Czołg w kieszeni i kino pod namiotem. Ten smartfon zastąpi Ci całą skrzynkę z narzędziami

Rynek pancernych smartfonów przeszedł w ostatnich latach niezwykłą ewolucję. Urządzenia, które dawniej kojarzyły się wyłącznie z toporną obudową, słabym ekranem i przeciętną wydajnością, osiąganą kosztem niezwykłej wytrzymałości, dziś zamieniają się w zaawansowane pakiety przetrwania. Producenci prześcigają się w upychaniu do nich noktowizji, kamer termowizyjnych, laserów czy potężnych latarek. Jednak marka 8849 swoim najnowszym modelem Tank 5 postanowiła przesunąć granicę absurdu i inżynieryjnego przepychu tam, gdzie nikt jeszcze nie dotarł. Stworzyli potwora o wadze 715 gramów, który jest jednocześnie flagowym smartfonem, kinowym projektorem, potężnym powerbankiem i kempingową latarnią. Nie za dużo jak na smartfon?
Czołg w kieszeni i kino pod namiotem. Ten smartfon zastąpi Ci całą skrzynkę z narzędziami

Projektor 2K i parametry, których zazdrości konkurencja

Główną gwiazdą programu jest bez wątpienia wbudowany projektor. 8849 dumnie ogłasza, że Tank 5 to pierwszy na świecie pancerny smartfon wyposażony w laserowy projektor DLP o rozdzielczości 2K (2048 x 1080 pikseli) i jasności 220 lumenów. Oferuje on laserowy autofokus działający w zakresie od 0,5 do 4 metrów oraz automatyczną korekcję efektu trapezowego do 45 stopni. Innymi słowy – na ścianie namiotu, boku kampera czy w zacienionym kącie placu budowy możecie wyświetlić ostry obraz o świetnej rozdzielczości. Wbudowana bateria pozwala na 5 godzin ciągłej projekcji w trybie normalnym (lub 6 w trybie nocnym), a potężny głośnik o głośności aż 96 dB bez problemu zagłuszy szum wiatru podczas wieczornego seansu na pustkowiu.

Co najbardziej zaskakuje, pod tą pancerną skorupą nie znajdziemy tanich podzespołów. Tank 5 napędzany jest topowym, 4-nanometrowym procesorem MediaTek Dimensity 9400e, wspieranym przez… kosmiczne 18 GB pamięci RAM (plus kolejne 18 GB pamięci wirtualnej) oraz 512 GB szybkiej pamięci UFS 4.0, którą można rozbudować kartą microSD do 2 TB. Front urządzenia zdobi 6,73-calowy ekran 3K AMOLED o odświeżaniu 120 Hz i jasności maksymalnej na poziomie aż 3000 nitów, co gwarantuje idealną czytelność nawet w pełnym, pustynnym słońcu. Urządzenie debiutuje z najnowszym Androidem 16 i obietnicą 5 lat poprawek bezpieczeństwa.

Elektrownia odporna na arktyczne mrozy

Skoro telefon waży tyle, co trzy standardowe flagowce, jego bateria musi być monumentalna. Wewnątrz zamknięto ogniwo o pojemności 17 600 mAh, co pozwala na 65 godzin ciągłej rozmowy telefonicznej. Dzięki szybkiemu ładowaniu o mocy 120 W, tę gigantyczną elektrownię postawicie na nogi od zera do setki w zaledwie 90 minut.

Dodatkowo smartfon wspiera przewodowe ładowanie zwrotne o mocy 25 W, służąc jako bardzo wydajny powerbank dla innych urządzeń. Co ciekawe, mimo tak gigantycznej pojemności, ogniwo spełnia wszelkie międzynarodowe normy prawne i możecie bez problemu zabrać je na pokład samolotu. Zastosowana chemia baterii została zaprojektowana tak, by wytrzymać ekstremalne temperatury otoczenia – od -28°C do aż 56°C.

Nawet na zaplecze fotograficzne nie ma co narzekać. Oczywiście to nie poziom ultraflagowców Samsunga czy Oppo, ale na pokładzie tego czołgu dostajemy przyzwoitą konfigurację, na którą składa się:

  • Główny aparat: 50 Mpix,
  • Teleobiektyw: 50 Mpix,
  • Kamera noktowizyjna: 50 Mpix wspierana przez cztery diody podczerwieni IR (zasięg do 15 metrów w totalnej ciemności),
  • Kamerka do selfie: 32 Mpix.

Całość uzupełnia latarka kempingowa w postaci wbudowanego panelu LED generującego aż 1200 lumenów jasności. Oprócz tego w obudowie o potężnych wymiarach (177,1 x 87 x 33,8 mm) z najwyższymi certyfikatami odporności IP68 oraz IP69K upchnięto też laserowy dalmierz, barometr, cyfrową poziomicę, dwuzakresowy GPS oraz specjalny tryb do zdjęć podwodnych.

Oficjalna przedsprzedaż już ruszyła, a wysyłka z regionalnych magazynów zaplanowana jest na 10 lipca 2026 roku. Cena w okresie przedpremierowym (uwzględniająca 100 dolarów zniżki dla pierwszych kupujących) została ustalona na 3450,50 złotych. I tak, to cegła, bo prawie 34 mm grubości to jak na smartfona kolosalnie dużo. Jednak z drugiej strony, kiedy zobaczymy, co znalazło się w środku, to łatwo zmienić zdanie.

Źródło: 8849 Tank 5

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.