Flagowy potwór, który pokona 9-centymetrowy próg
Zacznijmy od grubego kalibru. Model MOVA Z70 Ultra Roller Complete to bezpośredni, potężnie zmodyfikowany następca udanego modelu Z60 Ultra Roller Complete. Pierwsze, co rzuca na kolana, to parametry czyszczące. Urządzenie generuje wręcz kosmiczną siłę ssącą na poziomie aż 36 000 Pa (dla porównania, poprzednik oferował „zaledwie” 28 000 Pa). Z takim ciągiem robot prawdopodobnie byłby w stanie wyciągnąć zgubiony kolczyk z najgłębszych zakamarków dywanu.
Za mycie podłóg odpowiada uaktualniony system mopowania HydroForce 2.0 wyposażony w 12 precyzyjnych dysz wodnych, które dociskają wałek do podłoża z siłą 18N. Żeby robot nie zostawiał niedomytych pasków przy ścianach, inżynierowie dorzucili technologię MaxiReach 2.0, która inteligentnie wysuwa wałek mopujący tuż przy krawędziach mebli i listew przypodłogowych. Co ciekawe, mimo napakowania technologią, robot potrafi wjechać pod niskie sofy czy łóżka – ruchoma nawigacja FlexScope™ posiada chowany czujnik DToF, co pozwala obniżyć profil obudowy do 96 mm. Prawdziwym hitem może być jednak mechanizm StepMaster 2.0. Jeśli macie w domu wysokie progi, ten potwór bez zająknięcia pokona przeszkody o wysokości dochodzącej do 9 cm.

Całość dopełnia w pełni zautomatyzowana stacja bazowa All-in-One, która wygląda bardziej jak nowoczesny element wyposażenia wnętrz niż typowy, plastikowy kloc. Zaprojektowano ją w dwóch luksusowych wariantach: Natural Stone Design z fakturą kamienia wypalanego w 700°C oraz Brushed Metallic Design ze szczotkowanym metalem. Stacja automatycznie pierze wałek w wodzie o temperaturze 100°C (koniec z bakteriami i brzydkim zapachem), sterylizuje go światłem UV i suszy gorącym powietrzem o temperaturze 70°C. System DuoSolution posiada też dwa niezależne zbiorniki na detergenty – jeden do codziennego brudu, drugi stworzony specjalnie pod neutralizację zapachów odzwierzęcych.
Budżetowy mistrz wydłużonej pracy
Dla osób, które nie potrzebują stacji o fakturze kamienia, a szukają po prostu genialnego stosunku jakości do ceny, MOVA przygotowała model E50 Pro Ultra. To ewolucja niezwykle popularnego, budżetowego modelu E40 Ultra. I trzeba przyznać, że skok wydajności jest tu potężny. Siłę ssania podniesiono z 19 000 Pa do imponujących 30 000 Pa, co w tej półce cenowej jest wręcz niespotykane.
Zamiast wałka mamy tu klasyczne mopy rotujące, które kręcą się z prędkością 260 obrotów na minutę przy docisku 12N. Do tego smukła obudowa (97 mm) skrywająca ulepszoną nawigację LDS Lidar oraz potrójny mechanizm Anti-Tangle, który doceni każdy właściciel psa, kota lub po prostu długich włosów – koniec z uciążliwym rozcinaniem nitek zaplątanych wokół szczotki.

Największym zaskoczeniem jest jednak stacja dokująca, która w tej klasie sprzętu wprowadza funkcje z segmentu premium. Technologia JetSpray Dryboard™ pierze mopy we wrzątku (100°C) i suszy je w 63°C. Dodatkowo zmodyfikowany system odprowadzania kurzu z pojemnym workiem (3,2L) sprawia, że robot może działać całkowicie autonomicznie nawet przez 100 dni (poprzednik wymagał uwagi po 75 dniach). Ponad trzy miesiące świętego spokoju? Brzmi jak plan.
Wakacyjne zniżki na start
Przy okazji premiery w polskich sklepach nie mogło zabraknąć promocji, która będzie obowiązywać do 26 lipca. MOVA skutecznie zachęca do zakupu swoich nowości, bo Z70 Ultra Roller Complete dostępny jest za 5399 zł (normalna cena to 5999 zł), natomiast za E50 Pro Ultra zapłacimy 1890 zł zamiast 2149 zł. Nowości od marki MOVA bez problemu znajdziecie w największych polskich sieciach handlowych, m.in. w RTV Euro AGD, Media Expert, MediaMarkt, na Allegro oraz w oficjalnym sklepie internetowym producenta (pl.mova-tech.com).
Czy warto wydać kilka tysięcy na robota sprzątającego? Jak zwykle to zależy, ale jedno jest pewne. MOVA udowadnia, że niezależnie od tego, czy wybierzecie naszpikowanego technologią flagowca w kamiennej obudowie, czy model, era ręcznego szorowania podłóg bezpowrotnie mija. I bardzo się z tego cieszę.
