Szlaki burz to pasy atmosferyczne, którymi przemieszczają się układy niskiego ciśnienia odpowiedzialne za opady deszczu i śniegu. Ich położenie ma ogromny wpływ na rozkład temperatur, ilość opadów czy dostępność wody na rozległych obszarach półkuli północnej. Analiza danych obserwacyjnych wykazała, że od kilku dekad trasy zimowych burz nad północnym Pacyfikiem przesuwają się na północ szybciej, niż wskazywały dotychczasowe symulacje komputerowe.
Czytaj też: Naukowcy są w szoku po tym, co zobaczyli w jądrze Ziemi. Głęboko pod Pacyfikiem doszło do wielkiej zmiany
Zdaniem autorów badań zmiana ta pomaga wyjaśnić jednoczesne występowanie dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą zjawisk. Na Alasce coraz mniej burz dociera nad lodowce. W efekcie mają miejsce mniejsze opady śniegu uzupełniające pokrywę lodową, a lodowce tracą każdego roku około 60 miliardów ton lodu. Tymczasem kilka tysięcy kilometrów dalej, w Kalifornii i Nevadzie, coraz częściej występują rekordowe fale upałów i susze, które sprzyjają rozwojowi ogromnych pożarów lasów. Oba zjawiska mogą być skutkiem przesuwania się głównych szlaków burzowych.
Autorzy najnowszych doniesień w tej sprawie porównali wyniki obserwacji z prognozami generowanymi przez najczęściej wykorzystywane modele klimatyczne. Okazało się, że choć modele prawidłowo przewidują ogólny kierunek zmian, wyraźnie zaniżają tempo przesuwania się stref burzowych. Oznacza to, iż realne skutki zmian klimatu w niektórych regionach mogą pojawiać się wcześniej lub być bardziej intensywne, niż dotychczas zakładaliśmy.
Gdzie leży przyczyna rozbieżności? Opcji jest kilka, choć najbardziej prawdopodobne wydaje się niewystarczająco dokładne odwzorowanie złożonych procesów zachodzących w atmosferze i oceanach. Modele klimatyczne są stale udoskonalane, jednak odtworzenie wszystkich wzajemnych zależności między temperaturą oceanów, cyrkulacją atmosferyczną, prądami strumieniowymi i powstawaniem układów burzowych pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej klimatologii.
Czytaj też: Ósmy kontynent Ziemi to zaginiony ląd. Naukowcy odnaleźli jego fragmenty
Autorzy badań zaznaczają, że odkrycie nie podważa wiarygodności modeli klimatycznych jako narzędzia do prognozowania zmian klimatu. Wręcz przeciwnie: wskazuje obszary wymagające dalszych udoskonaleń, aby przyszłe prognozy jeszcze lepiej odzwierciedlały rzeczywistość. Lepsze zrozumienie mechanizmów odpowiedzialnych za przesuwanie się szlaków burz może pomóc w dokładniejszym przewidywaniu przyszłych susz, powodzi, topnienia lodowców i innych skutków globalnego ocieplenia.
Źródło: Nature
