Dlaczego kosmiczne obserwatorium “tonie”?
Większość obiektów znajdujących się na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) jest nieustannie narażona na subtelne, ale nieubłagane działanie atmosfery naszej planety. Powoduje to powolne, lecz stałe obniżanie ich wysokości, chyba że posiadają własne systemy napędowe do skorygowania kursu. W przypadku obserwatorium Swift, sytuacja stała się krytyczna. Niedawna, wzmożona aktywność słoneczna spowodowała, że atmosfera Ziemi rozszerzyła się, zwiększając opór, a w konsekwencji – Swift zaczął tracić wysokość znacznie szybciej, niż przewidywano.
LINK do akcji: Orbitalny serwisant wkracza do gry
Właśnie w tym momencie do gry wkracza Katalyst Space, innowacyjna firma z sektora kosmicznego. Zaprojektowała ona i zbudowała roboticzny statek serwisowy o nazwie LINK, którego jedynym celem jest dotarcie do teleskopu Swift i przywrócenie mu odpowiedniej wysokości orbitalnej. Misja LINK to przełom, na który czekaliśmy – demonstracja możliwości autonomicznego serwisowania satelitów na orbicie, co otwiera nowe perspektywy dla długowieczności kosmicznych misji.

Start z podniebnej platformy: Pegasus XL na Stargazerze
Aby LINK dotarł do Swift na czas, potrzebna była niezwykła metoda startu. Firma Katalyst wybrała rakietę Pegasus XLfirmy Northrop Grumman jako optymalne rozwiązanie, biorąc pod uwagę wymagania orbitalne i programowe misji. 12 czerwca inżynierowie z powodzeniem przymocowali rakietę Pegasus XL do samolotu Stargazer (zmodyfikowany L-1011 należący do Northrop Grumman) w Centrum Lotów Kosmicznych Wallops NASA w Wirginii. To właśnie z pokładu tego unikalnego, “latającego startowiska” rakieta zostanie wystrzelona w przestrzeń kosmiczną.
Unikalność startu z powietrza polega na możliwości osiągnięcia optymalnych parametrów orbitalnych z dowolnego miejsca na świecie. Misja LINK zostanie wyniesiona w kosmos z atolu Kwajalein, będącego częścią Republiki Wysp Marshalla na południowym Pacyfiku. Start planowany jest na jeszcze w tym miesiącu, co podkreśla pilność operacji. Powodzenie tej misji może zrewolucjonizować podejście do zarządzania i utrzymywania cennych aktywów na orbicie.
