Sportowy klasyk w mrocznym wydaniu. Citizen prezentuje limitowany model Tsuyosa Shore

Japońska marka Citizen święci ogromne sukcesy dzięki swojej niezwykle udanej serii zegarków ze zintegrowaną bransoletą. Kolekcja Tsuyosa stała się wręcz synonimem idealnego, budżetowego zegarka sportowo-eleganckiego, który za bardzo rozsądne pieniądze oferuje świetną jakość wykonania, automatyczny mechanizm na pokładzie oraz nasycone, przyciągające wzrok kolory tarcz.
Sportowy klasyk w mrocznym wydaniu. Citizen prezentuje limitowany model Tsuyosa Shore

Po sukcesie orzeźwiających, stricte wakacyjnych odsłon producent postanowił zaprezentować coś dla miłośników bardziej dojrzałej i tajemniczej estetyki. Do oferty trafia właśnie limitowany model Citizen Tsuyosa Shore Timeslip (NJ0238-57E).

Gdy klasyczny styl ze zintegrowaną bransoletą spotyka nurkowy rodowód

Linia Tsuyosa przyzwyczaiła nas do gładkich, minimalistycznych bezeli oraz prostych cyferblatów. Tymczasem wariant Shore Timeslip całkowicie przełamuje ten utarty schemat, odważnie czerpiąc z klasycznych zegarków nurkowych. Koperta wykonana ze stali nierdzewnej ma uniwersalną średnicę 40 mm i grubość 12,5 mm, dzięki czemu doskonale leży na większości nadgarstków. Jednak najważniejszą i od razu rzucającą się w oczy zmianą jest zastosowanie obrotowego, jednokierunkowego bezela ze 120 kliknięciami. Został on wykończony w odcieniach złota i doskonale współgra z resztą zegarka.

Główną gwiazdą tego projektu pozostaje oczywiście niezwykle efektowna, teksturowana tarcza z subtelnym, ciemnym cieniowaniem. Jej głęboka czerń stanowi idealne tło dla nakładanych indeksów oraz złoconych wskazówek. Całość wykończono masą świecącą, która zapewnia dobrą czytelność po zmroku, a cyferblat osłonięto szafirowym szkłem z powłoką antyrefleksyjną oraz charakterystyczną lupką nad datownikiem na godzinie 3:00. Stalowa koperta płynnie przechodzi w trójrzędową bransoletę z wygodnym zapięciem motylkowym odblokowywanym przyciskami.

Wewnątrz koperty pracować będzie znany i ceniony, autorski mechanizm automatyczny Citizen Calibre 8210, który można z przyjemnością podziwiać przez przeszklony dekiel. Ten 21-kamieniowy werk pracuje z częstotliwością 21 600 wahnięć na godzinę i zapewnia około 42 godziny rezerwy chodu. Bardzo przydatną funkcją jest tu tzw. stop-sekunda, która zatrzymuje sekundnik po wyciągnięciu koronki, co pozwala na precyzyjne ustawienie czasu do co do sekundy. Deklarowana dokładność mieści się w przedziale od -20 do +40 sekund na dobę, co stanowi całkowity standard dla zegarków mechanicznych w tym przedziale cenowym.

Mimo wyraźnych akcentów stylistycznych znanych z modeli nurkowych, wodoszczelność ustalono na poziomie 100 metrów (10 barów). Oznacza to, że nie jest to profesjonalny diver z certyfikatem ISO, ale bez najmniejszego problemu poradzi sobie z pływaniem, skokami do wody czy snorkelingiem podczas wakacyjnych wyjazdów.

Ładny, ale limitowany

To idealny wybór dla osób, które szukają tradycyjnego zegarka mechanicznego o wyrazistym, wieczorowym charakterze retro. Mroczna kolorystyka ze złotymi akcentami sprawia, że model ten traci swój stricte niedzielny, plażowy klimat na rzecz elegancji z pazurem, która świetnie sprawdzi się do codziennej stylizacji, jak i do bardziej formalnego stroju.

Citizen wie co robi. Chociaż wcześniejsze wersje kolorystyczne przykuwają wzrok, to ten ciemny wariant jest pośród nich najbardziej elegancki i zapewne też będzie najbardziej rozchwytywany. Zwłaszcza, że jego cena w Wielkiej Brytanii została ustalona na naprawdę rozsądne 349 funtów, czyli niecałe 1800 złotych. Warto jednak się spieszyć, bo producent wypuści jedynie 12 000 sztuk tego modelu. Z racji na limitowany nakład, model ten z pewnością błyskawicznie przyciągnie uwagę kolekcjonerów z całego świata.

Źródło: Citizen

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.