Jeśli zdecydujemy się na korzystanie ANC, czas ten skraca się do około 50 godzin – co wciąż jest genialnym wynikiem, bijącym na głowę wiele znacznie droższych modeli.

Jeśli korzystacie ze słuchawek przez kilka godzin dziennie, to po ładowarkę sięgnięcie dopiero po tygodniu a nawet dwóch. Na szczęście ładujemy ten model przez USB-C, więc nie ma strachu, że w tym czasie odpowiedni kabel nam się zgubi, bo po prostu można użyć ładowarki od smartfona. Uzupełnienie energii do pełna zajmuje około 2,5 godziny, ale jeśli spieszmy się do wyjścia, z pomocą przychodzi szybkie ładowanie: zaledwie 10 minut podłączeniu do prądu przekłada się na około 12 godzin dalszego działania.
A co z brzmieniem?
Mimo ceny, boAt wcale nie potraktował swoich słuchawek po macoszemu. Wewnątrz każdej z muszli umieszczono nie jeden, a dwa przetworniki: standardowy o średnicy 40 mm oraz mniejszy, 10-milimetrowy, mający dbać o szczegółowość dźwięku. Słuchawki oferują wsparcie dla certyfikatu Hi-Res Audio oraz kodeka LDAC, który umożliwia przesyłanie dźwięku przez Bluetooth w bardzo wysokiej jakości (do 990 kbps przy 24-bit/96kHz). Do tego dochodzi funkcja dźwięku przestrzennego 3D Spatial Audio, która ma rozszerzać scenę podczas oglądania filmów czy grania.
Za wyciszanie otoczenia odpowiada hybrydowy system adaptacyjnego ANC o skuteczności sięgającej 45 dB. Urządzenie nie działa tu na sztywnym poziomie tłumienia, lecz automatycznie dopasowuje intensywność redukcji hałasu do naszego otoczenia – przełączając się między profilami do podróży, przebywania we wnętrzach czy na zewnątrz. Z kolei przy rozmowach telefonicznych do głosu dochodzi technologia AI ENx, której zadaniem jest odcinanie hałasów tła i wyciąganie naszego głosu na pierwszy plan.
Od strony czysto użytkowej producent postawił na sprawdzoną, składaną konstrukcję z obrotowymi nausznikami, które ułatwiają transport słuchawek w torbie czy plecaku. Muszle wypełniono miękką pianką zapamiętującą kształt i wykończono przyjemną w dotyku ekoskórą. Sprzęt ma też podstawową klasę odporności IPX4, więc nie trzeba się obawiać przypadkowego zachlapania czy potu podczas szybszego marszu czy ćwiczeń.

Na koniec jeszcze kwestia łączności. Tu producent oferuje nam moduł Bluetooth 5.4 ze wsparciem dla Google Fast Pair oraz funkcji multipoint, co pozwala na sprawne przełączanie się na przykład między laptopem a smartfonem. Co ważne dla osób wolących tradycyjne rozwiązania – do sterowania odtwarzaczem, głośnością czy trybami ANC służą fizyczne, wyczuwalne pod palcami przyciski, a nie kapryśne panele dotykowe. Całość ustawień i korektor graficzny możemy dodatkowo dostosować w dedykowanej aplikacji boAt Hearables.
Słuchawki trafiły do sprzedaży w dwóch wariantach kolorystycznych: czarnym (Cosmic Black) oraz białym (Utopian White) i naprawdę trzeba przyznać, że stanowią świetną propozycję dla każdego, kto chce kupić model nauszny, ale jednocześnie nie chce wydawać na niego przysłowiowych „milionów monet”. Niestety na razie dostępne są tylko w Indiach i nie wiadomo jeszcze czy i kiedy pojawią się w szerszej dystrybucji.
Źródło: boAt
