Żyjemy w czasach, gdzie smartfon stał się dla dzieci portalem do nieskończonego, często toksycznego scrollowania. Lenovo stworzyło sprzęt, który ma być wyłącznie narzędziem i bezpiecznym łącznikiem z domem. I choć dla dorosłych brzmi to jak zbawienie, to wyobrażam sobie minę nastolatka, który zamiast najnowszego iPhone’a dostaje pod choinkę ten technologiczny rygor.
Sztuczna inteligencja zamiast TikToka i gier
Z perspektywy sprzętowej AI Student Phone przypomina bardziej klasyczny telefon komórkowy z minionej epoki niż nowoczesnego flagowca. Wyposażono go w malutki, 1,83-calowy ekran dotykowy, który przed niszczycielską siłą dziecięcej energii chroni odporne na uderzenia szkło Panda Glass. Ekran wspiera również wprowadzanie tekstu za pomocą pisma ręcznego. W środku znajdziemy baterię o skromnej pojemności 1850 mAh oraz modem 4G. Co ważne, telefon współpracuje ze zwykłymi, standardowymi kartami SIM, umożliwiając prowadzenie tradycyjnych rozmów głosowych oraz wideo w jakości HD.

Najważniejsze jest jednak to, czego w tym telefonie… nie ma. Urządzenie całkowicie pozbawiono jakichkolwiek gier, przeglądarki internetowej oraz dostępu do mediów społecznościowych. Zamiast tego główną osią oprogramowania stał się fizyczny, dedykowany przycisk AI umieszczony na obudowie. Po jego przytrzymaniu dziecko aktywuje asystenta głosowego, który działa jak kieszonkowy, inteligentny korepetytor. Może odpowiadać na pytania z wiedzy ogólnej czy pomagać w odrabianiu lekcji. Lenovo wgrało też do pamięci urządzenia rozbudowaną bibliotekę edukacyjną, zawierającą wzory matematyczne czy słówka z języka angielskiego. Wszystko po to, by uczeń miał dostęp do bazy wiedzy bez konieczności wchodzenia do otwartego internetu.
Pełne centrum dowodzenia dla rodzica
Dla opiekunów Lenovo AI Student Phone to przede wszystkim potężne narzędzie bezpieczeństwa. Telefon ma wbudowany moduł GPS do śledzenia lokalizacji dziecka w czasie rzeczywistym oraz funkcję geofencingu – rodzic natychmiast otrzyma powiadomienie na swój telefon, gdy podopieczny opuści bezpieczną strefę (np. szkołę lub osiedle).

Nie zabrakło też aplikacji towarzyszącej, pozwalającej na zdalne zarządzanie urządzeniem. Rodzic może więc blokować nieznane numery telefonów, ustalać harmonogram włączania i wyłączania sprzętu, a także aktywować tzw. tryb klasowy. Po jego uruchomieniu w godzinach lekcyjnych telefon zostaje całkowicie zablokowany – wyświetla jedynie aktualną godzinę i pozwala na wykonanie alarmowego połączenia SOS. Co ciekawe, Lenovo pomyślało też o kieszonkowym. Telefon wyposażono w system płatności mobilnych oparty na kodach QR, w którym rodzic z poziomu własnej aplikacji ustala limity wydatków i na bieżąco monitoruje każdą transakcję.
Na koniec to, co w segmencie budżetowych gadżetów z Chin lubimy najbardziej – cena. Lenovo wyceniło AI Student Phone na zaledwie 299 juanów, co w przeliczeniu daje około 160 złotych. Do zestawu producent dorzuca odpinaną smycz ułatwiającą noszenie, a sam sprzęt dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych: pomarańczowo-białym, różowym oraz niebieskim.

To śmiesznie niska kwota za urządzenie, które tak skutecznie potrafi odciąć dziecko od destrukcyjnych bodźców, jednocześnie zapewniając stały kontakt i bezpieczeństwo. Oczywiście, na ten moment sprzęt debiutuje na rynku chińskim i nie wiemy, czy i kiedy trafi do oficjalnej europejskiej dystrybucji.
Patrząc na konstrukcję i wybory projektantów, to raczej urządzenie skierowane do młodszych dzieci niż do starszych nastolatków, którzy raczej nie chcieliby nosić takiej zabawki przy sobie. Jednak jako pierwszy telefon? To może się sprawdzić, bo nie chodzi tylko o odcinanie bodźców, ale też o naukę dobrych nawyków i skupienia, a o takowe bardzo ciężko, gdy w grę wchodzi smartfon kuszący ekranem i wciąż wibrujący od powiadomień. Lenovo AI Student Phone udowadnia, że najlepszy telefon dla dziecka to czasem ten, który potrafi najmniej. I choć młodzi ludzie pewnie nie zostaną fanami tej filozofii, to ich rodzice z całą dumną mogą zacząć zacierać ręce.
