Modele jedno, klimat drugie. Przewidywania ekspertów rozjeżdżają się z tym, co się dzieje

Naukowcy z Instytutu Weizmanna w Izraelu odkryli, że zimowe szlaki burz nad północnym Pacyfikiem przesuwają się w kierunku bieguna północnego znacznie szybciej, niż sugerowałyby obecne modele klimatyczne. To fatalna wiadomość i zjawisko, które może mieć daleko idące konsekwencje dla klimatu. Przy okazji widzimy, że przynajmniej część współczesnych modeli klimatycznych może nie uwzględniać wszystkich procesów odpowiedzialnych za zachodzące zmiany.
Modele jedno, klimat drugie. Przewidywania ekspertów rozjeżdżają się z tym, co się dzieje

Szlaki burz to pasy atmosferyczne, którymi przemieszczają się układy niskiego ciśnienia odpowiedzialne za opady deszczu i śniegu. Ich położenie ma ogromny wpływ na rozkład temperatur, ilość opadów czy dostępność wody na rozległych obszarach półkuli północnej. Analiza danych obserwacyjnych wykazała, że od kilku dekad trasy zimowych burz nad północnym Pacyfikiem przesuwają się na północ szybciej, niż wskazywały dotychczasowe symulacje komputerowe.

Czytaj też: Naukowcy są w szoku po tym, co zobaczyli w jądrze Ziemi. Głęboko pod Pacyfikiem doszło do wielkiej zmiany

Zdaniem autorów badań zmiana ta pomaga wyjaśnić jednoczesne występowanie dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą zjawisk. Na Alasce coraz mniej burz dociera nad lodowce. W efekcie mają miejsce mniejsze opady śniegu uzupełniające pokrywę lodową, a lodowce tracą każdego roku około 60 miliardów ton lodu. Tymczasem kilka tysięcy kilometrów dalej, w Kalifornii i Nevadzie, coraz częściej występują rekordowe fale upałów i susze, które sprzyjają rozwojowi ogromnych pożarów lasów. Oba zjawiska mogą być skutkiem przesuwania się głównych szlaków burzowych.

Autorzy najnowszych doniesień w tej sprawie porównali wyniki obserwacji z prognozami generowanymi przez najczęściej wykorzystywane modele klimatyczne. Okazało się, że choć modele prawidłowo przewidują ogólny kierunek zmian, wyraźnie zaniżają tempo przesuwania się stref burzowych. Oznacza to, iż realne skutki zmian klimatu w niektórych regionach mogą pojawiać się wcześniej lub być bardziej intensywne, niż dotychczas zakładaliśmy.

Gdzie leży przyczyna rozbieżności? Opcji jest kilka, choć najbardziej prawdopodobne wydaje się niewystarczająco dokładne odwzorowanie złożonych procesów zachodzących w atmosferze i oceanach. Modele klimatyczne są stale udoskonalane, jednak odtworzenie wszystkich wzajemnych zależności między temperaturą oceanów, cyrkulacją atmosferyczną, prądami strumieniowymi i powstawaniem układów burzowych pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej klimatologii.

Czytaj też: Ósmy kontynent Ziemi to zaginiony ląd. Naukowcy odnaleźli jego fragmenty

Autorzy badań zaznaczają, że odkrycie nie podważa wiarygodności modeli klimatycznych jako narzędzia do prognozowania zmian klimatu. Wręcz przeciwnie: wskazuje obszary wymagające dalszych udoskonaleń, aby przyszłe prognozy jeszcze lepiej odzwierciedlały rzeczywistość. Lepsze zrozumienie mechanizmów odpowiedzialnych za przesuwanie się szlaków burz może pomóc w dokładniejszym przewidywaniu przyszłych susz, powodzi, topnienia lodowców i innych skutków globalnego ocieplenia.

Źródło: Nature

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.