Garmin i Suunto mają się czego bać? Ten tani smartwatch ma dwuzakresowy GPS i mapy offline

Szykując się na weekendowy wypad w góry, rowerową eskapadę za miasto czy po prostu planując nowy sezon biegowy, stajemy przed tym samym, bolesnym dylematem: jak monitorować swoje trasy bez wydawania fortuny? Dotychczas wybór sprowadzał się przede wszystkim do drogich modeli Garmina czy Suunto. Wygląda jednak na to, że marka HAYLOU postanowiła bezczelnie zagrać konkurencji na nosie. Ich najnowszy, flagowy model Watch Hyper udowadnia, że zaawansowany outdoor i lifestylowa wygoda mogą iść w parze z absurdalnie niską ceną.
Garmin i Suunto mają się czego bać? Ten tani smartwatch ma dwuzakresowy GPS i mapy offline

Nawigacja z najwyższej półki w cenie opaski fitness

HAYLOU Watch Hyper został zaprojektowany wokół bardzo chwytliwej koncepcji „Urban Outdoor”. Chodzi o stworzenie pomostu dla osób, które kochają weekendowe wycieczki, trekking czy rower, ale nie potrzebują pancernego, survivalowego komputera na nadgarstku na co dzień.

Zegarek wyposażono w dwuzakresowy GPS (L1 + L5). To rozwiązanie znane z najdroższych zegarków sportowych, które drastycznie poprawia dokładność lokalizacji w trudnych warunkach – na przykład w gęstym, podwrocławskim lesie czy pośród wysokiej, miejskiej zabudowy, gdzie zwykły GPS potrafi całkowicie zgubić sygnał.

Mało tego, zegarek obsługuje pełnoprawne mapy offline, które wgrywamy bezpośrednio do pamięci urządzenia. Na ogromnym, niezwykle czytelnym ekranie AMOLED o przekątnej aż 1,97 cala (z funkcją automatycznego dopasowania jasności do słońca) wyświetlają się pełnokolorowe mapy topograficzne. Oznacza to, że ukształtowanie terenu widzimy jak na dłoni, bez potrzeby wyciągania telefonu i zerkania na zasięg sieci komórkowej. A gdyby na szlaku dopadła nas mgła lub gorsza widoczność, funkcja automatycznego powrotu po własnych śladach bezpiecznie doprowadzi nas do punktu startowego.

Inteligentny asystent na co dzień i na trening

Pod kątem sportowym zegarek wspierany jest przez 6-osiowy czujnik ruchu oraz autorski algorytm Sevier. Do dyspozycji dostajemy kosmiczną liczbę ponad 170 trybów sportowych, inteligentne rozpoznawanie aktywności, szacowanie pułapu tlenowego (VO₂ Max) oraz personalizowane cele treningowe.

HAYLOU nie zapomniało jednak, że po powrocie ze szlaku zegarek wraca z nami do normalnego, miejskiego życia. Dlatego z poziomu nadgarstka możemy prowadzić rozmowy telefoniczne przez Bluetooth, a użytkownicy Androida zyskują genialną opcję wysyłania szybkich szablonów odpowiedzi na WhatsAppie oraz funkcję zamiany mowy na tekst. Prawdziwym smaczkiem jest też wbudowany, autonomiczny asystent głosowy AI, który działa całkowicie offline – można wydawać mu komendy nawet w środku głuszy, bez dostępu do internetu.

Wszystko to zamknięto w eleganckiej kopercie (dostępnej w kolorze czarnym i srebrnym) z klasą wodoszczelności 5ATM, co pozwala na swobodne pływanie w basenie czy trening w ulewnym deszczu. Najlepsze zostawiłam na koniec: bateria. Przy normalnym, codziennym użytkowaniu zegarek wytrzymuje bez ładowania rewelacyjne 18 dni. Jeśli natomiast odpalicie ciągłą, wymagającą nawigację GPS w terenie, akumulator skapituluje dopiero po pełnej dobie (24 godziny) ciągłej pracy.

Zegarek HAYLOU Watch Hyper zadebiutował na oficjalnej stronie producenta, a także na platformach Amazon oraz AliExpress. Jego cena na start to absolutnie bezkonkurencyjne 85 dolarów (czyli w bezpośrednim przeliczeniu około 320złotych).

Spójrzmy prawdzie w oczy – w tej cenie zazwyczaj kupuje się proste, plastikowe opaski fitness, które potrafią jedynie liczyć kroki i wyświetlać proste powiadomienia. HAYLOU proponuje za te same pieniądze duży ekran AMOLED, dwuzakresowy GPS, mapy offline i kapitalną baterię. Oczywiście, profesjonalni sportowcy czy fani ekstremalnego survivalu raczej nie porzucą swoich Garminów ze względu na brak zaawansowanych platform analitycznych, ale dla miejskich odkrywców, weekendowych turystów i każdego, kto szuka stylowego, niezwykle funkcjonalnego zegarka w góry bez czyszczenia konta – Watch Hyper to absolutny, bezkonkurencyjny król opłacalności tego lata.

Źródło: HAYLOU

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.