Test dysku Samsung 990 1 TB. Energooszczędność jest, a wydajność…

Miałem już okazję testować kilka ciekawych dysków Samsunga. Jednak najnowszy Samsung 990 jest jednym z tych modeli, które mogą na pierwszy rzut oka wprowadzić trochę zamieszania. Sama nazwa sugeruje coś bardzo bliskiego serii 990 EVO, 990 EVO Plus albo 990 PRO, a w praktyce mamy do czynienia z zupełnie osobnym dyskiem, który nie próbuje bić rekordów za wszelką cenę. Samsung pozycjonuje go raczej jako nośnik PCIe 4.0 dla ludzi, którzy chcą bardzo wysokiej wydajności, ale bez wchodzenia w temperatury, ceny i wymagania najmocniejszych konstrukcji.
oplus_1048576

oplus_1048576

Innymi słowy, Samsung 990 1 TB ma być dyskiem ze środka rynku, ale ze środka rozumianego po samsungowemu. Na papierze dostajemy interfejs PCIe 4.0 x4, protokół NVMe 2.0, pamięci Samsung V-NAND, mechanizm HMB zamiast klasycznego DRAM-u, sekwencyjny odczyt do 7150 MB/s, sekwencyjny zapis do 6450 MB/s, losowy odczyt do 700000 IOPS i losowy zapis do 1100000 IOPS. Do tego dochodzi 400 TBW, trzyletnia gwarancja, sprzętowe szyfrowanie AES 256-bit, TCG/Opal V2.0 oraz Encrypted Drive. Nie jest to więc tani dysk “byle działał”, tylko nośnik, który celuje w bardzo konkretną grupę użytkowników.

Pytanie jest proste – czy Samsung 990 1 TB faktycznie trafia w ten obiecany przez producenta punkt równowagi między szybkością, temperaturami, zużyciem energii i ceną, czy może w praktyce zostaje przygnieciony przez własne rodzeństwo z dopiskami EVO, EVO Plus i PRO?

Samsung 990 1 TB pod lupą

Samsung 990 w wersji 1 TB to dysk M.2 2280 korzystający z interfejsu PCIe 4.0 x4 i protokołu NVMe 2.0. W przeciwieństwie do 990 EVO Plus nie mamy tutaj hybrydowego trybu pracy PCIe 4.0 x4 oraz PCIe 5.0 x2. Samsung postawił na klasyczne PCIe 4.0, czyli dziś najbardziej sensowny standard dla komputerów stacjonarnych, laptopów i konsumenckich platform, które nadal znacznie częściej mają szybkie złącze PCIe 4.0 niż realnie potrzebują pełnego PCIe 5.0.

Wersja 1 TB ma według danych producenta osiągać do 7150 MB/s przy odczycie sekwencyjnym i do 6450 MB/s przy zapisie sekwencyjnym. Operacje losowe mają dochodzić odpowiednio do 700000 IOPS przy odczycie i 1100000 IOPS przy zapisie. Najciekawsze jest jednak to, że Samsung nie sprzedaje tego dysku językiem “absolutnego maksimum”, tylko raczej jako rozsądny wybór dla użytkowników, którzy chcą wysokiej responsywności systemu, szybkiego ładowania gier, sprawnego kopiowania dużych plików i dobrego zachowania pod obciążeniem, ale bez płacenia za parametry, których w wielu scenariuszach i tak nie wykorzystają.

W tym miejscu widać też najważniejszą różnicę względem modeli z wyższej półki. Samsung 990 korzysta z HMB, czyli Host Memory Buffer, zamiast klasycznej pamięci DRAM na samym dysku. Oznacza to, że nośnik może używać części pamięci operacyjnej komputera do obsługi własnych struktur, co pozwala ograniczyć koszt i uprościć konstrukcję. Nie jest to rozwiązanie z definicji złe, bo nowoczesne dyski bez DRAM-u potrafią być bardzo szybkie, ale nadal warto o nim pamiętać. Zwłaszcza przy dłuższych zapisach, mocnym zapełnieniu nośnika i pracy poza buforem SLC.

Testowany egzemplarz ma 1 TB pojemności, a więc należy do mniejszej z dwóch zapowiadanych wersji. Producent przewiduje również wariant 2 TB, który na papierze wypada mocniej pod względem losowego odczytu i wytrzymałości. Wersja 1 TB ma limit TBW na poziomie 400 TB i trzyletnią gwarancję, podczas gdy model 2 TB oferuje 800 TBW. W praktyce dla typowego użytkownika domowego, gracza albo osoby pracującej na standardowych projektach 400 TBW nadal powinno być wartością spokojnie wystarczającą na lata, ale osoby regularnie przerzucające ogromne ilości danych powinny patrzeć nie tylko na transfery, lecz także na ten parametr.

Czytaj też: Test Samsung T5 EVO – czyli to jest dysk ostateczny?

Samsung mocno podkreśla również energooszczędność. Według specyfikacji aktywny pobór energii wersji 1 TB wynosi średnio 4,0 W przy odczycie i 3,7 W przy zapisie, a w stanie spoczynku dysk ma schodzić do 55 mW w PS3 oraz 3 mW w PS4. Brzmi to jak drobny szczegół na tle kart graficznych pożerających setki watów, dopóki nie zaczniemy myśleć o laptopach, małych komputerach, konsolach i ciasnych obudowach, gdzie każdy wat mniej oznacza niższe temperatury, mniej agresywne chłodzenie i dłuższą pracę na akumulatorze.

Na papierze Samsung 990 1 TB wygląda więc jak nośnik dla osób, które nie chcą kupować najtańszego SSD bez historii, ale też niekoniecznie potrzebują flagowego modelu. To dysk pod system, gry, codzienną pracę, większe biblioteki aplikacji, amatorską obróbkę materiałów i normalne używanie komputera. Naturalnie wszystko to bez ciągłego myślenia o tym, czy nośnik stanie się wąskim gardłem. Brzmi rozsądnie, więc teraz pozostaje sprawdzić, czy pomiary potwierdzą tę bardzo konkretną obietnicę.

Na czym i jak testujemy?

Wszystkie odczyty zostały przeprowadzone na 64-bitowym systemie operacyjnym Windows 11 Pro z systemem plików NTFS i 4096-bajtową jednostką alokacji. Przedstawione wyniki, to najlepsze poziomy z trzech testów przeprowadzonych zamiennie i po obniżeniu temperatury do optymalnego poziomu (jeśli to było wymagane).

  • Aplikacje do testów syntetycznych:
    • ATTO Disk Benchmark
    • Crystal Disk Mark 6.0.2
  • Pliki i programy
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Katalog Steam z 59492 plikami o wadze 109 GB
    • Cywilizacja VI na Steam
Platforma testowa dysków
Procesor
Intel Core i7-12700K
Płyta główna
ASRock Z790 PG Riptide
Pamięć RAM
2×16 GB Kingston Renegade DDR5-6400
Dysk systemowy
WDBlack SN750 2000 GB M.2
Zasilacz
Fractal Ion Gold 850W
Karta graficzna
Gigabyte XTREME WaterForce GeForce RTX 2080 Ti
Obudowa
Deepcool GamerStorm NEW ARK 90
System operacyjny
Windows 11 Pro 64-bit
Chłodzenie procesora
Enermax AquaFusion 240mm

Wydajność w benchmarkach

W benchmarkach Samsung 990 1 TB pokazuje dokładnie to, czego oczekiwałbym po dobrze ustawionym dysku PCIe 4.0 x4 ze środka wyższej półki. Nie jest to nośnik próbujący walczyć z topowymi konstrukcjami PCIe 5.0, ale w swojej klasie wypada bardzo solidnie. Przed zapełnieniem potrafi osiągnąć ponad 7,1 GB/s w odczycie sekwencyjnym i około 5,8 GB/s w zapisie sekwencyjnym, czyli zbliża się do oficjalnych deklaracji producenta. Po mocnym zapełnieniu wydajność nadal wygląda dobrze w prostych testach sekwencyjnych, ale wyraźniej słabnie w próbach losowych i przy mniej komfortowych scenariuszach, co dobrze przypomina, że mówimy o dysku bez klasycznego DRAM-u, opartym na HMB i buforowaniu.

ATTO Disk Benchmark

ATTO Disk Benchmark pokazuje, że Samsung 990 1 TB bardzo sprawnie skaluje się wraz z większymi próbkami danych. Przed zapełnieniem odczyt 4 MB doszedł do 6360 MB/s, a zapis 4 MB do 5470 MB/s, przy czym już przy 128 KB dysk notował 2620 MB/s odczytu i około 4465 MB/s zapisu. Po zapełnieniu nośnika wyniki nie załamały się całkowicie, bo odczyt 4 MB utrzymał się na poziomie 6330 MB/s, a zapis 4 MB na poziomie 5370 MB/s. Najbardziej widać spadki przy małych próbkach, szczególnie 4 KB, gdzie zapis obniżył się z 448,98 do średnio 385,49 MB/s, a odczyt z 478,5 do średnio 439,25 MB/s. Nie jest to więc dramat, ale sygnał, że zapełniony dysk zaczyna tracić swobodę tam, gdzie liczy się reakcja na drobniejsze operacje.

Crystal Disk Mark 6.0.2

CrystalDiskMark wypada dla Samsunga 990 1 TB bardzo dobrze, zwłaszcza przed zapełnieniem nośnika. Sekwencyjny odczyt Q8T1 osiągnął 7105,33 MB/s, a sekwencyjny zapis Q8T1 5772,42 MB/s, więc odczyt praktycznie dotyka deklaracji producenta, a zapis jest zauważalnie niższy od oficjalnych 6450 MB/s, ale nadal szybki. Sekwencyjny tryb Q1T1 zakończył się wynikiem 4041,07 MB/s przy odczycie i 5286,16 MB/s przy zapisie, a operacje losowe 4K pokazały 750,8 MB/s w odczycie Q32T1, 78,46 MB/s w odczycie Q1T1, 561,74 MB/s w zapisie Q32T1 i 261,87 MB/s w zapisie Q1T1. Po zapełnieniu dysk nadal trzymał sekwencyjny Q8T1 na wysokim poziomie, bo 6741,66 MB/s odczytu i 5597,45 MB/s zapisu, ale mocniej spadły wyniki Q1T1 oraz losowe 4K, np. odczyt 4K Q1T1 do 52,51 MB/s i zapis 4K Q1T1 do 144,42 MB/s.

Wydajność praktyczna

W praktycznych testach Samsung 990 1 TB potwierdza, że jest szybkim dyskiem do codziennego grania i pracy z dużymi plikami. Kopiowanie folderu gry Wiedźmin 3 o rozmiarze 54,7 GB zajęło średnio 48,58 sekundy, a pojedynczy plik ISO kopiował się w 23,02 sekundy. Dobrze wypada też scenariusz bliższy normalnemu użyciu komputera, czyli wczytywanie gry. Civilization VI uruchomiło się w 27,43 sekundy, co pokazuje, że dysk nieźle radzi sobie nie tylko z prostym transferem sekwencyjnym, ale też z ładowaniem większej liczby plików potrzebnych grze.

Wydajność po zapełnieniu

Przed zapełnieniem ISO kopiowało się w 23,02 sekundy, a po zapełnieniu średnio w 151 sekund. Folder Wiedźmina 3 przed zapełnieniem potrzebował 48,58 sekundy, a po zapełnieniu już średnio 538,5 sekundy.

Ten spadek jest ogromny i dobrze pokazuje, że Samsung 990 1 TB, jako dysk bez klasycznego DRAM-u i oparty na buforowaniu, bardzo nie lubi pracy pod korek. W codziennym scenariuszu systemowym, gamingowym i biurowym będzie szybki, ale jeśli regularnie będziecie zapełniać go prawie do końca i przerzucać duże paczki danych, wydajność potrafi spaść w sposób, którego nie da się zignorować.

Czytaj też: Test dysku Kioxia Exceria Plus 2 TB

Spadki są potwierdzane przez wykresy z samego kopiowania.

Wydajność przy wielozadaniowości i kwestia temperatury

Test wielozadaniowości pokazuje dobrze, gdzie Samsung 990 1 TB ma swoje ograniczenia. Osobne kopiowanie pliku ISO zajęło 23,02 sekundy, a osobne kopiowanie folderu gry Wiedźmin 3 o rozmiarze 54,7 GB trwało 48,58 sekundy. Razem daje to 71,6 sekundy. Po uruchomieniu obu operacji jednocześnie dłuższy z transferów zakończył się po 67,5 sekundy, więc realnie zyskujemy tylko około 4 sekundy. Nie jest to zły wynik, ale też trudno mówić o jakimś popisie wielozadaniowości. Dysk radzi sobie poprawnie, natomiast przy jednoczesnym czytaniu i zapisie nie pokazuje zachowania, które kazałoby traktować go jak konstrukcję z wyższej półki.

Ciekawsze jest to, jak rozkładają się same transfery. Folder z Wiedźminem 3 podczas kopiowania równoległego zakończył się szybciej niż osobno – 39,6 sekundy zamiast 48,58 sekundy – ale plik ISO oberwał bardzo mocno, bo jego czas wzrósł z 23,02 do 67,5 sekundy. W praktyce oznacza to, że Samsung 990 1 TB nie tyle przyspiesza całą pracę pod kilkoma zadaniami, ile inaczej rozkłada zasoby między transferami. Przy dwóch prostych operacjach kopiowania bilans jest lekko pozytywny, ale nie na tyle, żeby robić z tego dużą zaletę. To raczej wynik z gatunku “działa, ale bez fajerwerków”.

Czytaj też: Test Samsung 990 EVO 2 TB, czyli hybryda na PCIe 5.0×2 i PCIe 4.0×4

Jeśli chodzi o temperatury, Samsung 990 jako dysk PCIe 4.0 x4 rozgrzewa się szybko bez chłodzenia. Bez obciążenia jego temperatura zamyka się w około 50 stopniach Celsjusza w komputerze z bardzo przewiewną obudową, a prosty radiator pasywny obniża ją o kilka stopni. Obciążając ten dysk, jego temperatura szybko skacze na poziomy bliskie 80 stopni Celsjusza, a więc niebezpiecznie wysokie, ale na szczęście byle prosty radiator z płyty głównej wystarcza, aby temperatura utrzymywała się poniżej 60 stopni Celsjusza.

Test dysku Samsung 990 – podsumowanie

Nie wiemy jeszcze, ile dokładnie Samsung 990 1 TB będzie kosztować w polskich sklepach, ale właśnie cena będzie tutaj kluczowa. Ten dysk nie ma udawać następcy 990 PRO ani walczyć z nośnikami PCIe 5.0, bo nawet firma w materiałach dla recenzentów sam ustawia go jako model typu “sweet spot”. Ma być szybszy od starszych dysków, chłodniejszy od ekstremalnych konstrukcji i wyceniony pod masowego użytkownika. Brzmi rozsądnie, ale tylko pod warunkiem, że sklepy nie zrobią z niego kolejnego nośnika z ceną oderwaną od rzeczywistości. Jeśli 1-TB Samsung 990 będzie kosztował wyraźnie mniej od przecenionych modeli 990 PRO i jednocześnie nie odleci ponad dobre dyski PCIe 4.0 konkurencji, to będzie miał sens. Jeśli jednak cena zbliży się do lepiej wyposażonych konstrukcji z DRAM-em, cała opowieść o rozsądnym środku rynku zacznie się sypać.

W porównaniu do obietnic producenta moje testy pokazują drugą stronę tej historii, bo fakt, że Samsung 990 1 TB jest bardzo szybki, kiedy ma komfortowe warunki, ale po mocnym zapełnieniu potrafi wyraźnie zwolnić. Podobnie wygląda kwestia energooszczędności. Samsung mówi o poprawie efektywności do 38% względem wcześniejszych modeli i faktycznie deklarowane 4,0 W przy odczycie oraz 3,7 W przy zapisie wyglądają dobrze, a to zwłaszcza pod laptopa, ale nie zmienia to faktu, że bez choćby prostego radiatora dysk potrafi szybko dojść do temperatur, których nie chciałbym oglądać w codziennym komputerze. Innymi słowy, Samsung 990 1 TB to na papierze bardzo sensowny SSD, ale nie idealny. Cena jest w nim kluczowa.

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.